_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

04.05.2017

Refleksje po pierwszych meczach 1/4 Ligi Mistrzów 2017


Powiedziałbym lekko rozczarowujące pierwsze mecze w półfinałach, bo w rewanżach nie będzie o co grać. Dlatego można powiedzieć szkoda rozgrywać spotkania rewanżowe, ryzykować kontuzją, czy kartką. Różnica klasy między zespołami była za duża, by marzyć o niespodziance.


Real Madryt CF 3 – 0 Atletico Madryt

Spodziewałem się trudniejszego spotkania dla Realu, nie takiej przechadzki po parku. Nie wiem, czy to zwiastuje zmianę na stanowisku szkoleniowca w Atletico (przeprowadzka do innego miasta, w Hiszpanii, nie w Anglii). Ten klub przyzwyczaił nas po prostu do czegoś innego. W lidze krajowej Real mógł sobie wygrywać wysoko, ale w europejskich pucharach wyniki były bardziej na styk. Teraz jednak tak nie było, a gole były takie miękkie do stracenia. Real się nie napracował za dużo, żeby je zdobyć. Ogólnie, Atletico miało zagrać lepiej, zmusić Real do większego wysiłku. Zamiast tego dostaliśmy teatr jednego aktora, który zdobył trzy bramki. Reszta była tylko nieistotnym tłem.


AS Monaco FC 0 – 2 Juventus FC

Miecz stępił się na tarczy, tak to można w skrócie opisać. Zespół Monaco popełnił chyba wszystkie błędy, jakie mógł popełnić. Nie strzelił bramki, pozwolił sobie strzelić dwie. Można powiedzieć, że spotkały się zespoły nie grające w tej samej lidze. Jak widać nie zawsze młodzieńczy entuzjazm wygra z mądrością życiową. Tej drugiej o wiele więcej miał Juventus, dlatego zasłużenie awansuje do finału. Powrót Monaco? Matematycznie tak, ale realistycznie nie. Ta przygoda skończyła się w momencie rozpoczęcia pierwszego meczu w półfinałach. Rewanże za tydzień, wtorek i środa, ale w odwrotnym porządku. Czyli najpierw Juventus awansuje, a potem Real.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz