_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

14.06.2018

Mistrzostwa Świata Rosja 2018


Nie lubię pisać zapowiedzi przed taką imprezą, która ma tyle rzeczy gdzieś w tle. Od problemów ekonomicznych gospodarza, potencjalnych afer dopingowych wśród piłkarzy, przez możliwe problemy na trybunach (chociaż podejrzewam, że rasizmu nie będzie, bo jednak będzie ogólne pilnowanie się), na problemach wykraczających zdecydowanie poza boisko, czyli możliwym osłabianiu reguł demokracji w innych krajach przez Rosję (tu nigdy nie można powiedzieć na sto procent, że coś takiego miało miejsce). Tylko że podczas finałów to nie będzie miało znaczenia. Na pewno będzie VAR, więc gra powinna być płynniejsza, szybsza (w końcu można cofnąć oczywiste pomyłki, mające wpływ na wynik meczu). A co będzie potem? To tak właściwie nieważne. Można więc skoncentrować się na tych 64 meczach.

Nie chcę jednak pisać, kto awansuje z poszczególnych grup. W fazie grupowej jest pewien margines na błędy, niewielki, ale jest. W fazie pucharowej już go nie będzie. Gospodarz podejrzewam, że będzie chciał wyjść z grupy, ale później? Hiszpania albo Portugalia najprawdopodobniej, co kończy dyskusję. W Hiszpanii widziałem zespół mogący coś pokazać, ale nie wiem, jak zmiana selekcjonera godziny przed startem imprezy tak właściwie, zadziała na drużynę. Francja to jeden z najsilniejszych zespołów, ale mieć potencjał, a przekuć go na wynik, to dwie różne rzeczy. Leo Messi i Cristiano Ronaldo mają ostatnią szansę na dokonanie czegoś wielkiego w finałach mistrzostw świata. Mecz między nimi mógłby być ciekawy, ale czy do niego dojdzie? Nie wiadomo. Niemcy raczej się nie zmęczą za bardzo, bo grupa łatwa, dopiero w ćwierćfinale może być ktoś groźniejszy. Brazylia podobnie, silny skład, chęć rewanżu za poprzednie finały, ale ćwierćfinał może być trudny. Belgia? Piłkarze jak marzenie, ale też ostatnia szansa tej złotej generacji na dokonanie czegoś i potwierdzenie swojej klasy. Nie mam zaufania do osoby selekcjonera, bo moim zdaniem mogli wybrać kogoś lepszego. Podejrzewam, że z takim potencjałem mogli przebierać w ofertach od szkoleniowców. Anglia? Tak szczerze mówiąc nie pamiętam tak spokojnych przygotowań. Są dobrzy piłkarze, którzy jeszcze są głodni sukcesu. Przy dobrym planie taktycznym mogą zrobić wiele. Co prawda niemal zgodnie widzi się ich najwyżej w ćwierćfinale, ale jak się ma rozegrać jeden mecz, to wiele może się zdarzyć. No i polska grupa. Mimo tych optymistycznych zapowiedzi, awans z grupy polskiego zespołu może być wyzwaniem. To są w końcu finały, teraz każde spotkanie będzie podobne do meczu w Kopenhadze. Jak nie zostały opracowane nowe warianty na grę, to może być trudno. Kontuzje w defensywie nie pomagają, bo co prawda zastępca może zagrać lepiej, ale trudno wyrobić pewne automatyzmy w kilka dni tak właściwie. Poza tym czuję, że może być afrykański półfinalista, a Senegal jest w tej samej grupie. Jest więc ryzyko. Kogo bym widział w półfinale? Anglię, Francję, Argentynę i Senegal. Na pewno jest kilka zespołów, które mogą zrobić coś pozytywnego, jak zagra forma dnia (Belgia, Egipt, Nigeria, Hiszpania to tacy oczywiści kandydaci plus możliwe kolejne niespodzianki), dlatego to mogą być finały, które zapamięta się na dłużej. Zacznie się wszystko o 17.

Terminarz sezonu Premier League 2018/2019


No i jest, zgodnie z zapowiedziami. 11-12 sierpnia początek, a więc tylko dwa miesiące. Da się wytrzymać ;) Wszystkie spotkania i kto z kim zagra, oraz kiedy, można znaleźć tutaj klik.

13.06.2018

Nowy szef scoutingu w Walsall


Miłe, że taka osoba się pojawiła, bo wcześniej klub działał dość przypadkowo, nieefektywnie można powiedzieć, w dziedzinie wyszukiwania dobrych, młodych zawodników. Biorąc pod uwagę, że obok są większe zespoły (Aston Villa, West Brom, Wolves, Coventry, Birmingham) i kilka mniejszych, brak nawet miniaturowej siatki łowców talentu bolał. W ostatnich latach prawdopodobnie zostało przegapionych kilku zawodników, którzy mogli coś dać drużynie. No ale to nie ma znaczenia. Teraz do klubu trafił Gary Jenkins. Wydaje się, że został zwolniony z podobnego stanowiska w Crewe na początku marca, no chyba że to dwie różne osoby o tym samym nazwisku. Na pewno dobrze że jest, ale to zależy od klubu, jak wesprze działania siatki scoutów. Finansowo przede wszystkim, ale tu nie chodzi o zawodników topowych, ale solidnych graczy na poziom trzeciej ligi. Wydaje się, że prezes chce wrócić z klubem do drugiej ligi. Większe pieniądze, większe zyski, ale to wymaga zainwestowania w klub. W przyszłym sezonie awans będzie trudny, bo są silne drużyny, ale za 2-3 lata może otworzyć się okienko na awans. Tylko czy klub skorzysta z szansy, to dobre pytanie.

No i Erhun Oztumer podpisał kontrakt z zespołem Bolton. Liga wyżej, ale nie można być zaskoczonym. Szkoleniowiec mówił, że chce grać inaczej, bez zawodnika grającego na środku linii pomocy, przez którego przechodzi większość piłek w ataku, jak nie wszystkie. To zapoczątkował Dean Smith, ale on miał takiego gracza. Zawodnika, który kontroluje grę 30-40 metrów od bramki rywala. Erhun był inny, ale to dobre rozwiązanie. On by się marnował w klubie, bo teraz bardziej ma się liczyć gra skrzydłami. Rozumiem rozczarowanie, ale to nie pierwszy dobry zawodnik, który odchodzi z klubu. Można z tym żyć.

05.06.2018

Transferowe wieści z Walsall FC


Najpierw o zawodniku, który opuścił klub. To bramkarz Mark Gillespie, którego kontrakt został rozwiązany. Teraz będzie grał w szkockim Motherwell. Podpisał umowę na dwa lata, komplementy i tak dalej, ale mnie cieszy, że zwolnił część funduszu płacowego. Poprzedni szkoleniowiec widział w nim numer jeden na lata do przodu (słyszałem, że ma dość dobrą umowę, jak na WFC), ale szybko dojrzał Liam Roberts. Dlatego utrzymywanie dwójki graczy na podobnym poziomie, nie ma większego sensu. Oczywiście jak klub ma dużo pieniędzy, to może utrzymywać nawet i 11 podobnych graczy na pozycję, ale to nie będzie właściwe zarządzanie posiadanymi surowcami, można powiedzieć. Zwłaszcza teraz, kiedy potrzebny jest ktoś starszy, komu marzy się wskoczenie na fotel trenera bramkarzy.

Do drużyny dołączył Josh Ginnelly. Na rok, ale to zrozumiałe, gdyż będzie chyba tylko rezerwowym skrzydłowym. Nie będę przepisywał tego, co pisałem już wcześniej klik. Ciągle jest młody (21 lat), a po Walsall zwiedzał Lincoln City i Tranmere Rovers. Trybun nie porwie ta umowa, ale jako gracz szerokiego składu, kolejna opcja na ławce, powinien się sprawdzić. Jak będzie grał super i zespół awansuje, to plus. Jak okaże się niewypałem, to umowa kończy się za rok. Dlatego nic tu się nie traci. Kolejne transfery? Pewnie będą później, ale sezon zaczyna się 4 sierpnia. Pięć dni później, czyli dziewiątego, zamyka się okienko transferowe i nie będzie można nikogo kupić. W grę wchodzą jednak wypożyczania, które można zawierać do końca sierpnia. Podejrzewam więc, że w lipcu trafi do klubu kilku zawodników, na stałe, bądź na wypożyczenie. Na razie widać pewną myśl, dlaczego tacy zawodnicy trafiają. To nie sprawia wrażenie przypadkowości.

No i sparingi przedsezonowe. Zostało ogłoszone, że 19 lipca rywalem będzie Ajax Amsterdam. Drużyna z Holandii zagra dwa mecze tego samego dnia, na tym samym stadionie. O 1500 zagrają z Wolves, a o 2045 z WFC. To chyba będzie drugi zespół, nie sądzę, że wystawią na spotkanie największe gwiazdy, ale nawet drugi zespół będzie odmianą. Kto wie, może jakieś wypożyczenie się z tego urodzi. A jak nie, to kontakt z europejską piłką zawsze jest cenny. 17 lipca będzie tradycyjne spotkanie z AV, a 28 wyjazd do Cheltenham. Można zgadywać, że jakiś mecz dojdzie, z kimś lokalnym, ale to zostanie ogłoszone później.

31.05.2018

Naj transfery w Premier League sezon 17/18


W tym roku będzie odrobinę inaczej, bo bez cyferek przy nazwiskach. Co jak co, trudno wskazać naj transfer. No i jeszcze jest maj, bo czerwiec to już nie czas na Premier League. 

30.05.2018

Światowy Dzień Świadomości o Stwardnieniu Rozsianym 2018



Z góry przepraszam za wiadomość nie na temat, ale dzisiaj obchodzony jest dzień choroby, bardzo mi bliskiej. Dlaczego? Bo ją mam. Od bardzo, ale to bardzo dawna (diagnoza była później, ale to bez znaczenia). Jednak staram się realizować swoje pasje (jak to ładnie brzmi), a jedną z nich jest niestety angielska piłka nożna. Stąd się wziął ten blog. Dlaczego piłka nożna? Może dlatego, że jest ona tak podobna do choroby. Wiadomo, jak mecz się zaczyna, ale jak skończy? Nikt tego nie wie. Można jedynie przypuszczać, z reguły myląc się bardzo mocno. A dlaczego angielska, a nie inna? Bardzo lubię angielską kulturę. Co prawda Jaś Fasola i Benny Hill to nie są może dobre punkty startowe, ale język, literatura, muzyka czy system prawa anglosaskiego są czymś dobrym na mecie. Wreszcie dlaczego nie opublikowałem takiego wpisu wcześniej, w poprzednich latach? Do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć ;)

27.05.2018

Real Madryt 3 - 1 Liverpool (finał Ligi Mistrzów 2018)

W kilku punktach małe podsumowanie spotkania.

  • blisko jesteśmy określanie Klopp-flop, ale szkoleniowiec angielskiego zespołu miał tylko pośredni wpływ na porażkę zespołu; wystawił bramkarza, którego przerosło spotkanie, a jego piłkarze nie mieli planu B; można powiedzieć, że to małe błędy
  • ten mecz zakończyłby się pewnie inaczej, gdyby Sergio Ramos nie wyłączył z gry, tak dosłownie, Mo Salaha; podejrzewam, że chodziło o zniechęcenia zawodnika rywala do odważnej gry, a wyszła z tego kontuzja eliminująca go z gry na kilka tygodni najprawdopodobniej
  • do tej kontuzji gra Liverpoolu mogła się podobać, ale po niej The Reds już nie było; dlatego ten brak planu B się zemścił, bo można było zakładać, że rywal coś wymyśli, żeby Salah nie rozegrał wielkiego meczu; trzeba więc było opracować inny pomysł na grę, nawet jak rozegra słaby mecz; z drugiej strony, fakt, kontuzji to raczej nikt się nie spodziewał; tylko dobry szkoleniowiec miałby opracowany kolejny wariant, kiedy Salah nie gra; mało prawdopodobne? tak, ale możliwe
  • błędy bramkarza? a może raczej błędy szkoleniowca, bo to nie pierwszy golkiper, który błądzi w meczach Liverpoolu; musi być jakaś przyczyna w taktyce, ustalanej przez szkoleniowca, co w jakiś sposób sprawia, że bramkarze błądzą; szkoda, że szkoleniowiec nie potrafi tego wyeliminować, już przez trzy sezony; dlatego nie można mówić o rzeczy przypadkowej
  • Gareth Bale na ratunek; zjawił się na pół godziny, wbił dwa gole, z czego jeden da mu miejsce w historii; pisałem, że to nie będzie mecz Ronaldo-Salah, ale ktoś inny może błysnąć; błysnął on; pierwszy gol nie do obrony, wymagał równie spektakularnej obrony, co uderzenie; drugi to już błąd bramkarza, ale Bale znakomicie wykorzystał swój czas
  • Liverpool dobrze zaczął, ale błąd bramkarza przy bramce na 1-0 podciął skrzydła drużynie; dlatego zespół potrzebuje innego spojrzenia na siebie; coś zawodzi w tych kluczowych momentach
  • o pojedynku Real Madryt - Jurgen Klopp nie ma co pisać; wynik mówi sam za siebie
  • defensywa Liverpoolu, która zbierała cięgi cały sezon, rozegrała dobry mecz; dwie bramki to błąd bramkarza, jedna to cudowne uderzenie; dlatego, mimo że wynik jest jaki jest, nie można powiedzieć, że defensorzy zawalili
  • no a Real, zrobił to, co miał zrobić; w marcu 2010 po raz ostatni ktoś ich wyrzucił z rozgrywek na szczeblu 1/16; potem najniżej był tylko półfinał; zobaczymy w następnych sezonach, czy to dominacja z powodu jednego gracza, czy po prostu dominacja zespołu; że szczęśliwa wygrana? szczęściu trzeba umieć pomagać
  • następna edycja Ligi Mistrzów zacznie się 26 czerwca, ale to runda przedwstępna; Legię, mistrza Polski, czeka osiem spotkań; pierwsze losowanie 19 czerwca, pierwsze mecze od 10 lipca