_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

22.02.2018

Wrażenia po meczach Ligi Mistrzów (20 -21.02.2018)


No to powrót Ligi Mistrzów, wiosenny powrót, za nami. Wszystkie zespoły już wypłynęły z portu i oddały, bądź próbowały oddać pierwsze salwy. W niektórych przypadkach rozstrzygnęło to losy dwumeczu, ale czasami będzie nas czekała zacięta, mam nadzieję, rywalizacja w meczach rewanżowych. Po kolei pary:

20.02.2018

Powrót Ligi Mistrzów (wiosna 2018, część druga)


Czas na dokończenie. Tak podejrzewam, że będzie mniej emocji, ale to efekt wysokiego poziomu z poprzednich spotkań. Teraz chyba będzie spokojniej, czyli mniej bramek, mniej rozstrzeliwania rywala na boisku, co robiły angielskie zespoły w poprzedniej rundzie meczów. 

18.02.2018

Gillingham 0 - 0 Walsall


Co można powiedzieć po spotkaniu, które w pierwszej połowie wyglądało bardziej na mecz przedsezonowy, czy mecz pod koniec sezonu, kiedy zawodnicy myślą już o urlopach, a nie o walce o punkty. Po zmianie stron gospodarze wyszli odrobinę bardziej zmotywowani, bo były szanse, ale znów, mocno niedokładne. Dlatego wynik nie mógł ulec zmianie. Gospodarze chcieli, ale nie mogli, goście chyba nie chcieli i nie mogli. Od pewnego czasu mam wrażenie, że klub już czeka na zakończenie sezonu i będą porządki. Jedynie trzeba go dograć i nie spaść z ligi. Z rzeczy pozytywnych, uszczelnieniu uległa linia defensywy. W tamtym roku były trzy mecze na zero z tyłu, w tym miesiącu 2.5, bo spotkanie z Doncaster też można tak traktować. Osiem punktów z tego miesiąca to dobry wynik. Co prawda zostały jeszcze dwa mecze, ale plan został już chyba wykonany. Następne spotkanie to Blackburn w sobotę. Kto wie, może zadebiutuje Krystian Bielik. Na razie trzy pozostałe wypożyczenia się sprawdzają, ale problemem jest to, gdzie Polak mógłby zagrać. Wbrew pozorom środek obrony raczej nie, środek pomocy bardziej, ale podobno to defensywa jest tym wyborem. A jak nie zagra, to zacznie się sprawdzać jeden z komentarzy, że trafił do klubu, bo Arsenal nie potrafił już go wyleczyć, a inne zespoły nie były chętne brać go do siebie. No a w Walsall jest jedyny w swoim rodzaju szkoleniowiec-fizjoterapeuta.

14.02.2018

Dwa mecze Walsall FC


Najpierw sobotni:


Blackpool 2 - 2 Walsall

0-1 Joe Edwards 28'

1-1 Nathan Delfouneso 37'

1-2 Jon Guthrie 76'

2-2 Armand Gnanduillet 88'


a potem wtorkowy:

Walsall 4 - 2 Doncaster Rovers

1-0 Joe Edwards 22'

2-0 Joe Edwards 24'

3-0 Kieron Morris 45+1'

4-0 Amadou Bakayoko 71'

4-1 Tommy Rowe 87'

4-2 Niall Mason 90+1' (z rzutu karnego, podyktowanego po tym, jak arbiter uznał, że Nicky Devlin jednak faulował we własnym polu karnym)


Po sobotnim spotkaniu było trochę pretensji, bo zespół dwa razy obejmował prowadzenie, ale dwa razy dał się dogonić. To zadziałała klątwa byłego zawodnika, bo Dan Agyei był w WFC, nie do końca się sprawdził, trafił do Blackpool i miał asystę przy golu wyrównującym. Punkt na wyjeździe zawsze cieszy, zwłaszcza jak się gra przeciwko zespołowi walczącemu o życie. Oczywiście defensywa mogła zachować się lepiej, ale w tym sezonie to stały motyw. Nie do końca gra defensywna mogłaby się podobać. Zmienił się bramkarz, a z defensywy, która zaczynała sezon, to nie gra trzech graczy. Dwójka jest już w innych zespołach. Dlatego zespół będzie tracił gole, ale z zimowym wypożyczeniem Jacka Fitzwatera, to wygląda solidniej. To nie jest przypadek, że w tym miesiącu było 10 punktów. Praktycznie 1/3 więcej, niż po spotkaniu z Blackburn, kończącym styczeń. 

No a wtorkowy mecz, ligomistrzowy można powiedzieć, nie rozczarował. Jesienią akurat nie oglądałem na żywo, bo coś się zepsuło po aktualizacji systemu i poprzednia przeglądarka nie współpracowała z IFollow. Teraz problemy są za nami, a samo spotkanie przyniosło sześć bramek, trzy punkty i pozwoliło odskoczyć od strefy spadkowej. Początkowo nic nie zapowiadało takiego wyniku, bo po okresie kilku minut, kiedy Walsall miało przewagę, goście coraz lepiej zaczęli się odnajdywać w spotkaniu. No ale dostali pierwszy cios, szybko drugi i się nie pozbierali. Na koniec pierwszej połowy kolejny gol i wydawało się, że trzeba jedynie dograć spokojnie mecz do końca. Czwarta bramka, po zmianach, to potwierdzała. Tylko właśnie, zmiany. Zszedł Erhun Oztumer, ofensywny pomocnik, ale od tego momentu pomoc zaczęła przeciekać i pozwalać na więcej. Potem kolejna zmiana, pojawił się Flo Cuvelier za Joe Edwardsa, ale to już nie ten sam zawodnik, co kiedyś. Goście zaczęli się odważniej rozbijać, pierwszy gol, nie wiem, czy bramkarz mógł się zachować lepiej, bo głównie przymarzał do tego czasu w bramce. Jeszcze rzut karny i długa litania pretensji, ale nie komentuję. Po pierwsze nawet jak był błąd, to nie będzie miał on znaczenia. Po drugie, ja się mylę, piłkarze się mylą, wszyscy ludzie się mylą (bo nawet jak nic nie robisz, to się mylisz), dlaczego więc arbiter nie mógłby się pomylić? Wyniku to nie zmieniło i to najważniejsze, a jedna bramka w bilansie na koniec nie powinna mieć znaczenia.

Drużyna jest 15, ma 40 punktów i ma dwa zaległe mecze. Następny mecz to sobotni wyjazd do Gillingham. Wyżej w tabeli, ale to tylko cztery punkty. Da się zrobić można powiedzieć, ale z remisu też nie byłbym wkurzony. Ten sezon trzeba dograć, a po nim się z niego rozliczyć. Nie wszystkie decyzje były dobre.

Wracając jeszcze do Krystiana Bielika. Znów nie zagrał, podobno przedłuża się leczenie ostatnio odniesionego urazu. Chociaż po ostatnich wywiadach mam wrażenie, że problemem jest to, że obecna sytuacja nie odpowiada oczekiwaniom, jakie się miało. Pierwszy skład Kanonierów? To jest proste, albo jesteś dobry, albo w nim nie grasz. Podobnie w innych ligach i klubach. Musisz być po prostu dobry, bo nikt nie da ci miejsca w składzie za piękny uśmiech twój, bądź twojego agenta. Musisz też być zdrowy, bo nikt nie chce zatrudniać zawodnika, który z czterech tygodni w miesiącu, trzy spędza u lekarza. Oleksandr Zinchenko zagrał już 4 razy w Premier League (21 lat, ale ogólnie wystąpił w ponad 60 meczach w różnych ligach), Trent Alexander-Arnold 10 razy (a ma 19 lat), Tom Davies 19 lat, a 23 występy w lidze (w tym sezonie), więc jak widać nie ma szklanego sufitu. W niższych ligach zawodników, którzy są młodzi i chcą zrobić karierę przez duże K, jest wielu. Dlatego trzeba dążyć do tego, żeby być najlepszym. A jak zdrowie nie pozwala, często się łapie jakieś urazy, to widocznie piłka nie jest polem, które się powinno uprawiać.

13.02.2018

Powrót Ligi Mistrzów (wiosna 2018, część pierwsza)


Nie da się ukryć, że wraca Liga Mistrzów. Za oknem przebija się wiosna, wiosenne przeziębienie w toku, a na boiskach piłkarze będą musieli zacząć kolejną stronę powieści, która zakończy się w Kijowie pod koniec maja. Tylko że to trudne napisać te wszystkie literki, bo konkurencja jest zacięta i walczy o każdą kartkę papieru. No ale czas na pary.

09.02.2018

Podsumowanie stycznia 2018 w Premier League


Trochę późno, ale niestety nie da się rozciągnąć doby do 25, czy więcej godzin. Mecze z początku lutego włączone do podsumowania za styczeń, bo trzy dni tylko minęły od zakończenia ostatniej kolejki, nominalnie styczniowej. Uważam, że to zrywałoby ciągłość serii, bo trzy dni to za krótko na poważne zmiany w formie. No ale koniec wyjaśnień, po kolei zespoły poniżej, a poprzedni miesiąc klik