_

Polecany post

Premier League sezon 21/22

Najważniejsze to dobrze zacząć ... Tylko co można zrobić na problemy techniczne niezależne od ciebie? Nic. Mam tylko nadzieję, że sezon będz...

9.12.2021

Walsall 1 - 1 Crawley Town


1-0 Brendan Kiernan 41’ (asysta Emmanuel Osadebe)
1-1 Tom Nichols 45+1’

Dziwny mecz, bo innego dnia zostałby on odwołany. Z powodu warunków atmosferycznych, bo o ile pierwsza połowa była rozegrana w zimny dzień, tak druga już przy padającym, marznącym chyba, deszczu. Skoro ktoś pisał, że na parkingu klubowym ktoś stuknął swoim samochodem w jego, to za bezpiecznie nie było. Dlatego nie ma co zastanawiać się jak wyglądała gra, bo pogoda miała na nią wpływ. Raczej duży. Joss Labadie nie wytrwał nawet godziny, bo jakaś kontuzja. Rozumiem rozgoryczenie, ale naprawdę trudno było oczekiwać czegoś więcej. To się po prostu zdarza. Brak klasycznej dziewiątki w składzie? Nie wiem, i prawdopodobnie nikt tego nie wie poza klubem, na ile zdecydowały ograniczenia finansowe, a na ile decyzje podjęte przed sezonem. Dlatego na coś więcej poza pozostaniem w lidze, raczej nie będzie można liczyć. 14 pozycja w tabeli, minus sześć do baraży, plus dziesięć nad strefą spadkową. Następny mecz sobota, Colchester United u siebie. A następny tydzień to rewanż za mecz pucharowy. Byłem przekonany, że Swindon gra ligę wyżej, a to jednak sąsiedzi z tej samej. Tylko następny ich mecz pucharowy lekko boli, jak się pomyśli ile klub mógłby zarobić. No cóż, życie.

5.12.2021

Trzy porażki Walsall


Carlisle United 1 - 0 Walsall (liga)
Tristan Abrahams 88’

Cambridge United 2 - 0 Walsall (EFL Trophy)
Sam Smith 18’ Shilow Tracey 80’
Był jeszcze niewykorzystany rzut karny dla WFC w 33 minucie.

Walsall 1 - 2 Swindon Town (FA Cup)
Tyreece Simpson 16’
Emmanuel Osadebe 37’ (asysta Jack Earing)
Kaine Kesler-Hayden 67’


Dość zrozumiałe, że nastroje są niedobre po tych porażkach. Mecz ligowy był po prostu słaby. Nie ma znaczenia, że rywal był bardzo nisko w tabeli, ale skoro ma się walczyć o coś większego w tym sezonie, to takie mecze trzeba po prostu wygrywać. A jak to niemożliwe, to przynajmniej je remisować. Przygotowanie do meczów pucharowych? Średnio wyszło. Ok, w dwóch następnych meczach była, można powiedzieć, przewaga w polu, ale w tych miejscach, gdzie decyduje się wynik, zabrakło jakości. No a mecz w Pucharze Anglii to już przewaga silniejszego zespołu. Dość wyraźna. Mogło być inaczej, strzałów w światło bramki było razem kilkanaście w tych dwóch meczach, tylko brakowało wspomnianego wykończenia. Tej jakości w tych kluczowych momentach. Dodając błędy w obronie (dwa w meczu wtorkowym na przykład) plus wspomniana jakość rywala w spotkaniu FA Cup i wyszło to, co wyszło. Tylko nie wyładowywałbym frustracji na władzach klubu, czy szkoleniowcu. Rozumiem, że była szansa. Większa w tym pierwszym spotkaniu, mniejsza w drugim, ale to jest piłka nożna. Ze wszystkimi jej dobrymi i złymi stronami. Szkoleniowiec pracuje sześć miesięcy dopiero, a oczekiwanie dobrego sezonu może i było, ale rzeczywistość brutalnie to weryfikuje. No ale ta jakość w składzie jest bardzo trudna do zrobienia w tej lidze. Trzeba się uzbroić w cierpliwość po prostu. W duże jej pokłady. Następny mecz wtorek. Liga, Crawley Town u siebie. Wypadałoby wygrać, ale jak znam życie, będzie różnie.

24.11.2021

Port Vale 0 - 1 Walsall


Bramkę w 29 minucie zdobył Brendan Kiernan, a asystował Conor Wilkinson

Tom Conlon, gracz gospodarzy, w 72 minucie zobaczył czerwoną kartkę, za dwie żółte.


No to mecz sezonu za nami. Taki mecz, bo po pierwsze derby, a po drugie osoba szkoleniowca rywali. Co by długo nie mówić, jego odejście z klubu pozostawiło trochę negatywnych emocji, spotęgowanych dołączeniem do tego akurat zespołu. Wracając do meczu, praktycznie wszystko się udało. Dobrze w defensywie, bo gospodarze nie byli w stanie oddać celnego strzału na bramkę. A w ataku swój dzień miał strzelec gola. Nie byłem jedyną osobą, która myślała podaj, jak w kontrataku był w sytuacji 2 na 1 przed bramkarzem rywali, ale strzelił gola. Wszystko więc można mu wybaczyć. Dodajmy do tego narzekania gospodarzy, że rywal grał bardzo fizycznie, na arbitra, że często gwizdał faule, ale co mógł zrobić, jak one były? Pierwsza połowa bardzo dobra, druga już gorsza, ale były zmiany w zespole gospodarzy. No i jak pokazali wszystko to, co mieli, to okazało się, że za duże jednak tego nie było. Jest górna połówka tabeli, a myślenie o awansie? Ono będzie, ale pewnie zweryfikuje to następny mecz. Sobota i wyjazd do Carlisle United. 23 drużyna na ten moment, więc będzie bardzo ciężko. No ale nadzieja zawsze jest. W końcu to taki moment, że pomału drużyny już będą krążyć wokół końcowej pozycji, a duże awanse w tabeli zaczną się robić mało prawdopodobne.

22.11.2021

Mecze WFC (3)


Nie będę ukrywał, że sezon inaczej smakuje, jak widać, że celem postawionym przed startem rozgrywek było tylko spokojne pozostanie w lidze i danie czasu szkoleniowcowi, żeby zaczął karierę. Trochę tak, jak pierwsze sezony Deana Smitha, tylko tam była walka o ligę wyżej. No a teraz jest czwarta klasa rozgrywkowa i wszystkie smaczki z nią związane. Podstawą kibicowania jest jednak cierpliwość, a raczej duże zasoby cierpliwości. Reszta to tylko dodatki. Po kolei mecze:


King’s Lynn Town 0 - 1 Walsall (FA cup)
Gola zdobył w 15 minucie Brandon Kiernan.


Walsall 0 - 2 Forest Green Rovers (EFL Trophy)


Walsall 1 - 3 Harrogate Town (liga)
0-1 Simon Power 20’
0-2 Jack Diamond 61’
0-3 Luke Armstrong 82’
1-3 Kieran Philips 88’


Walsall 0 - 0 Rochdale (liga)


Kilka słów o meczach. Mecz Pucharu Anglii to, jak można było się domyślać, dla gospodarzy był finałem. Dobrze, że jest wygrana, awans do następnej rundy, tylko to wyczerpuje dobre wiadomości. W następnej rundzie Swindon Town u siebie. To nie jest ani silna drużyna, która upchnie dodatkowych fanów na stadionie, ani ktoś łatwy do pokonania, więc jedyny plus to następna runda. Następny mecz pucharowy mam wrażenie, że nikogo nie interesował. Awans już był, gra była, no powiedzmy że dość nijaka, a wynik był i to koniec. W następnej rundzie Cambridge United na wyjeździe. Fajnie że wyszło się z grupy, ale to koniec dobrych wiadomości. Harrogate u siebie? Bolesna lekcja futbolu, bo rywal wiedział jak i doskonale to wykorzystał. Rozumiem, że kontuzje, ale to się zdarza każdej drużynie. Nietrafienie z planami taktycznymi z reguły tym, którzy przegrywają. Ostatni mecz ligowy to dobra wiadomość, że nie było porażki. Jakiś dzień specjalny, bilety rozdawane po szkołach chyba, bumper crowd jak to się mawia (lubię to określenie), ale mecz typowy na czwartą ligę. Były szanse, ale który to już raz widzę to samo. W miarę solidnie z tyłu, dość nieporadnie w ataku. Punkt to punkt, 15 miejsce w tabeli, ale widać, że czegoś w drużynie brakuje. No ale jak się resetowało wszystko tak właściwie przed sezonem, to chyba tak musi być. Następne spotkanie to mecz sezonu. Port Vale na wyjeździe, ale wiadomo dlaczego i co to oznacza. Ponieważ można oczekiwać nie do końca dobrego wyniku i małej burzy po meczu (głównie na forum klubowym), to może lepiej niech już będzie świątecznie i remisowo.

31.10.2021

Mecze WFC (2)


Poprzednia sobota
Walsall 2 - 2 Barrow

1-0 George Miller 4’ (dobitka strzału Manny'ego Monthe)
1-1 George Williams 36’
2-1 George Miller 62’ (asystował Hayden White)
2-2 Josh Gordon 90+6’


Ostatnia sobota
Sutton United 0 - 1 Walsall

0-1 Tyrese Shade 66’ (z rzutu wolnego, a faulowany był Emmanuel Labadie)


Tydzień, a zupełnie inne emocje. Pierwsze 20 minut z Barrow było prawie znakomite, zabrakło jedynie kolejnych bramek, bo akcje były. Niestety później goście wrócili, a końcówka była trudna. Nie tylko były zawodnik, ale ostatnia akcja meczu. Wybronienie jej zapewniłoby komplet punktów, a zamiast tego była masa negatywnych emocji. Mecz z Sutton był za to, hmm jakby to określić, typowym starciem w czwartej lidze. Jeden zespół, czyli gospodarze, chciał wygrać, stwarzał sobie okazje, ale ich wykończenie pozostawiało wiele do życzenia. Tylko dwa celne strzały na 13 oddanych coś o tym może powiedzieć. Walsall natomiast, nie oszukujmy się, przyjechało nie przegrać. Było dużo gry na czas, ostrożnych podań, ale jak na końcu poszczęściło się i strzał z wolnego wylądował w bramce, to nie należy narzekać. Mamy więc 14 miejsce, jeszcze nie górną połówkę tabeli, ale są tylko trzy punkty od baraży. Przy odpowiednich wzmocnieniach w styczniu, wiele się może wydarzyć. Na razie jednak mecz za tydzień. King’s Lynn Town, ale w pucharze, więc tylko audio, a potem powtórka. Chyba. Mam takie dziwne wrażenie, że niczego nie można być pewnym, jak się mówi o UK. No ale może to tylko moje wrażenie.

20.10.2021

Mecze WFC


Exeter City 2 - 2 Walsall (liga)
1-0 Tim Dieng 5’
1-1 George Miller 37’ (z rzutu karnego, faulowany był Brendan Kiernan)
2-1 Sam Nombe 61’
2-2 George Miller 70’ (asysta Hayden White)


Northampton Town 1 - 1 Walsall (EFL Trophy)
0-1 Emmanuel Osadebe 4’ (asysta Kiernan)
1-1 Dylan Connoly 72’ z rzutu karnego, a faulował Manny Monthe
w konkursie jedenastek 4-2 dla Walsall (raz poprzeczka, raz obronił Jack Rose)


Walsall 2 - 1 Salford (liga)
1-0 Kieran Philips 1’ (asysta Kiernan)
1-1 Ash Eastham 78’
2-1 Conor Wilkinson 90+5’


Leyton Orient 0 - 0 Walsall (liga)


Oldham Athletic 1 - 3 Walsall (liga)
0-1 Jack Earing 33’ (asysta Wilkinson)
0-2 George Miller 43’
1-2 Hallam Hope 67’
1-3 Emmanuel Osadebe 85’


Wiem, trochę się ich nazbierało, ale problem polegał na tym, że doby nie udało się przedłużyć do 25 godzin. Można jednak z pewnej perspektywy spojrzeć na zespół i dostrzec pewne fajne rzeczy. Widać tę pracę, którą wykonuje szkoleniowiec. Mało bramek jest traconych z gry, większość to stałe fragmenty. Dodatkowo pojawiają się pewne automatyzmy i gra ofensywna zaczyna wyglądać coraz milej dla oka. Oczywiście dalej są pewne mankamenty, one nie zniknęły przez noc, ale wydaje się, że zmierzamy w dobrym kierunku. Baraże? Jest co prawda 16 miejsce, ale to tylko cztery punkty dalej. Można marzyć, bo są pewne podstawy.

Dołączył też nowy zawodnik. Otis Khan ma 26 lat i został pozyskany na zasadzie wolnego transferu. Zaczynał w akademii Manchesteru United, ale tam przebić się do składu to trzeba mieć masę umiejętności i wielu innych rzeczy. Sheffield United, najpierw akademia, ale pierwszy skład też nie. Często wypożyczany, ostatecznie trafia do Barsnley, gdzie był całe pół roku. Jednak w Yeovil, Mansfield i Tranmere zagrał około 150 razy przez pięć lat. Umowy po ostatnim sezonie nie przedłużono, był więc wolnym agentem. Trudno powiedzieć, czego się po nim spodziewać. Ofensywny lewy pomocnik, lub lewoskrzydłowy, ale podobno sprawdza się też jako wingback. Podobno. Umowa jest krótkoterminowa, pewnie do końca roku. Co potem to się zobaczy. Mam nadzieję, że pokaże coś fajnego. Massive club, oh well, dużo szczęścia w sezonie.

Następny mecz sobota. Barrow u siebie.

30.09.2021

Dwie porażki Walsall


Newport County 2-1 Walsall

1-0 Mickey Demetriou 9’
Minuta 45+1 Cart Rushworth broni rzut karny, Hayden White faulował strzelca gola
1-1 Tyrese Shade 45+2’ (asysta Emmanuel Osadebe)
2-1 James Clarke 87’


Walsall 1-2 Bristol Rovers

1-0 Kieran Phillips 32’
1-1 Connor Taylor 79’
1-2 Sion Spence 90+1’


Tak w skrócie, to nawet nie ma gdzie zacząć. Te same mankamenty w każdym praktycznie spotkaniu. Zespół szybko traci siły do gry, a obrona stałych fragmentów jest mocno nijaka. Trudno powiedzieć, żeby ten sezon układał się dobrze. 22 pozycja w tabeli i punkt przewagi nad strefą spadkową. Niby tylko sześć punktów i strefa barażowa, ale to miało wyglądać inaczej. Kontuzje? No ok, ale one nie mogą wytłumaczyć wszystkiego. Dodatkowo w ostatnim meczu doszły dwa, czy trzy nowe urazy. Następny mecz sobota, Exeter City na wyjeździe. Będzie trudno.