_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

28.06.2012

EURO 2012 - dzień 20


Trochę szkoda. Portugalii rzecz jasna, ale trzeba oddać Hiszpanii, że była lepsza. Nie tylko w rzutach karnych, chociaż tam też. Portugalia zawiesiła bardzo wysoko poprzeczkę swojemu rywalowi. W statystykach meczowych może tego nie widać za bardzo (posiadanie 36-64, strzały celne 0-4, za WhoScored.com klik), ale na końcu i tak zdecydowała seria jedenastek.





Jednak zanim do niej doszło, Portugalia przez 90 minut grała jak równy z równym ze swoim rywalem. Nie było murowania bramki, były próby otwartej gry, pressing, wreszcie groźne akcje. Brakowało w nich pewnych detali, ale to chyba presja. Nie dziwię się, że piłkarze zarabiający takie pieniądze mogą odczuwać presję. W końcu mogli zapisać się w historii jako ci, którzy pokonali mistrzów Europy i świata. Poza tym Hiszpanie grali tak, że trudno było o centymetr wolnego miejsca i sekundę czasu do namysłu. To jest futbol na tak wysokim poziomie, że inne reprezentacje mogą o tym marzyć. Portugalia była blisko, nawet w rzutach karnych, ale jej się nie udało. W samym konkursie jedenastek chyba piłkarze Paulo Bento się pogubili. Gdy po raz pierwszy do piłki szedł Bruno Alves czułem, że może nie strzelić. To było widać w jego oczach, w jego twarzy. To są zalety transmisji telewizyjnej. Na miejscu Naniego odpuściłbym. Dał strzelać koledze, a sam poczekałbym te kilka chwil. Nani natomiast przegonił Bento z powrotem do środka. Kto wie, może to zdecydowało o tym trafieniu w poprzeczkę. Znów mieliśmy crossbar challenge, znów był strzał na Panenkę, wreszcie mieliśmy trafienie w słupek po strzale Cesca Fabregasa. Na jego szczęście i szczęście Hiszpanii, w wewnętrzną część słupka i piłka wturlała się do siatki. Tak więc Hiszpania trzecia impreza i trzeci finał z rzędu. Portugalia może być zadowolona z tego turnieju. Wydawało się, że nie wyjdą z grupy, bo Niemcy i Holandia będą za silne. Skończyło się półfinałem i najprawdopodobniej nieoficjalnym brązowym medalem, bo w dzisiejszym meczu ktoś raczej wygra. Czyżby Włosi?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz