_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2018/2019

Nie będę ukrywał, że chciałem zacząć inaczej, słowami ‘czeka nas kolejny sezon w lidze Mistrzów Świata’. No dobrze, reprezentacja tak wy...

01.02.2018

Zimowe okienko transferowe w Walsall FC


Skoro klub się rozpędził w ostatni dzień, to szkoda tego nie skomentować. Tym bardziej, że do zespołu trafiło trzech nowych zawodników. Więc po kolei. Pierwszym z nich jest zawodnik, który najlepiej spełnia moje prognozy na koniec okienka. Krystian Bielik z Arsenalu. To najprawdopodobniej pierwszy zawodnik z Polski w klubie. Wydawało się co prawda, że po okresie aklimatyzacji dołączy do zespołu ligę wyżej, może nawet zaczepi się u kogoś w Premier League, ale podobno zainteresowane nim były tylko zespoły z League One. No i Legia Warszawa, ale to pewnie z uwagi na to, że dostałby szansę na grę. Przyplątały się jednak kontuzje, pewnie zjazd formy, tylko dalej nie wiem, jak szkoleniowiec Walsall przekonał Arsenal, że to jest ten właściwy klub. Obie drużyny grają co prawda dość niefrasobliwie w defensywie, ale to raczej za mało. WFC jest raczej jednym z ostatnich przystanków w rozwoju zawodnika i trudno mi sobie przypomnieć gracza, który zawiódł tu, a w innym zespole zrobił karierę. To chyba nie jest aż tak poważny zjazd w dół w rozwoju zawodnika. Będzie to najprawdopodobniej najdroższy gracz, który gra/grał w Walsall. Mnie cieszy, że trafił do klubu, bo w ten sposób odpocznie trochę Kory Roberts. On też gra na środku obrony, też lubi grać piłką, ale ostatnio wpadł na kryzys formy, z którym musi sobie poradzić. No i to wzmocnienie defensywy, która zawodziła od początku sezonu.

Drugi defensor, który trafił do zespołu, to wypożyczony z WBA Jack Fitzwater. To kolejny młody gracz (też 20 lat), ale ma za sobą trochę występów ligę niżej, czy w rezerwach Premier League. Nie jestem do końca przekonany, że to opcja rezerwowa. On bardziej może załatać luki w defensywie, a Bielik zagra wyżej na boisku. Można też wrócić do ustawienia z trójką środkowych obrońców, a wtedy robi się miejsce dla każdego. Dobrze, że jest, bo to zawsze większa elastyczność przy zmianach w składzie.

Na koniec napastnik, który trafił ze Stoke City. Julien Ngoy, który w Premier League zadebiutował niedawno, bo w przegranym 0-5 meczu z Chelsea. Na pewno ma opinię zawodnika obdarzonego potencjałem, bo Stoke wygrał bitwę z Realem Madryt i Manchesterem United o podpisanie kontraktu jakiś czas temu. Ma 20 lat, więc nie można powiedzieć, że jest już kompletnym piłkarzem, ale coś musi mieć. Na pewno ma coś do udowodnienia sobie i światu, więc o motywację raczej nie będzie trzeba się martwić. No i przede wszystkim ściąga z głowy Amadou Bakayoko ciężar zdobywania bramek w każdym meczu. Amadou ma 22 lata, ale często to od niego zaczynało się ustawianie składu w linii ataku. Jemu też przydałaby się odrobina odpoczynku i zdjęcia presji.

Z zespołu odszedł, na zasadzie wypożyczenia, Simeon Jackson. Na razie Grimsby Town, ale to już na stałe. Wydawało się, że będzie dawał coś innego zespołowi, ale on tego nie potrafił. Mówiąc w skrócie, jego styl gry był niekompatybilny z oczekiwaniami szkoleniowca. Dlatego tak się wszyscy męczyli, ale on przynajmniej miał dobrą umowę. Wyciekły informacje, że na tydzień pobierał 2.200 funtów, a to już duże pieniądze, jak na klub. Podobno z zespołem był tylko raz w tygodniu, bo dojeżdżał, więc od pewnego czasu ten związek zmierzał do końca. No i został Erhun Oztumer, co jest dobrą rzeczą. Szanse na pozostanie w lidze rosną. Teraz pozostaje czekać na pierwszy mecz, bo nowe nabytki, na papierze przynajmniej, wyglądają dobrze. Czas pokazać tę jakość na murawie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz