_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

22.11.2017

Walsall 4 - 2 Fleetwood Town


0-1 Jordy Hiwula 21'

1-1 Erhun Oztumer 25'

2-1 Zeli Ismail 45'

2-2 Amari'i Bell 61'

3-2 Tyler Roberts 89'

4-2 Daniel Agyei 90'


Pisałem w ostatnim wpisie o klubie, że kariera szkoleniowca zmierza do końca, czyli do zwolnienia, ale w momencie, kiedy stoi on pod ścianą, pokazuje coś nowego, co zapewnia punkty. Początek meczu był co prawda mało obiecujący, ale po tym golu dla gości piłkarze Walsall zaczęli grać odrobinę odważniej. W drugiej połowie wydawało się, że jednak nie uda się tego spotkania wygrać. Strata bramki, można powiedzieć rewanż za sprytne rozegranie stałego fragmentu gry, zmiany, które nie spotkały się z aprobatą publiczności, ale pod koniec moment magii, potem kolejny, mniejszy i są trzy punkty. Przesadą mówić, że wygrana jest tylko zasługą napastnika, bo wcześniej cegiełkę do sukcesu musiał dołożyć bramkarz, ale nie ma co ukrywać. Gdyby Roberts nie grał, to nie byłoby prawdopodobnie kompletu punktów. W piątym golu meczu on wykonał jakieś 95% pracy, w ostatnim połowę, bo on asystował. Prawdopodobnie w styczniu odejdzie, ale póki jest, można się cieszyć jego grą. No a szkoleniowiec, cóż. Na pewno inaczej zestawił skład. Obserwując spotkanie miałem wrażenie, że Amadou Bakayoko gra na lewej pomocy, a Kieron Morris pełni rolę typowego box to box midfieldera. To dodało szybkości linii pomocy, a to przełożyło się na wygraną na końcu. Z innymi rywalami to się jednak nie uda, bo powstrzymają oni atuty klubu, a na ich mocne strony Walsall pewnie nie odpowie. Defensywa trochę zaspała przy bramkach dla rywala, bramkarz musiał się napracować (miał kilka interwencji, które można powiedzieć były kluczowe dla losów meczu), ale na końcu są trzy punkty. Pozwoli to spokojniej spoglądać na następne spotkania. No a następny mecz to sobotni wyjazd do AFC Wimbledon. Pewnie znów pojawią się marzenia o barażach, ale na to za wcześnie. Trzeba przetrwać okres świąteczny i styczeń, kiedy skończą się wypożyczenia.

20.11.2017

12 Gameweek Premier League (2017/2018)


Kolejki rozgrywane po meczach międzynarodowych zawsze są inne. Tak to ujmę, gdyż bardzo często zespoły tracą, bądź znajdują formę, a wszystko zależy od treningów w tym czasie, rozmów, wreszcie emocji po meczach reprezentacji.

19.11.2017

Walsall 0 - 1 Gillingham


0-1 Conor Wilkinson 44'

czerwona kartka zawodnik gości Max Elmer 72'


Od czego tu zacząć, nie wróć, po tym meczu coś powinno się kończyć, bo kariera trenerska Jona Whitneya właśnie dojeżdża do stacji zwolnienie. Coraz mniej można znaleźć słów na obronę jego stanowiska, a dalsze pozostawanie na miejscu głównego szkoleniowca doprowadzi zespół do czwartej ligi. Po raz kolejny nastąpiła zmiana stylu gry, powrót do tego, co było u poprzedniego szkoleniowca. Tylko że zawodnicy, ściągnięci do zespołu, nie są przystosowani do gry w takim systemie. Oni wolą coś innego, dlatego ta gra nie wyglądała za dobrze. Oczywiście była przewaga posiadania futbolówki, więcej strzałów, ale to rywal na to pozwolił. W końcu przyjechał zespół, który był w strefie spadkowej. Mimo to wygrał, wykorzystując błąd w defensywie Walsall. On nie był spowodowany tym, że zagrał drugi bramkarz, a tym, że Liam Kinsella zagrał za słabo do bramkarza. W ofensywie znów nędznie, ale Amadou Bakayoko nie jest i nigdy nie będzie graczem, który może grać jako wysunięty, dodajmy jedyny, napastnik. On potrzebuje kogoś, przy kim będzie mógł błyszczeć. Zmiany niewiele dały, a fakt gry w przewadze w ogóle nie został odnotowany. To było dalej bicie głową w mur. Zespół jest o punkt nad strefą spadkową i może do niej wpaść po wtorku, kiedy przyjedzie drużyna Fleetwood Town. Smutne, że sezon tak się rozwinął.

17.11.2017

Podsumowanie eliminacji do Mistrzostw Świata Rosja 2018


Oczywiście podsumowanie dotyczy strefy europejskiej. Eliminacje do Mistrzostw Świata, które odbędą się w Rosji, zostały zakończone i poznaliśmy wszystkich uczestników tego wydarzenia. Nie byłbym jednak sobą, jakbym nie skomentował tego i nie porównał się do wcześniejszego wpisu, który zamieściłem na początku fazy eliminacji.

15.11.2017

Brudna piłka Z archiwum Football Leaks (recenzja)


Chciwość jest dobra. Ktoś może zadać sobie pytanie, dlaczego te słowa wypowiedziane przez Gordona Gekko w filmie Wall Street (z 1987 roku) zaczynają recenzję książki o piłce nożnej. W końcu na boisku taka postawa, zwłaszcza jeśli chodzi o napastników i zdobywanie bramek, jest czymś dobrym. To chyba zaakceptuje każdy z nas. Jednak co w sytuacji, kiedy słowa o chciwości przeniesie w świat piłki nożnej osoba, która chce tylko na niej dobrze zarabiać? Nie przez inwestowanie, ale przez oszukiwanie. W takim przypadku stanie się to czymś niedobrym. Trafnie ukazuje to książka Brudna Piłka. Z archiwum Football Leaks, której autorami są Rafael Buschmann i Michael Wulzinger. Niestety, piłka nożna pozwala na takie machinacje. Dlaczego? Z dość prostych powodów. Z jednej strony instytucje nie mają odpowiednich narzędzi, żeby w ogóle wiedzieć, że coś jest nie tak. Druga przyczyna to zysk. Stopa zwrotu, z tych inwestycji można powiedzieć, sięga setek procentów. Dlatego tak trudno wyeliminować z piłki nożnej takie zdarzenia. Wystarczą odpowiednie zapisy w kontraktach, osoby średnio przejmujące się przepisami prawa (ale mające szerokie pełnomocnictwo do działania w imieniu graczy; no i mówiąc tak po prostu, działające bezczelnie) i pobłażliwość organów państwowych. O ile dwie pierwsze rzeczy szybko prowadzą do naruszenia obowiązujących przepisów prawa (ale znów, to tylko sport, kto by tam się tym poważnie przejął? tego nie widać w statystykach), tak tę ostatnią kwestię można zrozumieć do pewnego stopnia. W książce padają słowa, że piłka nożna jest … czymś w rodzaju religii zastępczej. Skoro religia, to z reguły nie rusza się jej kapłanów, czyli ludzi związanych z naszą drużyną, choćby pośrednio. Obdarza się je daleko idącym immunitetem, dlatego wybacza im się więcej. W ten sposób wiele osób, które widzą w piłce nożnej pole do inwestowania swoich środków finansowych, pochodzących bardzo często z działalności przestępczej, w skrócie brudnych pieniędzy, dostaje na końcu ich wypraną wersję. Do których nie ma jak się przyczepić urząd skarbowy. Inwestycje w dyscyplinę, którą się kocha, nie są przecież czymś złym, pomyśli pewnie każdy kibic. Zgoda, ale to nie ten przypadek. Nie chcę zdradzać, jak dokładnie się to odbywa (bo to recenzja książki, a nie jej streszczenie), ale kończąc lekturę (swoją drogą czyta się ją bardzo szybko, aż za szybko, no ale to wada ciekawych książek, którą powinno się wybaczyć) piłka nożna może już nie być taka sama. Oczywiście nie należy spodziewać się detalicznego wyliczenia w stylu: klub A oszukał na sumę x, zawodnik B na dwukrotność tej sumy i tak dalej. Nie, ta książka idzie odrobinę dalej. Pokazuje, jak to się odbywa, jaką pracę musiał wykonać cały sztab ludzi, żeby zrozumieć wszystkie dane, wreszcie pokazuje, że ta choroba trawi piłkę nożną. A może już ją przetrawiła i po prostu obserwujemy jedynie konwulsje przed śmiercią. Dla mnie, osoby, która pierwsze mecze oglądała, mając cztery lata podczas finałów Mistrzostw Świata w 1986 roku, ta książka pozwoliła spojrzeć na piłkę inaczej. Najlepsze porównanie to chyba sztuka teatralna. Oglądając przykładowo Makbeta, mogę dobrze się bawić, mimo że wiem, jak to się skończy. Rozumiem, że aktorzy tylko odgrywają swoje role, dlatego nie zaskakuje mnie, kiedy coś się wydarzy. Oglądając mecz piłki nożnej, dalej dobrze się bawię, ale to już nie jest tylko pojedynek drużyn skupionych na wygraniu meczu, czy sezonu. To jest coś innego, nie chcę napisać lepszego bądź gorszego, bo każda osoba inaczej zinterpretuje fakty przedstawione w książce. Wiem jedynie, że jeśli ktoś lubi piłkę nożną, mówi o sobie kibic piłkarski, to lektura robi się obowiązkowa. Wcale nie dlatego, żeby zniechęciło, ale po to, żeby wiedzieć. Ja nie chcę wierzyć, że piłka nożna to taki świetny produkt, bez wad i niedoskonałości. Ja chcę wiedzieć, jak jest naprawdę. Mam nadzieję drogi Czytelniku, że Ty też.


Brudna piłka Z archiwum Football Leaks
Buschmann Rafael, Wulzinger Michael
Wydawnictwo: Agora

08.11.2017

Shrewsbury Town 0 - 1 Walsall (EFL Trophy)


75' czerwona kartka ukarany Ben Godfrey, gracz gospodarzy
0-1 Amadou Bakayoko 90'

Rozumiem, że ten puchar cieszy się małym zainteresowaniem, a decyzja o dopuszczeniu do niego drużyn U-21 klubów z Premier League nie spotkała się z daleko idącą akceptacją, no ale liczy się wygrana. Co prawda patrząc na składy można było pomyśleć, że Walsall gra z rezerwami, bo trójka graczy w zespole rywala miała epizody wcześniej w Walsall, ale who cares można zapytać. Szkoleniowiec nie zostanie zwolniony, prawdopodobnie, ale przypomina mi to delikatnie czasy, kiedy Dean Smith dochodził do ściany i za każdym razem potrafił się przez nią przebić. Czy to samo będzie z obecnym bossem? Nie wiem. Ale przynajmniej była położona większa uwaga na grę skrzydłami, jedna z akcji skończyła się bramką, a defensywa znów zagrała za zero. Wydaje się, że jest też szukanie miejsca dla Erhuna Oztumera na boisku, bo zespołowi nie do końca potrzebny jest ściśle ofensywny pomocnik. Szkoda jedynie, że ten puchar jest tak nisko. Zainteresowanie nim jest bardzo, ale to bardzo małe. Wiem, że jest awans do następnej rundy, ale znów, nie interesuje to za bardzo wielu osób. No nic, następny mecz w lidze z Gilligham, ale dopiero 18. Spotkanie z Blackburn zostało odwołane z uwagi na powołania na mecze reprezentacji

06.11.2017

11 Gameweek Premier League (2017/2018)


Remember, remember, the fifth of November. Zgaduję, że terminarz został ustalony przypadkowo, bo w taki dzień wstawiać taki mecz, to złośliwość. W końcu chyba pierwszy raz spotkanie Manchesteru United z Chelsea odbywało się z pozycji równych zespołów, a odwołanie do spisku prochowego miało pewien sens.