_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

02.03.2017

Luty 2017 w Premier League


Już czuć. Oczywiście koniec sezonu. Coraz częściej w zespołach, które nie walczą o nic, zacznie się budowanie składu na przyszłe rozgrywki. Wszystko się kiedyś skończy i ten sezon zakończy się 21 maja, a więc wkrótce. Dlatego nie ma już za bardzo czasu na sadzenie nowych rzeczy, a zaczyna się czas zbiorów tego, co się wyhodowało. Poprzedni miesiąc klik.


Miejsce 20 ze średnią zero punktów na mecz i różnicą bramkową -8; Bournemouth (w poprzednim miesiącu odpowiednio średnia 0.5 i różnica -2)

Coś ta drużyna środka tabeli złapała kryzys, jak się patrzy. Sprawdziłem, że to chyba standardowy kryzys drugiego sezonu. Ostatni raz wygrali w grudniu, więc najwyższy czas, żeby się przełamać. Puchary im nie przeszkadzają, no to gramy. Tylko tak patrząc w terminarz, kurczaczki, to może być trudne. 


Miejsce 19 ze średnią 0.5 punktu na mecz i różnicą bramkową -2: Middlesbrough (poprzednio 0.5 i -2)

To również zespół, który może narzekać na terminarz, ale umówmy się, to nie powinno mieć znaczenia dla losów drużyny. Po raz ostatni wygrali 17 grudnia, więc to forma spadkowicza. Niby defensywa jest dobra, ale 19 strzelonych bramek to najgorszy wynik w lidze. Z reguły taki zespół spada z ligi. No a reguły mają to do siebie, że lubią się sprawdzać.


Miejsce 18 ze średnią 0.8 punktu na mecz i różnicą bramkową -4: Leicester (poprzednio 0.0 i -6)

Żartownisie, no. Wyrzucili szkoleniowca, pojawiają się pogłoski, kto zostanie jego następcą, a zespół zmasakrował Liverpool. Tylko to nie zmienia za bardzo tego, że im grozi spadek z ligi, mimo tej całej gromady drużyn pikującej w dół. Nawet wygrana w Lidze Mistrzów tego nie zmieni.


Miejsce 17 ze średnią 1.0 punktu na mecz i różnicą bramkową -4: Stoke (poprzednio 2.0 i +2)

Czyli to jednak było bezformie u rywali, bo ten miesiąc pokazał, że jednak brakuje detali, żeby włączyć się do walki z najlepszymi. Nie wiem dlaczego, ale z jakiegoś powodu ciągle ich coś blokuje. Trochę szkoda, że szkoleniowiec nie może sforsować tej szklanej ściany.


Miejsce 16 ze średnią 1.0 punktu na mecz i różnicą bramkową -2: Sunderland (poprzednio 0.0 i -4)

Ponieważ sytuacja tego zespołu jest tragiczna, zacznę od kawału: Poszedł facet do lasu. Tak łaził i łaził, że w końcu zabłądził. Chodzi wiec po lesie i krzyczy. W pewnym momencie coś go szturcha z tylu w ramię. Odwraca głowę, patrzy, a tu stoi wielki niedźwiedź, rozespany, wkurzony, piana z pyska mu leci i mówi: 
- Co tu robisz? 
- Zgubiłem się. 
- Ale czego się k*wa tak drzesz? 
- Bo może ktoś usłyszy i mi pomoże. 
- No to k*wa ja usłyszałem. Pomogło ci?

No i takie znacznie może mieć ta wygrana z Crystal Palace. Z jednej strony dobrze, że wygrali, ale z drugiej nie potrafili utrzymać tej dobrej formy na dłużej. Im zaczyna odjeżdżać tabela, a czekające mecze są trudne, że tak to delikatnie ujmiemy. No ale ten proces spadania z ligi może potrwać do kwietnia.


Miejsce 15 ze średnią 1.0 punktu na mecz i różnicą bramkową -2: Liverpool (poprzednio 0.5 i -1)

Jakby nie wygrali z Tottenhamem, to ostania wygrana pamiętałaby poprzedni rok. Jak na zespół, który jeszcze niedawno miał rzucić wyzwanie Chelsea, to niedobrze. Coś musiało się zepsuć w szatni, ale nikt tego głośno nie powie. Od stycznia ten sezon zachowuje się jak lokomotywa, która wypada z torów.


Miejsce 14 ze średnią 1.0 punktu na mecz i różnicą bramkową -1: Arsenal (poprzednio 3.0 i +5)

Po spotkaniu z Bayernem Arsenal przypomina jeża, który na autostradzie spotkał rozpędzoną ciężarówkę. Liga krajowa była gdzieś z boku, bo po porażce z Chelsea marzenia o tytule mogą zostać odłożone do szufladki następny sezon. Nie do końca lubię sytuacji, kiedy ktoś nie wykorzystuje do końca potencjału, który ma. Arsenal miał spory potencjał lata temu, ale od pewnego czasu widać wyraźnie, że przestał się rozwijać i wygrane w FA Cup tego nie zmienią.


Miejsce 13 ze średnią 1.0 punktu na mecz i różnicą bramkową +1: Southampton (poprzednio 1.5 i +2)

Mogą wrócić do walki o wyższe miejsce w lidze, bo finał został przegrany. Już nie daje to przepustki do europejskich pucharów, więc jak się chce zagrać w Europie, trzeba to zrobić przez ligę. Alternatywnie wygrać któryś puchar krajowy, ale to drużynie już nie grozi. O formie ligowej trudno coś powiedzieć, bo finał rozstroił delikatnie drużynę.


Miejsce 12 ze średnią 1.3 punktu na mecz i różnicą bramkową -2: West Ham (poprzednio 3.0 i +5)

Tak mówiąc ogólnie, to nastał trudny moment dla drużyny. Środek tabeli? No fajnie, ale apetyty zostały rozbudzone sezon temu i to może nie wystarczać. Muszą się na nowo zdefiniować, posprzątać szatnię i walczyć o 9 miejsce, bo realnie patrząc tylko to im zostało.


Miejsce 11 ze średnią 1.3 punktu na mecz i różnicą bramkową 0: Hull (poprzednio 1.5 i 0)

Całkiem dobry miesiąc, mimo niskiej pozycji. Można się jedynie doczepić do tego remisu z Burnley, ale te stracone punkty zostały zdobyte wcześniej. Rozumiem, że ich sytuacja jest trudna, ale są wciąż o mecz od bezpiecznych miejsc, więc kto wie. Tym bardziej, że liga im pomaga jak może.


Miejsce 10 ze średnią 1.3 punktu na mecz i różnicą bramkową 0: Burnley (poprzednio 1.5 i 0)

Przykuli uwagę mediów ściągając graczy z dziewiątej ligi. Nie, nie ma tu pomyłki. Wyraźnie widać, że to budowanie składu na sezony do przodu, a nie na walkę teraz. To całkiem dobre podejście, bo szanse na spadek są tylko matematyczne, więc trzeba ryzykować. Bo jak nie teraz, to kiedy?


Miejsce 9 ze średnią 1.5 punktu na mecz i różnicą bramkową -2: Crystal Palace (poprzednio 0.0 i -4)

Po porażce z Sunderlandem nastąpiło pewnie małe trzęsienie ziemi w klubie, a efekt był w ostatniej kolejce, kiedy wygrana z Boro pozwoliła znów marzyć. Tylko nie oszukujmy się, do końca sezonu czekają ich same sześciopaki.


Miejsce 8 ze średnią 1.5 punktu na mecz i różnicą bramkową 0: Swansea (poprzednio 1.5 i -3)

Widać wyraźnie, że zmiana szkoleniowca wprowadziła nową krew w skład i pozwoliła piłkarzom marzyć i wygrywać. Niedawno wydawało się, że ich spadek jest przesądzony, teraz patrzą na strefę spadkową z góry. Tylko muszą wygrywać te mecze na styku, bo bez punktów to nie zostaną na pewno.


Miejsce 7 ze średnią 1.8 punktu na mecz i różnicą bramkową 0: Watford (poprzednio 1.0 i 0)

Zbieranie sił na kwiecień, taki chyba będzie marzec dla tego klubu. Luty zakończył się bardzo dobrze, a spadek z ligi już nie powinien im zagrozić. Przynajmniej w tym sezonie.


Miejsce 6 ze średnią 1.8 punktów na mecz i różnicą bramkową +3: Tottenham (poprzednio 2.0 i +4)

Uważam, że odpadnięcie z Ligi Europy to bardzo dobra rzecz, bo pozwoli ona oszczędzać siły piłkarzy na ligę. No i może na FA Cup też. Oni potrafią grać znakomicie, ale czasami mają jakiś zastój i tracą punkty na boisku. Ale za rok, przy odpowiednich transferach, walka o tytuł nie wydaje się niemożliwa.


Miejsce 5 ze średnią 2.0 punktu na mecz i różnicą bramkową +2: West Bromwich (poprzednio 1.5 i -2)

Mają bezpieczny dystans nad następnym zespołem, więc wydaje się, że cele na ten sezon zostały zrealizowane. Czyli wracamy do standardowego budowa składu na sezon do przodu i tyle. Wyniki czy czekające mecze mają już mniejsze znaczenie.


Miejsce 4 ze średnią 2.0 punktu na mecz i różnicą bramkową +4: Chelsea (poprzednio 3.0 i +5)

W końcu liga nauczyła się grać z tym zespołem. Tracą na razie gole w lidze, bo ostatnie czyste konto to 22 stycznia. Tylko to nie zmienia za bardzo faktu, że to będzie zespół wygrywający ligę w maju. Oni są po prostu za silni, a trudno mi sobie wyobrazić poważny kryzys.


Miejsce 3 ze średnią 2.0 punktu na mecz i różnicą bramkową +5: Everton (poprzednio 3.0 i +5)

Za ten miesiąc są na podium, ale dalej nie wiem, czy są twardzi na tyle, żeby powalczyć o wyższe miejsce. Na pewno mecze z nimi będą decydować o wyglądzie górnej połówki tabeli. Czułbym się pewniej, gdyby mieli wartościowego partnera dla swojego najlepszego napastnika, ale w tym sezonie to już nie ma znaczenia.


Miejsce 2 ze średnią 2.3 punktu na mecz i różnicą bramkową +5: Manchester United (poprzednio 1.0 i 0)

Jest pierwszy puchar, ale równie dobrze to może być też ostatni w tym sezonie. Skoncentrowałbym się na walce w lidze o zajęcie miejsca 3-4, bo Liga Europy to chyba za duże wyzwanie. Rośnie kumulacja meczów z rywalami, którzy są silni i walczą też o coś, więc to może skończyć się różnie.


Miejsce 1 ze średnią 3.0 punktu na mecz i różnicą bramkową +7: Manchester City (poprzednio 0.5 i -4)

Skoro jest tak dobrze, to czemu jest tak źle? Od silnych drużyn wymaga się po prostu więcej, więc trzecie miejsce w tabeli rodzi pytania. Czy można było pewne rzeczy zrobić inaczej i tak dalej. Trudno się pracuje w takiej dość toksycznej atmosferze, a jeszcze jest cała masa zespołów, które po prostu wygrywają. Powiedzmy sobie to szczerze, tylko wygrana w Lidze Mistrzów uciszy krytykę. Jak nie, to szkoleniowcowi może się trudno pracować latem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz