_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

14.06.2012

Euro 2012 - dzień 7


Tak się zastanawiam, dlaczego dopadło mnie pewne znużenie imprezą. To chyba przesycenie meczami. Ich jest za dużo, dzień po dniu. Albo się starzeję. Chociaż przy poprzednim EURO, czy MŚ, też chyba coś takiego miałem. Na szczęście jutro zagrają Anglicy, a pojutrze wielki mecz Polski z Czechami. Natomiast w grupie C przebudziła się Hiszpania, chociaż to może złe słowo. Słabszej reprezentacji niż Irlandia to trzeba byłoby długo szukać. Niby jedni i drudzy grali w piłkę, ale kwestię jak dzieliło naście lat. Dlatego awans Włochów wydaje się dość pewny, bo oni na pewno wygrają swój ostatni mecz. Dzisiaj zremisowali, ale negatywnych konsekwencji to nie powinno mieć. Za cztery dni Chorwaci stoczą bój o awans z Hiszpanią i pewnie będą decydować detale. Gdzieś czytałem, że Chorwaci w fazie grupowej ME zatrzymywali się na czterech bramkach. Sprawdziłem, to prawda. Dwa razy wystarczyło to do awansu, raz nie. Jak będzie tym razem? Może będzie po prostu piąta bramka. Jeśli będzie decydował ranking UEFA, to awansują Hiszpanie i Włosi. Dlatego w meczu z Chorwacją zobaczymy, czy Hiszpania jest naprawdę silnym zespołem, czy nie. Czy rywalizacja Realu z Barceloną przełożyła się na kadrę, czy nie. Czy porażki w Lidze Mistrzów hiszpańskich drużyn są bez znaczenia, czy były one prognostykiem lata dla piłkarskiej Hiszpanii. Chorwacja wie, że nie ma planu B, a remis oznacza, że nie awansują. Dlatego to będzie najtrudniejszy mecz Hiszpanów w tej imprezie. Pierwsze prawdziwe wyzwanie tego turnieju. Czy ostatnie? Czas pokaże.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz