_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

20.08.2012

1 Gameweek Premier League


Wrócili i od razu zaskoczyli w niektórych spotkaniach. Tyle tylko, że nie należy z tego wyciągać daleko idących wniosków. To trochę tak, jakby ktoś potknął się na starcie maratonu. Co z tego, że teraz traci minutę, jak na mecie może być pół godziny wcześniej od rywali? Tak samo dobry start do sezonu wcale nie zagwarantuje nam niczego dobrego.


Dobrym przykładem może być tutaj mecz QPR ze Swansea. Rok temu drużyna z Londynu zaczęła od porażki 0-4 z Boltonem klik. Dlatego na miejscu Swansea bym się obawiał. QPR ten mecz nie wyszedł. Błąd bramkarza przy pierwszym golu, potem kilka groźnych okazji na odrobienie strat, ale koniec końców zespół oklapł. Myślę, że to problem z właściwym przygotowaniem mentalnym, bo piłkarze do gry zapewniającej pozostanie w Premier League są w klubie. No chyba, że jakiś konflikt w szatni, ale to raczej niemożliwe. Można co prawda zakładać, że historia nie lubi się powtarzać, no ale jak się powtórzy?

Arsenal zaczął od bezbramkowego remisu, co spowodowało wylanie się na głowę menedżera wiaderka pretensji, ale znów, to nie jest takie proste, że odszedł RVP i już wszystko jest be. Zapowiada się, że Sunderland będzie bardzo trudnym rywalem dla wielu klubów, a Arsenal już rok temu pokazał, że potrzebuje czasu na wejście w sezon. Wtedy zaczynał od dwóch porażek i fatalnego bilansu bramkowego, dlatego jest pewna poprawa. Nowi zawodnicy zaadoptują się do systemu gry w Anglii i będzie dobrze. No ale ile się Arsene Wenger nasłucha krytyki, to jego. Nie zauważyłem jedynie tej lepszej gry defensywnej, bo tego jak brakowało rok temu, tak i brakuje teraz. Sunderland przez większość meczu tylko się bronił, ale te nieliczne ataki były groźne.

Manchester City zaczął ten sezon tak, jak skończył poprzedni. Praktycznie wszystko było takie samo, albo bardzo podobne. Pierwsza bramka, cała seria zmarnowanych okazji z rzutem karnym na czele, potem w drugiej połowie goście obejmują prowadzenie i znów trzeba było gonić. Jedno co było niespodziewane, to kontuzja Sergio Aguero. Argentyńczyk odpocznie kilka tygodni od piłki, ale to nie powinno być powodem do niepokoju. W składzie jest odpowiednie zastępstwo, w razie czego można odkurzyć któregoś z napastników, którzy już raczej nie zagrają dla klubu, więc powodu do paniki nie ma. Dziwią mnie trochę pytania mediów, kogo kupi klub, bo nie widzę takiej potrzeby. Zresztą nie dostrzegam za bardzo kandydata, który sprawdziłby się w zespole, a jednocześnie chciałby zmienić zespół. No ale dość o mistrzu Anglii, dwa słowa o Sotonie.

Jak na beniaminka, który do Premier League wrócił po siedmiu latach, jak dobrze liczę, tym pierwszym meczu pokazał się z dobrej strony. Dlaczego? Grał odważnie. Kontry, w których brało udział 5-6 zawodników, sprawią problemy każdemu rywalowi. Kłopot w tym, że Man City grał na zaciągniętym hamulcu, bo to było widać po piłkarzach. Oni nie zagrali na 100% możliwości. Na innych rywali to może nie wystarczyć. No ale to problemy klubu z Southampton.

Manchester City w następnej kolejce zagra z Liverpoolem. Tą samą drużyną, która została skarcona przez WBA w tej kolejce. Czego zabrakło? Wydaje się, że to proste. Menedżer rywala bardzo dobrze znał zespół, bo w poprzednim sezonie był asystentem menedżera. Dodatkowo Luis Suarez wyjątkowo partaczył okazje, które stwarzał mu zespół. Gdyby był skuteczniejszy, to już do przerwy The Reds prowadziliby kilkoma golami i mecz byłby rozstrzygnięty. Tak się nie stało i spotkanie w następnej kolejce zapowiada się wyśmienicie. Czy Liverpool zacznie sezon od dwóch porażek? A raczej czy może sobie na to pozwolić.

1 komentarz:

  1. Od jakiegoś czasu jestem śledzę Twojego bloga masz talent do pisania. Zapraszam do zajrzenia na mojego bloga mateball.com/andrew ... i do założenia swojego z tego co mi wiadomo mateball.com/footballfreak :) jest wciąż wolna Serwis mateball powstał niedawno ale mysle że się rozwinie bo idea fajna Pozdrawiam Andrew

    OdpowiedzUsuń