_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

02.08.2012

London 2012 - impresje po fazie grupowej

Można powiedzieć, że nic się nie zmieniło. Piłka nożna i Igrzyska się nie kochają za bardzo. Ktoś powie, że to nic dziwnego i należało się tego spodziewać. Tylko że lubię piłkę nożną. Lubię oglądać mecze, analizować kto, jak i dlaczego, a w czasie Olimpiady o to bardzo trudno. Trudno wyczuć zainteresowanie samych piłkarzy nawet. No ale faza grupowa za nami, były niespodzianki i można wyciągać pewne wnioski.



W grupie A pewny awans Wielkiej Brytanii. Co prawda zaczęło się od remisu, ale potem pewna wygrana z ZEA, a na końcu odprawienie Urugwaju. To jedna z negatywnych niespodzianek turnieju. Może nie chcieli za bardzo walczyć o medal, a myśleli o sezonie w klubach? W ich miejsce z drugiego miejsca awansował Senegal, gdzie w ataku błyszczy Pape Moussa Konaté. Strzelił wszystkie cztery bramki dla swojego zespołu.

W grupie B miałem dobre przeczucie. Widziałem, że bukmacherzy jako faworytów widzieli Szwajcarię, a ta zawiodła. Jeden punkt to o wiele za mało. Meksyk nie zawiódł, a Korea Południowa zagrała dobrze defensywnie. Tylko jeden stracony gol. Trzeci wynik z fazy grupowej, jak dobrze widzę (po Meksyku i Japonii).

Nie było sensacji w kolejnej grupie i Brazylia wygrała trzy mecze. Egipt ma chyba problemy z ustabilizowaniem formy. Dobry mecz z Brazylią, potem remis z Nową Zelandią, a potem znów dobre spotkanie z Białorusią. Można powiedzieć zdecydowała forma dnia.

No i ostatnia grupa, gdzie klęskę ponieśli Hiszpanie. ZERO strzelonych bramek. Tylko jeden punkt. Oglądałem ich mecz z Japonią i byłem wręcz zszokowany jak łatwo rywal wjeżdżał w ich pole karne. W to miejsce wskoczył więc Honduras.

Ćwierćfinały zapowiadają się raczej mało ciekawie. To znaczy chyba można bez większego wysiłku wskazywać faworytów. Bardzo ciekawie może wyglądać półfinał, w którym spotkają się Team GB i Brazylia. Tylko trzeba wygrać następny mecz.

W futbolu kobiecym niespodzianek większych nie było. Z grupy E awans dla trzech zespołów (Wielka Brytania, Brazylia i Nowa Zelandia), z następnej grupy analogicznie (Szwecja, Japonia, Kanada), a z ostatniej grupy Amerykanki i Francuzki. To właśnie one wygrywając 5-0 z Północną Koreą, wyrzuciły ten zespół z turnieju. W ćwierćfinałach ciekawie zapowiada się mecz Brazylii z Japonią. Chyba będzie nawet transmisja tak widzę, w NSporcie. Oby tak się stało.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz