_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

20.06.2012

Euro 2012 - dzień 13


Krótkie podsumowanie fazy grupowej Mistrzostw Europy. Ciśnie mi się na klawiaturę 'niedawno zakończonych Mistrzostw Europy', ale to byłaby przesada. Zaczynamy od końca:


16 miejsce - Irlandia (zero punktów, stosunek bramek 1-9)

Ostatnie miejsce, ale w Irlandii przyjęto to raczej na spokojnie. To znaczy swoje musiał powiedzieć Roy Keane, ale to pewnie każdy kraj ma jakiegoś byłego reprezentanta, któremu coś się nie podoba. Na więcej Irlandia nie mogła po prostu liczyć. Teraz trzeba wyciągnąć wnioski jedynie, ale to czeka każdą reprezentację, która zawiodła.


15 miejsce - Holandia (zero punktów, stosunek bramek 2-5)

Widzę jeden pozytyw. Gdyby przed finałami ktoś powiedział, że zdobędziemy o dwa punkty więcej niż Holandia, to znaczy, że odnieślibyśmy sukces. Tak podejrzewam, że Holendrom zaszkodziła presja oczekiwań. Jechali na te finały jako wicemistrzowie świata, ale nie dojechali można powiedzieć. Szatnią wstrząsały konflikty, nieporozumienia, a piłkarze myśleli o wielu rzeczach, ale gra w piłkę była gdzieś na końcu listy, jeśli w ogóle była. Dlatego mamy największe rozczarowanie tego turnieju.


14 miejsce - Polska (dwa punkty, stosunek bramek 2-3)

Nie ma sensu pisać coś więcej. Brakuje mi tylko, że za jakiś czas przeczytam o sukcesie, bo Holandia i tak dalej. Pracujemy nad tym, żeby nie wyciągnąć żadnych wniosków z tego turnieju, a porażkę zwalić na innych.


13 miejsce - Ukraina (trzy punkty, stosunek bramek 2-4)

Wypadli na pewno lepiej, niż drugi gospodarz tych finałów. Przede wszystkim pokazali odwagę. To nic, że nie awansowali. Czego zabrakło? Tak myślę, że umiejętności. Szczęścia też, bo arbiter nie uznał im prawidłowej bramki, ale ten gol i tak niczego by nie zmienił. No i błędy arbitrów się wzajemnie zniosły. Jeden nie dostrzegł spalonego, drugi bramki.


12 miejsce - Dania (trzy punkty, stosunek bramek 4-5)

Trafili do bardzo trudnej grupy, ale zaczęli od trzech punktów. Potem przegrywali tylko jedną bramką, więc było blisko. Na pewno bliżej, niż się spodziewało wiele osób. Tylko tak patrząc na skład Duńczyków i Niemców na przykład, to nie mogło być inaczej. No a Portugalia, jak na 10,5 miliona ludności, to piłkarzy ma zdecydowanie lepszych. To nie tylko Cristiano Ronaldo przecież. Jak my mamy trójkę z Borussi Dortmund, tak Portugalia może mówić o trójce z Realu Madryt.


11 miejsce - Szwecja (trzy punkty; stosunek bramek 5-5)

Ich chyba było stać na więcej. Tylko że sami sobie zaszkodzili. Konflikt w zespole, porażka z Ukrainą stawiająca ich pod ścianą tak właściwie, a potem mecz z Anglią. Gdy wydawało się, że mecz zmierza w dobrym kierunku dla Szwedów, wszedł Theo Walcott, a reszta to piękna historia dla Anglików. Na koniec dwubramkowe zwycięstwo z Francją, a to rzadkie w tych finałach.


10 miejsce - Chorwacja (cztery punkty, stosunek bramek 4-3)

Oni mogą mieć pretensje do arbitra ich spotkania z Hiszpanią. Mógł podyktować nawet dwa rzuty karne, a skończyło się niczym. Ładnie grali, przeprowadzali efektowne akcje, ale do szczęścia zabrakło niewiele. Tylko że nie można przewidzieć tego, że błąd popełni arbiter meczu.


9 miejsce - Rosja (cztery punkty, stosunek bramek 5-3)

Miejsce Rosji w tabeli zadaje kłam twierdzeniu, że wynik pierwszego spotkania w grupie o czymś decyduje. Wygrana niczego nie dała czterem zespołom (Rosja, Dania, Chorwacja i Ukraina). Wszystkie wygrały swój pierwszy mecz w grupie. A Rosja? Szczyt formy przyszedł za szybko. Pamiętamy przecież zwycięstwo nad Włochami przed turniejem, potem pierwszy mecz z Czechami i też wygrana trzema bramkami, ale potem nastąpił dołek. To błąd w przygotowaniach po prostu.

A jutro ... zaczyna się EURO ;)
Tak tak, nie będzie już kunktatorstwa i starania się o remisy. Bo remis oznacza serię jedenastek, a tam zawsze wiele może się zdarzyć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz