_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

09.06.2012

Podsumowanie pierwszych meczów w grupie A


Ech. Rzadko się to zdarza, ale trudno to ubrać w słowa. Po pierwszej połowie można było mieć pretensje do piłkarzy Polski, dlaczego nie prowadzą kilkoma bramkami. Strasznie słaba Grecja nie potrafiła odnaleźć się na boisku. Nie pomógł im też arbiter, bo czerwona kartka dla greckiego defensora była pochopna, by nie użyć mocniejszych słów (w Anglii takich fauli to się nie gwiżdże po prostu). No ale kto przed drugą połową spodziewałby się takiego zwrotu akcji. Błędy zaczęli popełniać wszyscy. Od bramkarza zaczynając (niby tylko dwa błędy, ale pierwszy to bramka dla Grecji, a drugi to rzut karny, po którym była słuszna czerwona kartka), na selekcjonerze kończąc (pojęcie zmiany chyba jest komuś obce). Dlatego jaśniejsze punkty (np. Przemysław Tytoń broniący karnego) jakoś tak szybko nikną w tym mroku. Wygranie meczu z Rosją wydaje się mało realne po tym, co zobaczyliśmy. Przerażał brak pomysłu polskiej kadry co zrobić z rywalem, jak go zmusić do błędu, wreszcie jak się zabezpieczyć przed jego atakami. Cała nadzieja w tym, że Rosja zagra słabszy mecz, ale to bardzo wątła nadzieja. Znów spełnia się wyliczanka, że po meczu otwarcia czeka nas mecz o wszystko. Najgorsze jest jednak to, że przegraliśmy tam, gdzie mieliśmy nie przegrywać. W szatni miał mieć Franciszek Smuda posłuch absolutny i może miał, ale to się zemściło w drugiej połowie. To trener Greków odmienił swój zespół. Dwie zmiany już do przerwy i to rywale byli bliżsi wygrania meczu. Trener Polaków nie zareagował w żaden sposób, tak jakby uznał, że trzy punkty zostały dopisane już w 45 minucie. To zły znak, a mecz z Rosją już we wtorek. Rosjanie dzisiaj z gracją przespacerowali się po Czechach, a moim zdaniem czeski zespół prezentował się lepiej, niż Grecja. Dlatego jakoś tak trudno o optymizm. Rosja gra bardzo szybką piłkę, tam nie ma czasu na podejmowanie decyzji, tam się atakuje. Szybko się myśli i szybko gra. Polsce tego brakuje, podobnie jak lidera na boisku. Kogoś, kto weźmie na siebie ciężar gry, gdy zespołowi nie idzie. W drugiej połowie Polacy pogubili się kompletnie. Rosjanie już wiedzą, co muszą zrobić, żeby pozbawić nas atutów. Wiedzą też, gdzie zaatakować. Pytanie czy tę wiedzę wykorzystają, a może czy my coś z tym zrobimy. Na razie jest punkt, ale jest też trzecie miejsce w grupie. Czyli emocje były, ale punktów nie ma. Teraz potrzebujemy wygranej, bo jak nie, to czeka nas nerwówka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz