_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2018/2019

Nie będę ukrywał, że chciałem zacząć inaczej, słowami ‘czeka nas kolejny sezon w lidze Mistrzów Świata’. No dobrze, reprezentacja tak wy...

15.08.2018

Tranmere Rovers 1 - 3 Walsall (EFL Cup)


0-1 Morgan Ferrier 29'

0-2 Josh Ginnely 64'

0-3 Zeli Ismail 68'

1-3 Larnell Cole 81'


No proszę, aż strach się bać i pomyśleć, co może zrobić ta linia ataku, jak już się zgra ze sobą. Na razie jest całkiem miły początek sezonu. Od pierwszego gwizdka zaskoczenia, bo komentarz audio na IFollow dużo lepszy, niż z poprzednim sezonie. Pewnie dlatego, że teraz to robią dziennikarze z jakiegoś lokalnego oddziału (BBC chyba), a nie pracownicy klubu. Szkoda, że nie było obrazu, ale to prawa telewizyjne do pucharu zabroniły. Nieważne. Do znudzenia słyszałem, że Walsall po raz ostatni mecz pucharowy wygrało w styczniu 2016 przeciwko Brentford. W porównaniu do tego meczu, w składzie został jeden gracz, a drugi wszedł z ławki. Tyle się zmieniło, bo reszty graczy nie ma. Albo w innych klubach, albo kontuzja. Na szczęście to zostało przełamane. Mogło być inaczej, bo rywal trafił w słupek, potem w drugi, ale jak już się mecz jakoś ułożył, to przewaga Walsall była za duża. Nie ma się co dziwić. O ile Tranmera wystawiło mocno rezerwowy skład, tak WFC ten najsilniejszy, poza bramkarzem. Tylko że to nie ma znaczenia. Liczył się awans i nic innego. Było trochę nerwów, bo Ferrier dostał kartkę za nadmierne celebrowanie gola, Cook miał pretensje do całego świata (on się uczy grać wyżej, dlatego mogą być nerwy; poza tym popsuł pewne akcje, bo mógł odegrać, zachować się inaczej), wreszcie defensywa znowu dała za dużo wolnego miejsca, tylko liczył się wynik i nic innego. Szkoleniowiec od razu rozmawiał z napastnikiem, że to jeszcze nie koniec świata, że nie zdobył bramki i ma mini okres gry bez gola. Jak są wygrane, to można strzelać co 4-5 spotkań i nie będzie problemu. Ważne, że Ferrier się przełamał, bo dobra gra nie była podkreślona golem do tej pory. Można spokojnie czekać na losowanie i szykować się na mecz z Gillingham. Sobota, u siebie. Po tym spotkaniu będzie można zacząć oceniać, o co tak właściwie będzie walczył klub. Na pewno ofensywa wygląda dobrze, bo dwóch napastników i dwóch skrzydłowych robi różnicę. Tak Dean Keates chciał grać w poprzednim klubie, tak gra w tym. Pytanie na jak długo to wystarczy.

13.08.2018

1 Gameweek Premier League (2018/2019)


Wróciła. Oczywiście Premier League i od początku mocni narzucili swoje, silne tempo. Nie będę ukrywał, że to minie, podobnie jak mój dobry start w FPL, ale na razie można się cieszyć i emocjonować. 

12.08.2018

Scunthorpe United 1 - 1 Walsall


1-0 Lee Novak 48'

1-1 Zeli Ismail 64' (z rzutu karnego, podyktowanego po faulu na nim)


Biorąc pod uwagę, że przed spotkaniem faworyt był jeden (i nie był to zespół gości), to remis powinien cieszyć. Z drugiej strony, patrząc na to jak wyglądał mecz, to remis jest najmniejszą z możliwych nagród. Do przerwy powinno być wszystko rozstrzygnięte, ale napastnicy uczą się ligi i wymogów, jakie niesie ze sobą gra na ta wysokim, dla nich, szczeblu rozgrywek. Morgan Ferrier to będzie ból dla większości defensyw, pod warunkiem rzecz jasna, że nadrobi lekkie braki kondycyjne. Podobnie Josh Gordon, który zadebiutował, ale zagrał kilka sekund tak właściwie. No ale to nowy nabytek. Z rzeczy miłych, podobała mi się linia pomocy. Para Osbourne - Dobson sprawia wrażenie tych kilogramów i centymetrów, których we wcześniejszych sezonach brakowało. Ogólnie mam wrażenie, że zespół jest mniej techniczny, a będzie bardziej pracujący. Nie przeszkadza mi to, bo w niższych ligach umiejętności techniczne nie mają aż tak wielkiego znaczenia. Dlaczego? Bo jak jesteś aż tak dobrym piłkarzem, to grasz wyżej. Niżej będziesz przegrywał fizycznością, a po kilku wślizgach w nogi, zapomnisz o piłce i sztuczkach. Praca i zaangażowanie? To często decyduje. Do poprawki na pewno gra defensywna, ale to akurat można zrozumieć, bo szkoleniowiec chciał zmienić bocznych obrońców, ale nie mógł. Wypadałoby też popracować nad rzutami rożnymi, bo co z tego, że są, jak nie kończą się one czymś wymiernym dla zespołu. Na razie są cztery punkty, zespół dwa razy wrócił po stracie pierwszego gola, są więc powody do optymizmu. Następne spotkanie w EFL Cup, wtorkowy wyjazd do Tranmere Rovers.

11.08.2018

Nowy sezon Fantasy Premier League


Zaczął się co prawda wczoraj, ale nie omieszkam pochwalić się składem, który mam nadzieję, że doczłapie się gdzieś do środka stawki (wystartowało ponad 4.5 miliona drużyn, więc to nie jest trudne zadanie, chyba). Takie mam wrażenie, że gra zmieniła nazwę i nazywa się samo Fantasy, ale dla mnie to zawsze będzie Fantasy Premier League. Może to jednak tylko skrócenie linku. Historię mam w grze od sezonu 2006/07, ale kojarzy mi się, że grałem wcześniej. Sam pomysł pochodzi z lat wcześniejszych, potem był odkrywany na nowo i wciąż na nowo. No ale czas na skład w tym sezonie.

Edit: no proszę, wiedziałem, że grałem wcześniej. Pamiętam wcześniejsze edycje klik

10.08.2018

Polacy w Premier League sezon 2018/2019


W tym sezonie będzie skromniej, bo nie będę sztucznie pompować listy zawodnikami, którzy grają w rezerwach (bliższych, lub dalszych). Oni mogą, ale wcale nie muszą zagrać kiedyś w lidze. Konkurencja na każdej pozycji jest olbrzymia, więc trzeba być najlepszym od początku. Zapowiadanie się, to za mało.

Premier League - zapowiedź sezonu 2018/2019


Nie będę ukrywał, że chciałem zacząć inaczej, słowami ‘czeka nas kolejny sezon w lidze Mistrzów Świata’. No dobrze, reprezentacja tak wysoko jednak nie wskoczyła, ale słowa 'czeka nas kolejny sezon w najbardziej emocjonującej lidze świata', już się obronią. Skoro tak, to co nas będzie czekać? Wydaje się, że walka o tytuł, nawet jak będzie, to za długo nie potrwa. Co innego walka o pierwszą czwórkę, czy uratowanie się przed spadkiem. Idą nowości, bo okienko transferowe zamknęło się wczoraj, a przerwa zimowa będzie od następnego sezonu. Ale w lutym, więc spokojnie, mecz na święta zostanie. No i są nowi szkoleniowcy, nowi zawodnicy, nowe emocje i nowe pomysły. Jak w każdym sezonie. 

09.08.2018

Finał okienka transferowego w Walsall FC


Nie da się ukryć, że było odrobinę inaczej. Pewnie to wpływ nowego szkoleniowca i rozbudowanego (czytałem negatywne opinie, że to droga zabawa, nie do końca na klub w trzeciej lidze, ale moim zdaniem to krok w dobrą stronę) sztabu trenerskiego. Dobrze, najpierw jednak kto odszedł.

Amadou Bakayoko został sprzedany do Coventry City. Sumy padały różna, od 150 tysięcy (najbardziej prawdopodobna) do 225 tysięcy (plus ewentualne klauzule). Biorąc pod uwagę, że część fanów odwiozłaby go za darmo, gdziekolwiek, to można to uznać za bardzo dobry interes ze strony klubu. Sam zawodnik nie jest ani napastnikiem, ani skrzydłowym, tylko czymś pomiędzy. Graczem ofensywnym, ale trochę znudziły mi się opowiadania, że ma potencjał. To już 22 lata, a nie można uciec od wrażenia, że nie odpalił, mimo kilku szans, jakie dostał w klubie. Można było próbować, ale nowy szkoleniowiec miał jednak inny plan na to, jak ma wyglądać linia ataku. Nie było w niej miejsca dla tego zawodnika.

Znalazło się za to miejsce dla gracza, który już kiedyś grał w klubie. Isaiah Osbourne wraca do zespołu (umowa na rok). Rozstał się z nim w nie do końca dobrych relacjach, ale pomińmy to milczeniem. Wydaje się być i tak trzecim graczem do środka pomocy. George Dobson to pewniak, Adam Chambers przez pół sezonu zastąpi wracającego do zdrowia Joe Edwardsa. Jest Liam Kinsella (w końcu zrobiono z niego środkowego pomocnika), a zawsze może też eksplodować talent kogoś z rezerw. Tak więc środek pomocy wygląda obiecująco.

No i z ostatnich minut przed zamknięciem okienka. Josh Gordon, z Leicester City. 23 lata, napastnik, suma transferowa poszła (na razie nie wiadomo, ile zapłacił klub), umowa na trzy sezony. Zaskakujące. On chce coś udowodnić sobie i światu, będzie więc determinacja do gry. Zespół zyskuje w ten sposób ofensywną trójkę graczy, różnych, ale jednak mogących zdobywać bramki. Kibice Leicester są lekko zawiedzeni, bo był jakiś potencjał w zawodniku i nie do końcu potrafią zrozumieć decyzję o sprzedaży. No ale rozmowy szkoleniowiec gracz podobno zdziałały cuda, bo znali się jeszcze z niższych lig, w jakiejś tam formie. Zresztą to nieważne. Zawodnik może podbić ligę, a to tylko z korzyścią dla klubu. Nie pamiętam tak dobrze wyglądającej linii ataku. Czyli jednak można.

Z lekkich rozczarowań, nie ma środkowego obrońcy (w razie czego, wypożyczenie można zatwierdzić do końca miesiąca), a Troy Deeney został w Watford. Wydaje się, że z tej klauzuli zespół nie dostanie niczego, ale to mały problem.