_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

23.06.2012

Euro 2012 - dzień 16


Dzień, w którym odpadła Hiszpania? No nie. Przyznam się, że trochę spodziewałem się porażki mistrzów świata. W końcu nie można być na szczycie tak długo. Real przegrał w Lidze Mistrzów. Barcelona przegrała z Chelsea, a przecież Hiszpanie grają bardzo podobnie do katalońskiego zespołu. Przeciwnikiem była Francja, a więc zespół, który zawsze może zagrozić. Wielu znakomitych piłkarzy, dobry trener, a więc mieszanka która mogła sprawić niespodziankę. A jak wyszło?


Nijak. Patrząc na grę Hiszpanii skojarzyło mi się jedno angielskie słowo. Efficient. Oznacza ono osiąganie maksymalnego rezultatu przy minimalnych kosztach. Hiszpania jest wydajna, jeśli szukamy jednego słowa. Oni wcale nie pokazali wszystkiego. Wczoraj zobaczyliśmy prawdziwy poziom Niemców. Może nie cały, ale coś bardzo bliskiego. Maksymalnego poziomu Hiszpanów nie widzieliśmy. Nie wiemy gdzie on jest. Dzisiaj do wygranej potrzebowali błędu francuskiego defensora. Przy pierwszym golu poślizgnął się Mathieu Debuchy. To sprawiło, że poszło dośrodkowanie, które zostało zamienione na bramkę, ale mnie zastanawia coś innego. Będąc na miejscu francuskiego defensora faulowałbym Hiszpana. Nawet złapałbym ręką za nogę, żeby nie było dośrodkowania. Żółta kartka byłaby na pewno, za faul taktyczny, ale gol? Raczej nie. Faulu nie było, był gol. Po nim Francja starała się coś zrobić, ale przypominało to bicie głową w solidny mur. Jeden celny strzał przez 90 minut to o wiele za mało, by marzyć o awansie. Nie wiem co zaszkodziło Francuzom, ale to druga z rzędu porażka. To może być klątwa Tottenhamu. Kilka dni przedstawiciele klubu skontaktowali się z selekcjonerem Francuzów i od tego czasu Francja jakoś straciła swój rozmach. Laurent Blanc musiałby chyba odpowiedzieć na kilka pytań. Na szczęście to nie mój problem. Hiszpania? Ciekawe czy się doczekamy meczu, gdzie oni zagrają na 100%. Gdzie pokażą, na co ich tak naprawdę stać. Czyżby dopiero finał z Niemcami? Któż to wie.

PS Spodobał mi się komentarz na blogu Off The Post klik. Ile waży medal za wygranie Ligi Mistrzów? Bardzo dużo, bo Florent Malouda pod jego ciężarem nie wrócił do obrony. Żartobliwy komentarz, ale oddający to, co się stało w tym meczu.

1 komentarz:

  1. Mówiąc szczerze (jaka to ma w zwyczaju p. Lato) też jestem ciekaw maksa Hiszpanów. Słusznie zauważyłeś tą żelazną efektywność gry. Zachęcam do lektury moich postów na temat Euro 2012 i nie tylko.

    Do tego meczu mój komentarz znajdziesz tutaj http://blogfreak.info/253/euro-2012-dzien-15/

    OdpowiedzUsuń