_

Kariera szkoleniowca klubu z Premier League

Wersja nieaktualna, żeby nie było zaskoczenia. Obiecuję, że poprawię, ale w trudnej do określenia przyszłości.

Poniżej znajdują się krótkie biogramy szkoleniowców klubów z Premier League. Jeśli czytając, znajdziesz jakieś błędy (nie wykluczam, że mogą one istnieć, bo sprawdzenie tego to prawdziwie mrówcza praca) proszę zamieść odpowiedni komentarz pod tekstem. Z góry dziękuję za wszelkie uwagi :)

Tylko mała uwaga techniczna. Z uwagi na postępującą kontynentalizację sztabów trenerskich będę używał słowa szkoleniowiec zamiast słowa menedżer. Dla mnie pojęcia menedżer i trener mają określone znaczenie i trudno mi się przestawić na system, gdzie o szefie drużyny mówi się po prostu główny trener. Wychowałem się w czasach, kiedy menedżerowie decydowali o wszystkim w zespole, zwłaszcza o transferach, a teraz w każdym klubie jest sztab trenerski, a szkoleniowiec pełni rolę tylko, a może aż oficera sztabowego, który pracowicie przesuwa wszystkie żetony na mapie. Tylko że nie ma dużego wpływu na to, jakie żetony ma do dyspozycji. Czyli sprawy transferowe bardzo często oddane są w ręce dyrektorów sportowych.


Arsenal - Arsene Wenger (Francuz) od 01.10.1996 r.

Grał na pozycji obrońcy w wielu francuskich, amatorskich zespołach. Od 1978 r. do 1981 r. wystąpił w dwunastu meczach w barwach Strasbourga. W tym klubie wywalczył też jedyne trofeum jako zawodnik: Mistrzostwo Francji w 1979 roku.

Początkowo był trenerem młodzieży w tym klubie, następnie asystentem szkoleniowca w AS Cannes. Od 1984 r. do 1987 r. był szkoleniowcem AS Nancy, ale bez sukcesów. W ostatnim roku swojej pracy zespół został zdegradowany do drugiej ligi. Następnie osiem lat prowadził Monaco i odnosił sukcesy. Mistrzostwo (w pierwszym sezonie pracy w klubie), puchar (trzy lata później), kupowanie ciekawych graczy. Miał oferty od reprezentacji swojego kraju i Bayernu, ale pozostał wierny klubowi. W ‘nagrodę’ kilka tygodni później został rozwiązany kontrakt i Wenger znalazł się w Japonii. Półtora roku pracy zakończyło się sukcesem. Nagoya Grampus Eight, klub prowadzony przez Francuza, zdobył Puchar Japonii, a w lidze zespół z ostatniej trójki w tabeli awansował na drugą pozycję. Dzięki temu wygrał nagrodę dla najlepszego szkoleniowca w lidze w 1995 r. Natomiast znajomość z Davidem Deinem, wiceprezesem Arsenalu w tamtym okresie, zaowocowała kontraktem w tym właśnie klubie. Co prawda zaczęło się od tytułu w lokalnej gazecie Arsene who?, ale teraz nie trzeba już przedstawiać francuskiego szkoleniowca, który zrewolucjonizował klub i samą ligę. Trzy tytuły mistrzowskie (ostatni 2004 r.), sześć Pucharów Anglii i finał Ligi Mistrzów w 2006 roku. I oczywiście sezon bez porażki, w roku 2003/2004. Z czasem jednak krytyka jego rządów rosła, bo czołowi zawodnicy odchodzili, szukając tytułów. Le Professeur przetrwał te kłopoty. Przeżył spłatę kredytu za stadion, wygrał dwa puchary krajowe, ale jednocześnie w 2016 r. zanotował sporą porażkę, bo gdy wielcy rywale się sami wyeliminowali z walki o tytuł, to Arsenal i tak nie skończył na pierwszej pozycji.


Bournemouth – Eddie Howe (Anglik) od 12.10.2012 r.

W wieku 13 lat dołącza do Bournemouth, gdzie ostatecznie zadebiutował jako obrońca w 1994 r. Rozegrał ponad 200 spotkań, a następnie został kupiony przez Portsmouth. Przez dwa sezony zagrał jednak tylko dwa razy, bo przegrał z kontuzjami. Wypożyczony do Swindon nie zagrał ani razu. Znów wypożyczony do Bournemouth, potem wykupiony (zbiórka wśród fanów) zagrał tam jeszcze ponad 50 razy, ale kontuzje to było za dużo. Zakończył karierę w 2007r.

W grudniu 2006 r. został jednak grającym trenerem zespołu rezerw Bournemouth. We wrześniu 2008 r. stracił jednak stanowisko, ale od razu został przywrócony do pracy w klubowym centrum szkolenia. 31 grudnia 2008 r. został tymczasowym szkoleniowcem i mimo dwóch porażek 19 stycznia 2009 r. został nim na stałe. Najpierw uratował zespół przed spadkiem, a potem mimo embarga transferowego awansował do trzeciej ligi. W styczniu 2011 r.przechodzi do Burnley, ale nie udaje mu się wywalczyć awansu do Premier League. Z powodów osobistych składa rezygnację w październiku 2012 r. i od razu wraca do Bournemouth. W 2013 r. awansuje do drugiej ligi. Tam w pierwszym sezonie zajmuje 10 miejsce, a w 2015 r. zdobywa nagrodę dla najlepszego szkoleniowca i potem wygrywa Championship. Można powiedzieć, że on to klub, a klub to on.


Burnley – Sean Dyche (Anglik) od 30.10.2012 r.

Grał jako obrońca, a karierę zaczynał w latach osiemdziesiątych w Nottingham Forest, gdzie menedżerem wówczas był Brian Clough. Prawdopodobnie z powodu kontuzji (złamanie nogi) nie przebił się do składu i opuścił zespół w 1990 r. Następne siedem lat spędził w Chesterfield, gdzie był nawet kapitanem. Z sukcesów sportowych była wygrana w barażach czwartej ligi i półfinał FA Cup. W 1997 przechodzi do Bristol City, gdzie pomógł wywalczyć awans do drugiej ligi. Jednak następny sezon spędził głównie na wypożyczeniu w Luton Town. Po sezonie zmienił klub na Millwall. Był awans do drugiej ligi, porażka w barażach o awans do Premier League i zmiana klubu w 2002 roku. Następne trzy lata spędził w Watford FC, gdzie pod koniec też był kapitanem. Ostatnim klubem był Northampton Town, w którym został zwolniony z kontraktu w 2007r. Ostatni mecz rozegrał 14.04.2007r.

W tym samym roku został trenerem drużyny U-18 w Watford, a po dwóch latach został asystentem Malky'ego MacKaya. Gdy ten ostatni objął Cardiff City, Dyche został szkoleniowcem Watford. Doprowadził klub do 11 miejsca w tabeli, co można uznać za sukces, ale zmiana prezesa doprowadziła do jego zwolnienia, bo poszukiwano kogoś z głośniejszym nazwiskiem. Dlatego zastąpił go Gianfranco Zola. Dyche został członkiem sztabu trenerskiego kadry angielskiej U-21, a potem trafił do Burnley. W drugim sezonie pracy awansował do Premier League. Tylko pobyt w najwyższej klasie rozgrywkowej nie był zbyt udany, bo drużyna spadła z ligi. Mimo odejścia kilku zawodników szkoleniowiec wykonał dobrą pracę i zespół awansował, a przy okazji wygrał też drugą ligę.


Chelsea – Antonio Conte (Włoch) od 01.07.2016 r.

Pomocnik, który zaczynał we włoskim U.S. Lecce. To był klub z jego miasta, więc nie dziwi, że wybrał właśnie ten zespół. Zadebiutował w 1986 r. Potem doznał kontuzji, która mogła zakończyć jego karierę. Następnie grał na tyle dobrze, że trafił do Juventusu. Był tam nawet kapitanem i można powiedzieć, że jest piłkarzem spełnionym. Wygrał chyba wszystkie możliwe trofea. Z czasem jednak zaczęła prześladować go klątwa drugiego miejsca. Jego klub przegrał trzy finały Ligi Mistrzów, a reprezentacja finał MŚ i ME. Karierę zakończył w 2004 roku.

Od następnego sezonu pracował jako asystent szkoleniowca w Arezzo, a w lipcu 2006 r.zostaje szkoleniowcem tego zespołu. Pierwsza samodzielna praca nie była jednak zbyt udana, bo został zwolniony już 31 października tego samego roku. Tylko że jego następca nie był zbyt udanym wyborem, wyniki się nie poprawiły, więc w połowie marca 2007 r. wraca na stanowisko, z którego go zwolniono. Mimo całkiem dobrej serii wyników nie uratował drużyny przed spadkiem do trzeciej ligi. Pod koniec grudnia 2007 r. zostaje zatrudniony w Bari, grającym ówcześnie w drugiej lidze. Poprawił wyniki, wyciągnął zespół ze strefy spadkowej, a sezon później wygrał Serie B. Tylko wtedy szkoleniowca zwolnił Juventus, Conte chciał objąć ten klub, ale zatrudniono kogoś innego. We wrześniu 2009 r. trafia on do Atalanty, ale tam szybko konfliktuje się z ultrasami klubu. Dostał nawet ochronę od policji. W styczniu 2010 r. rezygnuje, gdyż ani wyniki, ani atmosfera nie pozwalały na optymizm. W maju tego roku obejmuje Sienę, spadkowicza do Serie B i prowadzi zespół do ligi wyżej. Nie dziwi więc, że w maju 2011r. przejmuje Juventus. Zaprezentował nowe ustawienia taktyczne, zdobył trzy mistrzostwa kraju, no i też pokazał, że lubi rządzić w szatni. Po Juventusie zostaje selekcjonerem kadry Włoch. Awansował na finały EURO 2016 r., pokonał w pierwszym meczu Belgów, ale zderzył się z Niemcami w 1/8 i przegrał. Tylko że to nie wpłynęło na sytuację z umową w klubie, bo została ona zawarta jeszcze w kwietniu. Cel, jaki dostał, jest bardzo prosty. Awansować do Ligi Mistrzów w następnym sezonie.


Crystal Palace - Alan Pardew (Anglik) od 03.01.2015 r.

Początkowo grał w piłkę amatorsko, pracując jako szklarz i kierowca taksówki. Występował na pozycji pomocnika w klubach, które są bardzo nisko w ligowej hierarchii. Był też w reprezentacji Anglii zespołów amatorskich. Następnie występował w głośniejszych drużynach, że tak to ujmiemy. Crystal Palace, Charlton czy Tottenham (wypożyczenie).W latach 1995-97 był w Barnet, jako grający trener (głównym szkoleniowcem był Terry Bullivant), a następnie podążył z nim do Reading.

Na początku prowadził drużynę rezerw, potem w marcu 1998 r. został szkoleniowcem tymczasowym, aż do zatrudnienia przez klub Tommy’ego Burnsa. Od 1999 r. był szkoleniowcem Reading, a z tych czasów pochodzi motto: ,,Wytrwałość, duch i spryt”, któremu hołduje trener. W 2001 r. jego zespół przegrał w finale baraży z Walsall. W 2003 przeszedł do West Ham, skąd został zwolniony w grudniu 2006 r. Szybko trafił do Charltonu, ale tam nie odniósł sukcesu. W listopadzie 2008 r. odszedł za porozumieniem stron. W lipcu 2009 r. trafił do Southampton, wygrał Football League Trophy (inna nazwa Johnstone’s Paint Trophy), ale nieporozumienia z prezesem doprowadziły do zwolnienia go z klubu. Od grudnia 2010 r. prowadził Newcastle. Sukcesów dużych może i nie odniósł, ale za jego panowania wprowadził do ligi kilku ciekawych zawodników i miał kilka głośniejszych afer pozaboiskowych (na przykład uderzenie Davida Meylera z Hull, czy starcia słowne z innymi szkoleniowcami). No i był awans do Ligi Europejskiej, gdzie w 1/8 pokonał go zespół późniejszego finalisty. Dodatkowo też ośmioletnia umowa z klubem. Jednak pod koniec 2014 r. coś zaczęło się psuć, prezes Newcastle chyba chciał sprzedać klub, więc szkoleniowiec wybrał pracę w zespole, w którym kiedyś występował. Zadanie dostał, podejrzewam, bardzo proste, utrzymać się. Potem po prostu ulepszyć drużynę i piąć się w górę tak wysoko, jak się da.


Everton – Ronald Koeman (Holender) od 14.06.2016 r.

Tak się zastanawiam, czy określenie go jako pierwowzoru Davida Luiza nie będzie pewną przesadą, ale występował na pozycji środkowego obrońcy z inklinacją do gry do przodu, no i dysponował bardzo silnym i celnym strzałem. Kariera piłkarska zaczęła się w 1980 roku w Groningen, po trzech latach Ajax, a znów po trzech PSV. 4 mistrzostwa, trzy puchary i Puchar Europy Mistrzów Klubowych. Nic dziwnego, że następne sześć lat spędził w Barcelonie. 4 mistrzostwa, kilka innych trofeów i znów Puchar Europy, jak i Superpuchar. Ostatnie dwa sezony spędził w Feyenoordzie, a karierę zakończył w 1997r. Z reprezentacją wygrał Mistrzostwo Europy w 1988 r.

Wraz z końcem kariery jako piłkarz zaczęła się kariera trenerska. Najpierw był asystentem w reprezentacji, potem dwa lata w Barcelonie. Pierwszą samodzielną pracą była ta w Vitesse, gdzie doprowadził zespół do miejsca dającego prawo gry w Pucharze UEFA. Nic dziwnego, że zgłosił się Ajax Amsterdam. Początki były bardzo dobre, bo podwójna korona w sezonie 2001/02, ale później było już gorzej. Nie zmienił tego drugi tytuł wywalczony dwa lata później. Ostatecznie Koeman zrezygnował w lutym 2005 r. W czerwcu objął Benfikę Lizbona. Superpuchar kraju i trzecie miejsce w lidze, ale po sezonie odszedł do PSV, mimo że miał jeszcze rok kontraktu. Wygrał mistrzostwo różnicą bramek, chociaż w połowie sezonu to wydawało się oczywistością. Odchodzi z klubu wraz z końcem października i obejmuje Valencię. Był puchar krajowy, ale jednocześnie o mało co, a spadek z ligi. Nic dziwnego, że został zwolniony. Miał rok przerwy, by objąć w maju 2009 r. AZ Alkmaar. Zastąpił Louisa Van Gaala, ale został zwolniony w grudniu, bo obrońca tytułu miał wyniki odbiegające od oczekiwań władz klubu. Po dwuletniej przerwie przejmuje Feyenoord, co kompletuje pewne osiągnięcie. Był piłkarzem i szkoleniowcem holenderskiej wielkiej trójki (Ajax, PSV i Feyenoord). Spędził w klubie trzy lata, ale niczego nie wygrał. Jedynie był zawsze na podium w lidze. Zrezygnował po ostatnim sezonie, a następnie podjął pracę w Southampton. To był jego debiut w Anglii, który zdał na dobrą ocenę. Zespół był typowany nawet do spadku, hurtowo sprzedawał graczy, a mimo to walczył o wysokie miejsca w lidze. Nic dziwnego, że zgłosił się po niego Everton, marzący o odnowieniu swojej marki.


Hull – Steve Bruce (Anglik) od 08.06.2012 r.

Środkowy obrońca, który karierę zaczął w 1979 roku w Gillingham. Z okresu gry tam pochodzi historia o złamanej nodze. Chciał zrewanżować się zawodnikowi rywala za jakiś faul, a złamał swoją nogę. W 1985 r. przeszedł do Norwich City. Wygrał tam Puchar Ligi i drugą ligę, ale przede wszystkim rozwijał się, więc to nic dziwnego, że zainteresowały się nim wielkie kluby. Pod koniec 1987 r. przechodzi do Manchesteru United. Miał wtedy 27 lat, więc załapał się tylko na początek tego złotego okresu. Wygrał 'tylko' trzy tytuły, trzy Puchary Anglii, Puchar Zdobywców Pucharów i kilka pomniejszych trofeów. Końcówka pobytu w Manchesterze też nie była do końca taka, jaką chciał tego zawodnik. Rozwiązał kontrakt i przeszedł w 1996 r. do klubu Birmingham City. Tylko że tam były nieporozumienia z menedżerem klubu, więc po dwóch sezonach odchodzi do Sheffield United, a karierę kończy pod koniec listopada 1998 r. Kariery reprezentacyjnej nie zrobił, zagrał tylko jeden mecz w kadrze B w tym okresie.

Karierę szkoleniowca zaczyna w Sheffield United, gdzie był grającym trenerem. Wytrzymał tam tylko rok, a w powodach rezygnacji można było znaleźć zamieszanie na stanowiskach dyrektorskich i brak funduszy na transfery. Miał zostać ekspertem telewizyjnym, ale obejmuje Huddersfield. Początek był dobry, ale z czasem przyszły gorsze wyniki, a ich ukoronowaniem stało się zwolnienie w październiku 2000 roku. Jego były prezes oskarżył go o zmarnowanie trzech milionów funtów na graczy i posiadanie niezaspokojonego ego. Dopiero w kwietniu 2001 r. przejmuje zespół Wigan. Dwa miesiące później przegrał w barażach i ... zrezygnował. Zostaje szkoleniowcem Crystal Palace, ale odchodzi z klubu po ... trzech miesiącach sezonu. Wraca po uzgodnieniu odszkodowania do Birmingham City, mając przy okazji całkowicie zszarganą opinię (trener, który nie potrafi utrzymać się długo w pracy). Jednak w pierwszym sezonie w Birmingham prowadzi klub do awansu. W Premier League układa się za to różnie. Był dobry początek, ale na koniec sezonu pozycja w środku stawki i flirt z Newcastle, niezakończony jednak podpisaniem tam kontraktu. W 2006 r. zespół spada z ligi, ale on zostaje. Po niekorzystnym starcie następnego sezonu odwraca losy rozgrywek i awansuje z drugiego miejsca. Pojawiły się jednak nieporozumienia, klub przejmował Carson Yeung i chyba nie był za bardzo zainteresowany podpisaniem kontraktu ze szkoleniowcem. Dlatego Bruce trafia do Wigan ponownie. Tym razem na dłużej, przez dwa sezony zespół kończy w środku tabeli. Zgłasza się Sunderland i przechodzi do tego klubu. W pierwszym sezonie środek tabeli, ale w drugim zwolnienie w listopadzie 2011 r. po serii słabych wyników. Co prawda szkoleniowiec uważał, że powodem dymisji był fakt, że jest fanem Newcastle, rywala Sunderlandu. Na początku czerwca Bruce wraca do pracy jako szkoleniowiec Hull City i już w pierwszym sezonie awansuje do Premier League z drugiego miejsca w tabeli. Pozostać w lidze się jednak nie udało. Szkoleniowiec powtarza jednak to, co zrobił swego czasu z Birmingham. Zostaje, prowadzi zespół do czwartego miejsca i wygrywa baraże. Pojawiają się jednak doniesienia, że nie dotrwa do początku sezonu w klubie. Zrezygnował 22.07.2016!


Leicester City - Claudio Ranieri (Włoch) od 13.07.2015 r.

Urodzony w Rzymie defensor karierę zaczynał w AS Roma w 1973 r., ale nie przebił się do składu. Zagrał sześć razy i szybko trafił do Catanzaro z Serie C. Spędził tam osiem sezonów, a następnie trafił do Catanii. Po dwóch latach kolejna zmiana klubu, tym razem na Palermo, które wracało na futbolową mapę Włoch po sezonie bez piłki. Jak widać za dużych sukcesów jako piłkarz Ranieri nie odniósł. W 1986 r. kończy karierę.

Od tego też roku zaczyna się kariera jako szkoleniowiec. Początkowo w amatorskim Vigor Lamezia, po roku w Campania Puteolana. Tam był spadek do ligi C2 i rozpoczęcie pracy w Cagliari, które ówcześnie występowało w lidze C1. W dwa sezony zespół awansował do Serie A, a szkoleniowiec wyrobił sobie nazwisko. Nie dziwi więc, że przechodzi do SSC Napoli w 1991r., ale to był akurat okres zmierzchu klubu po okresie, gdy grał tam Diego Maradona. Po dwóch latach Ranieri prowadzi już Fiorentinę, z którą odnosi sukcesy. Początkowo wygrywa Serie B, następnie w sezonie 1995-96 puchar i superpuchar Włoch. Następnie Ranieri przechodzi do Hiszpanii i obejmuje Valencię. Puchar kraju i miejsce dające prawo gry w Lidze Mistrzów, to osiągnięcia z tego okresu. Do tego odkrycie wielu zawodników, którzy później zrobili kariery w piłce. Następna praca to Atletico Madryt, ale to nie był sukces. Klub miał problemy pozaboiskowe, niecierpliwego prezesa i Ranieri zrezygnował. Później Atletico spadło z ligi, natomiast Ranieri trafia do Anglii. Przez cztery lata prowadził Chelsea i może nie było sukcesów, ale wydawało się, że klub idzie dobrą ścieżką (punkty na koniec sezonu 61-64-67-79). W 2003 r. pojawił się Roman Abramowicz, który chciał kogoś z głośniejszym nazwiskiem. Nie dziwi więc, że Ranieri wraca w 2004 r. do Valencii. Tylko że to nie wyszło i już w lutym 2005 r. zostaje zwolniony. Powód? Brak wyników na miarę oczekiwań. Potem mamy prawie 2 lata przerwy i powrót do pracy w roli szkoleniowca w Parmie. Pomógł wybronić się przed spadkiem z ligi, a następnie przechodzi do Juventusu. Wojny na słowa z pewnym portugalskim szkoleniowcem, słabe wyniki i ostatecznie zwolnienie w maju 2009 r. We wrześniu tego samego roku przejmuje AS Romę, klub, któremu kibicuje od dziecka. Tam znów nie ma sukcesu, jedynie dość bolesne porażki z Interem. W lutym 2011 r. odchodzi z Romy i odpoczywa przez kilka miesięcy. We wrześniu 2011 r. przejmuje Inter, ale znów słabe wyniki doprowadzają do jego zwolnienia w 2012 r. Przechodzi do Monaco, gdzie wygrywa drugą ligę i wicemistrzostwo kraju w następnym sezonie, ale zostaje zwolniony. Następnie próbuje pracy z reprezentacjami, ale o okresie greckim chyba nie ma co się rozpisywać. Grecja, losowana z pierwszego koszyka, kompletnie zawiodła w eliminacjach. Nie dziwi więc, że szybko został zwolniony. Odnajduje się w Leicester. Walka o uchronienie się przed spadkiem była tak udana, że zespół wygrał ligę.


Liverpool - Jürgen Klopp (Niemiec) od 08.10.2015 r.

Można powiedzieć, że jest jednym z nielicznych graczy, którzy całą karierę byli wierni jednemu klubowi. Po karierze juniorskiej w SV Glatten i TuS Ergenzingen trafił w 1989 r. do 1. FSV Mainz 05. Grał tam do 2001r., zmieniając po drodze pozycję na boisku. Zaczynał jako napastnik, ale w latach 90 zaczął grać w defensywie.

Po skończeniu kariery został szkoleniowcem właśnie w 1. FSV Mainz 05. Przez siedem lat był awans do Bundesligi, wywalczenie miejsca pozwalającego grać w Pucharze UEFA (porażka z Sevillą w ostatniej rundzie przed fazą grupową, sezon 2005/06), ale też spadek z ligi w 2007 r.Co ciekawe został on w klubie, próbował wywalczyć awans, ale jak pod koniec sezonu okazało się to niemożliwe, zrezygnował. Zainteresowała się nim Borussia Dortmund przeżywająca akurat słabszy okres. Początkowo kontrakt na dwa lata, ale okazało się, że pracował w tym zespole aż do 2015 r., kiedy odszedł z klubu. Wygrał dwa tytuły mistrza kraju, trzy puchary, jeden superpuchar, był w finale Ligi Mistrzów, ale trudno było nie dostrzec, że formuła pracy w Dortmundzie wyczerpuje się. Nic dziwnego, że poszedł na urlop, a wrócił na początku października 2015 r. w Liverpoolu. Zadanie dostał proste - odbudować dawną potęgę klubu. W pierwszym sezonie było widać przebłyski, ale chyba brakowało okresu przygotowawczego.


Manchester City – Pep Guardiola (Hiszpan) od 01.07.2016 r.

W czasach przed Leo Messim to właśnie nazwisko Hiszpana było równoznaczne z nazwą Barcelona. Wychowanek słynnej szkółki La Masia zadebiutował w pierwszym składzie w 1990 r. umiejętnie wprowadzany w dorosłą piłkę przez Johana Cruyffa. Przez 11 lat trudno było wyobrazić sobie skład Barcelony bez Pepa na boisku. Nie był tylko defensywnym pomocnikiem, ale po prostu rozgrywającym, grającym tuż przed linią defensywy. Opuszcza Barcelonę, mając zaledwie 30 lat i przechodzi do włoskiego klubu Brescia. Tylko zmiany w futbolu polegające na podkreśleniu większej fizyczności spowodowały, że dużej kariery w Italii nie zrobił. Przechodzi do Romy, szybko wraca do Brescii, a w 2003 r. podpisuje kontrakt z Al-Ahli, klubem z Kataru. Jego ostatnią drużyną jest meksykańska Sinaloa, gdzie w 2006 r. kończy karierę. Z reprezentacją wygrał złoty medal na Letnich Igrzyskach Olimpijskich w 1992 roku.

Karierę szkoleniowca rozpoczyna w czerwcu 2007 r. od Barcelony B. Wygrywa czwartą ligę, a następnie prowadzi pierwszy zespół. Posypały się sukcesy. Trzy mistrzostwa, dwa puchary, trzy superpuchary, 2 razy Liga Mistrzów, Superpuchar Europy i Klubowe Mistrzostwo Świata (KMŚ). Jednak w 2012 r. pokonuje go Jose Mourinho, co kończy etap barceloński. Po roku przerwy obejmuje Bayern Monachium, chociaż decyzja została ogłoszona w styczniu. Na pewno zaimponował bardzo dobrą znajomością języka, ale sukcesy na boisku nie do końca odpowiadały klubowi. Trzy razy liga, dwa puchary, ale trzy porażki w superpucharze i trzy razy półfinały w Lidze Mistrzów. Wiem, że wygrał Superpuchar Europy i KMŚ, ale w pewnym momencie pojawiły się pewne rysy. Miałem wrażenie, że stara się on narzucić klubowi swój wzorzec, swój sposób, jak zespół ma osiągać sukcesy, ale Bayern jest zbyt solidną firmą, żeby taka zmiana mogła się udać. W lutym 2016 r. ogłoszono, że obejmie Manchester City, a od lipca jest szkoleniowcem tego klubu. Tutaj nie grozi za bardzo szybkie nasycenie się sukcesami europejskimi, bo klub ich nie ma.


Manchester United – Jose Mourinho (Portugalczyk) 27.05.2016 r.

Kariera piłkarska miała miejsce w latach 1980-87, ale bez sukcesów. Młodzieżowy zespół Belenenses, potem seniorzy tego zespołu, następnie Rio Ave i Sesimbra, grając na pozycji obrońcy. Portugalczyk szybko zdał sobie sprawę z tego, że nie ma odpowiedniego talentu do zrobienia kariery na boisku. Skoncentrował się więc na tym, co potrafił. Czyli byciu trenerem.

Początki miały miejsce w szkołach, gdzie był nauczycielem wychowania fizycznego, a jednocześnie zbierał wszystkie potrzebne papierki, niezbędne do pracy w charakterze trenera (co ciekawe głównie na kursach organizowanych przez angielską i szkocką federację, stąd znajomość języka). Na początku lat 90. został trenerem młodzieżowego zespołu Vitorii Setubal. Potem był asystentem szkoleniowca w zespole Estrela de Amadora, czy skautem w Ovarense. Wszyscy podkreślali jego niezwykłe przywiązanie do szczegółów, pewien perfekcjonizm. W 1992 roku został tłumaczem Sir Bobby’ego Robsona, gdy ten został szkoleniowcem Sportingu Lizbona. Szybko się okazało, że praca w charakterze tłumacza to nie wszystko, co potrafił Mourinho, więc wkrótce zaczął rozpracowywać zespoły rywali. Przeniósł się do Porto w grudniu 1993 r., po zwolnieniu Robsona ze Sportingu i zatrudnieniu go przez ten właśnie klub. Wtedy pełnił już rolę asystenta szkoleniowca i ma swój udział w sukcesach klubu (między innymi półfinał Ligi Mistrzów). W 1996 r. jeszcze raz zmienia klub razem z Robsonem, tym razem na Barcelonę. Tam drogi Mourinho i Robsona się rozchodzą (odrzucił na przykład propozycję dołączenia do Robsona w Newcastle w 2000 r., zanim objął Benficę). Mourinho zostaje w Barcelonie jako asystent Luisa Van Gaala. Holender, widząc potencjał portugalskiego szkoleniowca, pozwolił mu na prowadzenie drugiego zespołu, jak również pierwszego w rozgrywkach Pucharu Katalonii (gdzie Van Gaal był asystentem). Nic dziwnego, że we wrześniu 2000 r. zaczyna się kariera na stanowisku pierwszego trenera. Pobyt w Benfice to jednak tylko epizod. W grudniu 2000 r. postawił klubowi ultimatum: albo nowy kontrakt, albo odchodzę. Nowej umowy nie było, więc Mourinho zrezygnował. W kwietniu 2001 r. obejmuje zespół Uniao de Leiria. Nie zdążył osiągnąć jakiegoś większego sukcesu, ale dobre wyniki pozwoliły mu włączyć się nawet do walki o podium w lidze. Nic dziwnego, że w styczniu 2002 r. został szkoleniowcem Porto. No i się zaczęło. Najpierw list do piłkarzy (motywacja+ambicja+zespół i jego duch = sukces), a potem dwa razy liga, Puchar UEFA, Liga Mistrzów, do tego puchar i superpuchar kraju. Nic dziwnego, że wkrótce wylądował w Chelsea. Dwa tytuły mistrzowskie, jeden puchar, jeden superpuchar i dwa puchary ligi, ale zero trofeów w Europie. Tylko że im dalej, tym nieporozumienia z prezesem były większe i większe. Koniec końców we wrześniu 2007 r. Mourinho rezygnuje. W czerwcu 2008 r. zostaje szkoleniowcem Interu Mediolan. Wtedy liga włoska miała swoje Calciopoli, co wywróciło nieco hierarchię. Nie zmienia to faktu, że dwa tytuły mistrzowskie, jeden puchar krajowy, superpuchar i wygrana w Lidze Mistrzów były sukcesami. W maju 2010 r. zaczyna się najważniejsze wyzwanie - Real Madryt. No i tutaj nie wyszło za bardzo. Jedno mistrzostwo, jeden puchar, jeden superpuchar i trzy półfinały Ligi Mistrzów to nie są złe osiągnięcia, ale do tego kompletna katastrofa w szatni i konflikty z całym chyba światem. Nie mówiąc już o podeptaniu statusu klubu, który był budowany ponad wiek. Powrót do Chelsea odbywał się z zupełnie innego poziomu, niż pierwsza przygoda z klubem. Trudno też powiedzieć, żeby Jose nauczył się nowych rzeczy w tym czasie. Owszem, zaczęło się trzecim miejscem, potem był tytuł, ale sezon 2015/2016 to katastrofa. Przez chwilę nawet zagrażał spadek z ligi, a liczba konfliktów personalnych była porażająca. W grudniu został zwolniony, ale oficjalnie odbyło się to za porozumieniem stron. W maju podpisał kontrakt z Manchesterem. Klub był zdesperowany, bo brak sukcesów sportowych zaczynał mieć wpływ na wartość klubu. Szkoleniowiec chyba też był zdesperowany, bo musi pokazać światu, że może.


Middlesbrough – Aitor Karanka (Hiszpan) od 13.11.2013 r.

Rozpoczynał od szkółki Alaves, potem dołączył do Athletic Bilbao, aż w 1993 r. zadebiutował w pierwszym zespole, grając jako obrońca. W 1997 r. przechodzi do Realu Madryt. Tam był pierwszym rezerwowym na swojej pozycji można powiedzieć, ale mistrzostwo, superpuchar, trzy razy Liga Mistrzów i Puchar Interkontynentalny są na jego koncie. W 2002 r. wraca do Bilbao, a w 2006 r. dołącza do Colorado Rapids w Stanach Zjednoczonych, gdzie kończy karierę.

W 2008 r. zostaje jednym z trenerów odpowiedzialnych za kadrę U-16 Hiszpanii. W czerwcu 2010 r. wraca do Realu Madryt jako asystent Jose Mourinho. Spędza tam trzy lata, ale w momencie, gdy pojawił się Carlo Ancelotti i jego sztab, odchodzi. W listopadzie 2013 r. obejmuje zespół Boro. W pierwszym sezonie niczego nie wygrywa, w drugim była ta niezapomniana akcja z wysłaniem bramkarza pod pole karne rywali w meczu z Fulham. Ostatecznie ta decyzja kosztowała klub awans, bo przegrał on w finale baraży. A w tych barażach nie grałby, gdyby utrzymał remis w meczu z londyńczykami. W następnym sezonie był awans, chociaż szkoleniowiec trochę pohamletyzował po okresie słabszych wyników i kłótni. W marcu 2016 r. opuścił na chwilę klub, ale wrócił i awansował do Premier League.


Norwich City – Alex Neil (Szkot) od 09.01.2015 r.

Grając jako środkowy pomocnik, karierę zaczynał w nieistniejącym już klubie Airdrieonians F.C. w 1999 r. Następnie trafił na cztery sezony do Barnsley, Mansfield Town na sezon i powrót do Szkocji. Z Hamilton Academical FC awansuje dwa razy do szkockiej ekstraklasy, ale drugi raz jako szkoleniowiec.

Ponieważ zwolniła się pozycja na ławce trenerskiej, Alex zostaje najpierw piłkarzem-trenerem, a rok później szkoleniowcem w wieku zaledwie 31 lat. Doprowadził zespół do baraży, a potem do awansu. W ekstraklasie po raz pierwszy od 76 lat pokonał Celtic Glasgow. W styczniu 2015 r. został szkoleniowcem Norwich. Wiek? Tylko 33 lata. Jak na osobę na tym stanowisku, to zaledwie. Trzecie miejsce i wygrane baraże w drugiej lidze. No i debiut w Premier League.


Southampton – Claude Puel (Francuz) od 30.06.2016 r.

Defensywny pomocnik, który całą karierę spędził w jednym klubie. Co prawda zaczynał od klubu juniorskiego Castres FC w 1970 r., ale jak w 1977 r. trafił do AS Monaco, tak grał tam aż do 1996 roku, prawie 20 lat. Dwa mistrzostwa, trzy puchary, superpuchar i finalista Pucharu Zdobywców Pucharów w 1992 r. (gdzie lepszy okazał się zespół Werder Brema).

Dlatego nie dziwi, że karierę szkoleniowca też zaczął w Monaco. Trener przygotowania fizycznego (tym zasłynął, jak był piłkarzem), potem szkoleniowiec drużyny rezerwowej, aż w styczniu 1999 r. został trenerem pierwszego zespołu. W pierwszym sezonie cieszył się z mistrzostwa, ale następny już nie był tak udany, więc klub nie przedłużył z nim umowy. W kwietniu 2002 r. obejmuje Lille OSC i spędzi tam sześć sezonów. Dwa razy awansował do Ligi Mistrzów, odniósł kilka historycznych zwycięstw, a w lidze doszedł do wicemistrzostwa. Nie dziwi więc, że przechodzi do Olympique Lyon. Podpisał umowę na cztery sezony, więc jak po trzech został zwolniony, to poszedł do sądu w sprawie odszkodowania. Na boisku natomiast nie było tytułu, ale udana przygoda w Lidze Mistrzów w sezonie 2009/2010. Wyeliminował Real Madryt, doszedł do półfinału, ale tam za silny okazał się Bayern. Zwolniony w maju 2012 r. zostaje szkoleniowcem OSG Nice. Mieszane emocje, bo przez cztery sezony awansował do europejskich pucharów, ale jednocześnie słaba postawa w lidze i wystawianie swoich synów do gry spowodowały pewne napięcia. W ostatnim swoim sezonie doprowadził zespół do czwartego miejsca, a potem rozwiązał umowę za porozumieniem stron. W Southampton dostał proste zadanie, żeby utrzymać zespół w górnej połówce tabeli.


Stoke City - Mark Hughes (Walijczyk) od 30.05.2013 r.

Karierę rozpoczynał w zespole Manchesteru United i grał na pozycji napastnika, a do 1986 r. raz wygrał Puchar Anglii. W tym samym roku trafił do Barcelony, ale w Katalonii rozczarował i już po sezonie został wypożyczony do Bayernu Monachium. W 1988 r. wraca do Manchesteru, gdzie spędził następne siedem lat. W tym czasie wygrał dwa mistrzostwa, dwa puchary kraju, jeden Puchar Ligi, trzy razy Tarczę Wspólnoty, Puchar Zdobywców Pucharów i Superpuchar Europy. Potem został sprzedany do Chelsea. Przez trzy lata w londyńskim klubie wygrał trzy puchary: Anglii, Ligi i Puchar Zdobywców Pucharów. Potem grał jeszcze w Southampton, Evertonie, a karierę piłkarską zakończył w Blackburn w lipcu 2002 r. (w tym ostatnim klubie wywalczył jeszcze Puchar Ligi). Dla Walii zagrał 72 razy.

Kariera jako szkoleniowiec zaczęła się w 1999 roku. Co ciekawe od pozycji selekcjonera Walii. Początkowo razem z Nevillem Southallem, następnie samodzielnie. Sukcesem były eliminacje do Euro 2004 r., w których Walia zajęła drugie miejsce w grupie (losowana z czwartego koszyka), a w barażach przegrała jedną bramką z Rosją. We wrześniu 2004 r. został szkoleniowcem Blackburn. Najpierw utrzymał zespół w lidze, zajmując 15 miejsce w tabeli, a potem kolejno szóste, dziesiąte i siódme, co jak na możliwości klubu było wielkim sukcesem. Sukcesem były również trzy półfinały pucharów krajowych (dwa razy FA Cup, raz Puchar Ligi), czy występy w Europie. Dlatego w 2008 r. jego osobą były zainteresowane Manchester City i Chelsea. Ostatecznie trafił do tego pierwszego klubu. Był szkoleniowcem klubu, gdy przejęła go grupa inwestycyjna Abu Dhabi United. Dokonał kilku ciekawych transferów, ale kryzys formy, jaki dopadł zespół jesienią 2009 r. ,spowodował, że rozwiązano z nim kontrakt w grudniu 2009 r. W lipcu 2010 r. został szkoleniowcem Fulham. Pracował tam 11 miesięcy i doprowadził klub do ósmego miejsca w lidze. Następnie po sezonie zrezygnował, gdyż w kilku atrakcyjnych klubach były wakaty i pewnie liczył na to, że obejmie jakiś zespół. Sama rezygnacja zostawiła po sobie trochę negatywnych emocji. Nowej pracy jednak nie było, a pomocną rękę wyciągnął do niego dopiero QPR w styczniu 2012 r. Nie skończyło się to dobrze dla nikogo tak właściwie. Jeszcze w pierwszym sezonie utrzymali się, ale tylko dlatego, że znalazły się słabsze zespoły. Jednak początek następnego sezonu był fatalny, co i tak nie oddaje powagi sytuacji. Bilans 12 pierwszych meczów to 0-4-8, co jak na możliwości finansowe klubu było nie do przyjęcia dla nikogo. Koniec końców klub spadł, a szkoleniowiec zaczął pracę w Stoke.


Sunderland – David Moyes (Szkot) od 23.07.2016 r. 

Karierę zaczynał w Celticu i występował na pozycji środkowego obrońcy. Przez trzy sezony zagrał tam jednak nieco ponad 20 spotkań. Potem zwiedzał kluby z niższych lig angielskich lub szkockich. Najdłużej grał jednak w Preston North End, gdzie po praktycznie ośmiu latach zakończył karierę piłkarską. 

12 stycznia 1998 został szkoleniowcem właśnie tego zespołu. Początkowo ustabilizował sytuację w drużynie, a potem wygrał czwartą ligę, by po sezonie zająć miejsce dające prawo gry w barażach w trzeciej. To się jednak nie udało. Skład był jednak praktycznie taki sam, jak w lidze niżej. Od marca 2002 Szkot prowadził Everton. Sukcesów w postaci wygranych trofeów jednak nie było. Problemy finansowe? Inne kluby jakoś potrafiły coś jednak wygrać. Po zakończeniu sezonu 2012/13 został szkoleniowcem Manchesteru United, ale trudno uznać, że to była dobra decyzja. Mówiąc ogólnie był za małym szkoleniowcem na potrzeby klubu. Nie doprowadził zespołu do miejsc pozwalających wystąpić w Lidze Mistrzów, więc został zwolniony 22 kwietnia 2014. 10 listopada tego samego roku obejmuje Real Sociedad. Tam większych sukcesów nie było, no może poza wyprowadzeniem zespołu z miejsc zagrażających spadkiem. W następnym sezonie wyniki były takie rewelacyjne, że już 09.11.2015 został zwolniony. Zgłosił się Sunderland po tym, jak Sam Allardyce objął kadrę Anglii. Pytanie, jakiego Davida Moyesa zobaczymy. Co jak co, klub potrzebuje stabilizacji.


Swansea City - Francesco Guidolin (Włoch) od 18.01.2016 r.

Karierę na pozycji pomocnika zaczął w 1975 r. we włoskiej Veronie. Trudno mówić większych sukcesach, skoro przez dziesięć lat zagrał około setki spotkań i był trzy razy wypożyczany z klubu. Dwa ostatnie lata kariery spędził w klubie Venezia, który grał w lidze C2. Do tego należy dodać pięć meczów w młodzieżowej kadrze Włoch.

W 1986 r. po zakończeniu kariery na boisku zaczął karierę na ławce trenerskiej. Początkowo w młodzieżowym zespole Giorgione, a potem, od 1988 r., w seniorskim zespole grającym w Serie C2. Początkowo prowadził kluby z czwartej i trzeciej ligi, ale sukcesywnie budował swoje nazwisko i w 1993 r. obejmuje Atalantę w Serie A. Tylko że po 10 meczach został zwolniony. Trafia do zespołu Vicenza Calcio, gdzie odnosi sukcesy. Awans, Puchar Włoch i przygoda w Pucharze Zdobywców Pucharów (nieistniejące obecnie rozgrywki europejskie), gdzie dotarł do półfinału i przegrał z Chelsea. Nic dziwnego, że trafia do Udinese, ale tam nie potrafi powtórzyć sukcesów i zostaje zwolniony kilka dni przed startem sezonu 1999/2000. Trafia do zespołu Bologna, gdzie są pewne sukcesy w pucharach, ale w lidze nie było za dobrze. Po pół roku przerwy trafia do zespołu Palermo po raz pierwszy. W ogóle to ciekawy okres w karierze. Doprowadził klub do miejsc dających prawo gry w Pucharze UEFA, potem zrezygnował, przeszedł do klubu Genoa, ale rozwiązał kontrakt po degradacji klubu za aferę korupcyjną, następnie AS Monaco i znów Palermo. Został zwolniony, przywrócony do pracy, łączony z QPR, a na końcu ostatecznie zwolniony w marcu 2008 r. po słabych wynikach i krytyce kibiców. Przechodzi do Parmy, awansuje, utrzymuje się i trafia do Udinese. Dwa razy gra w Lidze Mistrzów, ale z czasem tych sukcesów było mniej. Od maja 2014 r. był doradcą technicznym w trzech klubach kierowanych przez rodzinę Pozzo (Udinese, Granada, Watford). W styczniu 2016 r. wraca do pracy trenerskiej, obejmując Swansea. Który to już angielski klub, gdzie będzie po prostu pierwszym trenerem, a nie menedżerem? Jak widać wzorce z kontynentu wkraczają coraz odważniej w wyspiarski futbol. Jestem bardzo ciekawy, jak to się zakończy.


Tottenham Hotspur - Mauricio Pochettino (Argentyńczyk) od 27.05.2014 r.

Środkowy obrońca karierę zaczął w ojczystej Argentynie, dokładniej w klubie Newell's Old Boys z Rosario. Najpierw w zespołach juniorskich, potem w seniorach od 1989 r., a w 1994 r. przeszedł do Hiszpanii. Sześć i pół sezonu w Espanyolu Barcelona, a potem PSG (dwa i pół roku), Bordeaux (tak widzę, że pół sezonu tylko), a potem powrót do Espanyolu. Z tych czasów ma dwa Puchary Hiszpanii, a wcześniej mistrzostwo wywalczone w Argentynie. W 2006 r. zakończył karierę. W kadrze za dużych sukcesów nie osiągnął. Zagrał 20 razy, ale kadra z nim odpadała bardzo szybko z MŚ, czy z mistrzostw kontynentu.

Podejrzewam, że od razu zaczął pracować jako trener w tym zespole (pewnie robił kursy i zdobywał wymagane kwalifikacje). Pierwsza samodzielna praca to rzecz jasna Espanyol, gdzie pracował prawie cztery lata. Doprowadzał zespół do środka tabeli, ale jego ostatni sezon zaczął się źle i zespół okupował miejsce w strefie spadkowej. W listopadzie 2012 r. został zwolniony (trzeba jednak dodać, że zmienił się prezes) i niemal od razu odnalazł się w Anglii. Po udanym sezonie wiele klubów interesowało się osobą szkoleniowca. W końcu nadał on drużynie Southampton nową jakość. Nic więc dziwnego, że zgłosił się Tottenham. Można powiedzieć, że przyniosło to sukcesy, bo finisz na trzecim miejscu w 2016 r. był najlepszy od 1990 roku. Tylko szkoda trochę szansy na tytuł, która rysowała się przed drużyną.


Watford – Walter Mazzarri (Włoch) od 01.07.2016 r.

Wychowanek Fiorentiny, grający na pozycji pomocnika, karierę rozpoczął w 1981 roku. Od klubu Pescara, ale szybko zmienił go na Cagliari. Tylko że nie do końca się sprawdzał, więc balansował między drugą, a pierwszą ligą we Włoszech. Najwięcej spotkań rozegrał w Empoli, ale trudno powiedzieć, że był podstawowym zawodnikiem. Potem zwiedzał zespoły z niższych lig, a w 1995 r. zakończył karierę. Największym sukcesem sportowym jest chyba awans do Serie B z Acireale.

Potem nastąpiła kariera szkoleniowa. Jak ja to zawsze nazywam, robił odpowiednie papierki, by w 1998 r. zostać asystentem szkoleniowca w Napoli. Pierwszą samodzielną pracą była ta we wspomnianym już Acireale w 2001 roku. Czwarta liga jak dobrze odszyfrowałem te numerki lig we Włoszech. Następnie Pistolese ligę wyżej, klub Livorno, z którym awansował do Serie A i trzy lata w klubie Reggina, gdzie przez ten okres ratował skutecznie zespół przed spadkiem. Nic dziwnego, że w maju 2007 r. przechodzi do Sampdorii. Przez dwa sezony zajął 6 i 13 miejsce, awansował do rozgrywek Pucharu UEFA (w 1/32 lepszy był Metalist Charków) i doszedł do finału Pucharu Włoch (porażka z Lazio w rzutach karnych). Po sezonie w 2009 r. rezygnuje. W październiku tego samego roku zostaje szkoleniowcem Napoli. Spędził tam cztery lata, zajął trzecie i drugie miejsce w lidze, awansował do Ligi Mistrzów, ale w maju 2013 r. przechodzi do Interu. Pierwszy sezon można powiedzieć był udany, bo piąte miejsce w lidze i awans do Ligi Europy. Następny był gorszy, bo już w listopadzie został zwolniony. Do maja 2016 r. był bez pracy, ale wtedy podpisał umowę z Watfordem od 1 lipca tego samego roku. Teoretycznie na trzy lata, ale wszystko się może zmienić w czasie sezonu.


West Bromwich Albion - Tony Pulis (Walijczyk) od 01.01.2015 r.

Występował na pozycji obrońcy i karierę zaczął w Bristol Rovers w 1975 r. Wcześniej występował w zespołach Newport YMCA i zespole juniorskim Bristol Rovers. Po sześciu latach dołączył do Happy Valley z Hongkongu. Po roku wrócił do Rovers, a potem grał w zespołach z niższych lig. Sukcesem było mistrzostwo trzeciej ligi w 1987 r. z Bournemouth. Karierę zakończył w tym klubie w 1992 roku.

Kariera na ławce trenerskiej zaczęła się w tym właśnie roku, a zastąpił Harrego Redknappa. Tam sukcesu nie było, o takim można mówić w Gillingham. Przez cztery sezony przemienił zespół walczący o uchronienie się przed spadkiem w czwartej lidze do drużyny walczącej o awans w trzeciej. W 1996 r. świętował awans do trzeciej ligi, a w 1999 r. przegrał w barażach z Manchesterem City i potem został zwolniony. Został szkoleniowcem Bristol City, co nie spotkało się z aprobatą fanów zespołu (rywalizacja City-Rovers). Dlatego już w styczniu 2000 r. pracował w Portsmouth. Został jednak zwolniony w październiku tego samego roku. Następna praca to rok 2002 w Stoke. Jeszcze w drugiej lidze, w pierwszym sezonie uratował w ostatniej kolejce zespół przed spadkiem, a w drugim zajął 11 miejsce. W 2005 r. nieporozumienia z właścicielem klubu narastały i doprowadziły do zakończenia kontraktu po sezonie. We wrześniu zostaje szkoleniowcem Plymouth Argyle i z zespołu bijącego się w dole tabeli czyni zespół mogący myśleć nawet o miejscach barażowych. W maju 2006 r. zainteresowany ponownie jego usługami był zespół Stoke, który zmienił już właściciela. Początkowo nie zgadzał się na to obecny zespół, ale uległ i od czerwca tego roku Pulis pracował ponownie w Stoke. W pierwszym sezonie było ósme miejsce, w drugim awans (drugie miejsce w drugiej lidze), a w 2011 r. finał Pucharu Anglii i występy w europejskich pucharach. Potem jednak coraz gorzej wyglądała praca w klubie. Zespół miał dość ‘toporny’ styl gry, a właściciele chcieli czegoś więcej. Jak do tego doszły problemy w lidze (przez chwilę groził spadek) to nie dziwi, że drogi klubu i szkoleniowca rozeszły się 21 maja 2013 r. Wrócił do Crystal Palace, a zadanie miał trudne: uratować drużynę przed spadkiem. Udało się to znakomicie i nagroda dla szkoleniowca sezonu trafiła do Walijczyka. Tylko że po sezonie pojawiły się pewne problemy na linii on - zarząd klubu. Poszło o brak wsparcia na rynku transferowym. Ostatecznie umowę rozwiązano tuż przed startem sezonu. Kilka miesięcy później objął West Brom, gdzie na pewno przyda się zaleta 'nigdy nie spadł z ligi'.


West Ham United – Slaven Bilić (Chorwat) od 09.06.2015 r.

Ciekawe, czy ktoś nie zna tego zawodnika jeszcze z boiska. Był częścią tej złotej generacji chorwackiej piłki, która odniosła duży sukces w 1998 r. i wygrała trzecie miejsce na MŚ. W klubach chorwacki obrońca nie odniósł większych sukcesów. Zaczynał od klubu z miasta, gdzie się urodził, czyli Hajduka Split. Od 1988 r. rozegrał tam ponad sto meczów, ale jednocześnie był wypożyczany do klubów Primorac i Sibenik. Ówczesne prawo futbolowe w Jugosławii pozwalało być graczem w dwóch zespołach w tym samym czasie, co pomagało w rozwoju zawodnika. W 1993 r. kupuje go Karlsruher SC, gdzie zostaje kapitanem klubu i dostaje nagrodę dla defensora sezonu w Bundeslidze. W 1994 r. jego zespół przegrywa w półfinale Pucharu UEFA z Austrią Salzburg. Następny klub to West Ham, gdzie ściąga go Harry Redknapp. Zagrał tam prawie 50 razy i o mało co, a zostałby graczem sezonu w klubie. W 1997 r. trafia do Evertonu, ale zaczyna przegrywać z kontuzjami i kartkami. W lipcu 1999 r. zostaje zwolniony z Evertonu. Wraca do Hajduka, ale zagra tam tylko kilka razy.

Jako udziałowiec Hajduka debiutuje tam jako trener, początkowo w roli strażaka, zanim klub nie ściągnie kogoś z większym nazwiskiem na ławkę. Odbywa chyba staże trenerskie u Arsene’a Wengera i Marcello Lippiego oraz pomaga prowadzić kadrę U-21 Chorwacji. Nie dziwi więc, że w 2006 r. obejmuje stanowisko selekcjonera Chorwacji. Wygrał kwalifikacje do finałów EURO 2008 r., wygrywając z Anglią po drodze. W samych finałach musiał zmagać się z nieobecnością chyba największej ówczesnej gwiazdy, bo Eduardo da Silva doznał wcześniej bardzo poważnego złamania nogi, występując w Arsenalu. Ostatecznie za silna okazała się Turcja w 1/8. Do finałów MŚ 2010 r. nie udało się awansować, ale Bilić został do Euro 2012 r. W grupie przegrał z Hiszpanią i Włochami, później pierwszą i drugą drużyną turnieju. Nie dziwi więc, że w kraju chwalono występ, mimo że nie było poważniejszego sukcesu. W maju 2012 r. Bilić podpisał kontrakt z Lokomotiwem Moskwa. Tylko że się nie udało, a bardzo słaby wynik jak na potencjał klubu doprowadził do jego rezygnacji. Niemal od razu podpisał umowę z Besiktasem Stambuł, gdzie pracował dwa lata. Mimo że nie było sukcesów, nie da się ukryć, że zespół szedł w dobrym kierunku (ilość punktów 58-62-69). Tylko skoro pojawiła się oferta z Anglii, to aż szkoda było nie skorzystać. Na marginesie, Bilić zna cztery języki (chorwacki, niemiecki, włoski i angielski), ukończył prawo i kocha muzykę. Jak więc widać nie jest ograniczony tylko do boiska.


Źródła:
oraz własne zapiski i wiele innych stron w necie

Uwaga techniczna: nie jestem za bardzo zadowolony z tego, w jakim kierunku zmierza ta strona. Dlatego przez ten sezon pomyślę, jak to zmienić.

1 komentarz: