_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

05.05.2017

Walsall FC podsumowanie sezonu 2016-2017


14 miejsce w lidze (sezon temu trzecie); punktów 58 (analogicznie poprzednio 84), stosunek bramek 51-58 (71-49)

14 wygranych, po 16 remisów i porażek (sezon temu 24-12-10); na swoim stadionie 11-5-7 (11-6-6) i na wyjazdach 3-11-9 (13-6-4)

EFL Cup – porażka w 1/128 z Yeovil Town

FA Cup – porażka w 1/256 z Macclesfield Town

EFL Trophy – porażka w 1/64 z Oldham Athletic

Wygrana w Walsall Senior Cup (rozgrywki dla drużyn mieszczących się 40 mil od mostu w Walsall; występował tutaj zespół U-21, chyba, bo bardzo trudno zlokalizować składy).

Najlepsi zawodnicy: Erhun Oztumer (14 bramek i 7 asyst), Amadou Bakayoko (10+5), Simeon Jackson (7+1), Kieron Morris (6+3) … Joe Edwards (3+9)

Młody gracz sezonu Amadou Bakayoko. Gracz sezonu Jason McCarthy. Praktykant, czy też uczeń sezonu to Callum Cockerill-Mollett. Nagroda lokalnej społeczności dla Adama Chambersa.


Nie lubię sytuacji, kiedy nie znam odpowiedzi na jakieś pytania, a w tym przypadku nigdy nie będę wiedział, czy zatrudnienie rok temu prawdziwego szkoleniowca, który już zna przynajmniej połowę alfabetu, nie dałoby lepszych skutków na koniec. Można mówić, że przecież nic się nie stało, zespół się utrzymał, przetrwał przebudowę, jest ok. Tylko nie wiem, czy nie mogłoby być jeszcze lepiej. Osiem bramek więcej i byłoby miejsce w barażach. 15 bramek i byłby awans bezpośredni. Wydaje się, że to dużo, ale jednocześnie mało. A jak poprawiona zostałaby gra w defensywie, to byłoby jeszcze mniej goli potrzebnych. Pokonanie dwóch spadkowiczów na koniec dałoby miejsce w górnej połówce tabeli. Szkoleniowiec jednak zostaje, wyrzuci przez lato pewnie ostatnie wspomnienia składu pozostawione przez poprzednika, a następny sezon? Wielka niewiadoma, bo w niższych ligach czasami jeden zawodnik, wypożyczony z Premier League, czy Championship, może zmienić warunki gry. Po prostu zabrać karty i zacząć grać w coś innego. No i też nikt nie zabrania szkoleniowcowi wykonania tego kolejnego kroku w rozwoju osobisto-zawodowym. Jak się chce być trenerem, to trzeba cholernie dużo pracować. Nad sobą przede wszystkim. Mam nadzieję, że będzie czym się emocjonować, bo wprowadzany od przyszłego sezonu IFollow umożliwi oglądanie wszystkich spotkań, na żywo. Jak znam życie, to cena będzie odstraszać, ale ona jest przystosowana do większości, która żyje po drugiej stronie oceanu. 110 funciaków, co to jest można powiedzieć. Pod warunkiem, że będzie sezon zabawy.

No i kto zostaje, a komu podziękowano. Z klubu odchodzą juniorzy Ashley Maddocks, Bradley Caswell, Lezion Cela, Theo Vassell. Podejrzewam, ze powód braku oferty jest dość prosty do zrozumienia. Nie rozwinęli się na tyle, żeby zostać w klubie i zarabiać na tym pieniądze. Są młodzi, mogą wybrać edukację, zdobyć zawód, grać w którejś niższej lidze, ale raczej nie profesjonalnie. Craig MacGillivray, Franck Moussa i Isaiah Osbourne też odchodzą, ale chyba każdy z innych powodów. Craig nie chciał się zgodzić na kolejny sezon na pozycji drugiego bramkarza. Do bramki szykowany jest pewnie nowy zawodnik, może już jest po słowie i podpisze umowę, jak zostanie zwolniony przez dotychczasowy klub. Moussa zawiódł, mówiąc tak po prostu. Żartobliwy komentarz zwolniliśmy Francka, ale został złapany na spalonym, wiele mówi o zawodniku. Niemal wiecznie kontuzjowany, trudny do zmotywowania, ciągle nie w formie, nie wniósł do składu tego, czego wszyscy oczekiwali. Osbourne, no, teoretycznie to jest strata, ale może ktoś nowy, zdrowszy, jest już umówiony na podpisanie kontraktu. W środku pola robi się dziura, ale jeden defensywny pomocnik, mogący zagrać te 50 razy w sezonie, zasypie ją bez trudu. Oferty umów dostali Cameron Peters, Rory Oliver (on na sześć miesięcy, reszta na rok chyba), Sam Tonks, Tobias Hayles-Docherty i Will Shorrock. W nich klub widzi jakąś przyszłość, dlatego złożono oferty umów i pewnie zostaną one zaakceptowane. Walsall potrafi wprowadzać zawodników do poważnej piłki. Matt Preston dostał umowę na dwa lata, mam nadzieję, że zostanie, bo to może być bardzo dobry środkowy obrońca. Liam Roberts dostał umowę na rok z opcją na kolejny, to chyba będzie nowy numer dwa w bramce. Neil Etheridge dostał propozycję umowy na trzy lata, ale on już chyba gdzieś podpisał kontrakt. Jakby podpisał w Walsall, to byłby mały szok. Z zawodników, którzy zostają, największe zamieszanie jest przy Erhunie Oztumerze. Ma jeszcze rok umowy, dobry sezon za sobą, więc sprzedałbym go za jakieś 250-350k funtów, w końcu sprowadził dwóch prawdziwych skrzydłowych, a środek pola zostawił dla dwóch koni roboczych. Rozumiem, że Erhun zdobył 14 bramek, ale on wymaga 1, czasami 2-3 zawodników do opieki nad sobą. Po prostu nie ma odpowiednich warunków fizycznych, a klubu nie za bardzo stać na utrzymywanie takiego gracza, który owszem, jest dobry technicznie, ale w walce piłkarskiej będzie zawsze mu czegoś brakować.

No i lista życzeń, która ma tendencję do niespełniania się. Bramkarz, środkowy obrońca, dwóch środkowych pomocników (Adam Chambers, Florent Cuvelier, Reece Flanagan czy Joe Edwards nie do końca mnie przekonują; w niższych ligach stosunkowo często w środku boiska trwa zażarta bitwa, a wślizgi i wycinanie z trawą to coś normalnego czasami; dlatego potrzeba kilogramów i centymetrów), dwóch skrzydłowych. Napastnik niekoniecznie, bo jest Bakayoko, Simeon Jackson i Andreas Makris. Jak szkoleniowiec uprze się grać jednym z przodu, to robi się tłok.
21 czerwca terminarz, 5 sierpnia zaczynamy. No i nie można zapominać, że Brexit może wywrócić składy. Może wracamy do czasów, kiedy obowiązywały pozwolenia na pracę, a Anglia co roku wygrywała dwa mistrzostwa świata, a co tam, wszechświata. Mówiąc poważniej, ciekawe jakie warunki zostaną wynegocjowane dla świata piłkarskiego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz