_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

18.09.2012

Liga Mistrzów – faza grupowa


To co dla niektórych zespołów jest sufitem, do którego nie można się nawet zbliżyć (polskie drużyny, a Liga Mistrzów na przykład), tak dla innych jest podłogą. Faza grupowa Ligi Mistrzów to przede wszystkim bardzo dochodowa zabawa. Sam udział oznacza prawie dziewięć milionów euro na koncie klubu, nie licząc pieniędzy z transmisji meczów, wygranych, czy sprzedanych biletów. Dlatego wystarczy jedynie się po te pieniądze schylić. Wyszkolić, bądź zatrudnić takich piłkarzy, którzy ten awans wywalczą. Nie powinno więc dziwić, że chętnych jest aż tak wielu. 


Grupa A ma jednego, moim zdaniem dość zdecydowanego, faworyta. PSG celuje raczej w okolice finału, więc grupa nie powinna być żadnym wyzwaniem. Drugie miejsce przyznałbym dla Porto. Bardzo podobał mi się wywiad z Grzegorzem Mielcarskim na Weszło klik, bo on pokazuje, jak wiele dzieli drużyny piłkarskie od wyrobów drużynopodobnych. Dynamo Kijów raczej nie zrobi niczego wielkiego, poza wywalczeniem trzeciego miejsca kosztem drugiego Dynama, tym razem z Zagrzebia. 

W kolejnej grupie mamy Arsenal, co powinno wyjaśnić problemy związane z faworytem. Schalke 04 jest dobrym kandydatem do drugiego miejsca. Pozostałe drużyny wiele nie zwojują. Nie ten rozmiar kapelusza po prostu. Zdaję sobie sprawę, że Kanonierzy będą ogrywać głównie rezerwy, ale to takie rezerwy, że w wielu ligach biłyby się o tytuł. 

Grupa C zapowiada się ciekawie. Faworytem niby jest Milan, ale moim zdaniem pierwsze miejsce w grupie zajmie Zenit Sankt Petersburg. Takie zakupy jakie przeprowadzili, to aż zapiera dech w piersiach. Muszą się co prawda dopasować, no ale raczej nie zawiodą. Malaga może powalczyć o drugie miejsce z włoskim zespołem. Milan jest w okresie przebudowy, a to się zawsze może różnie zakończyć. 

Następna grupa dostanie pewnie etykietkę polskiej grupy, ale mam dziwne wrażenie, że zespół z Dortmundu szybko zakończy walkę o wejście do następnej fazy. Trudno mi sobie wyobrazić, żeby Real Madryt potknął się na fazie grupowej. Co prawda to grupa mistrzowska, skupiająca mistrzów czterech krajów, ale faworyci są. Oprócz Realu jest nim też Manchester City. Poprzedni sezon skończył się pewnym rozczarowaniem, więc teraz musi i będzie inaczej. Lepiej. No a Borussia powalczy z Ajaxem o trzecie miejsce. Inne rozwiązanie będzie sensacją. 

Grupa E zapowiada się stosunkowo łatwo dla Chelsea, ale bym uważał. Przede wszystkim na Szachtar, bo Juventus jest faworytem do czołowych miejsc. Chelsea musi za to poradzić sobie bez Didiera Drogby, a to może być wyzwanie. Klub z Londynu zaczął przebudowę składu, ale mam wrażenie, że dzieje się ona trochę bez głębszego pomysłu. 

Następna grupa i następny faworyt, czyli Bayern. Będą chcieli zrekompensować sobie poprzedni sezon, więc nie potkną się teraz. Drugie miejsce Valencia, nie przewiduję tu niespodzianek. Bo tak właściwie kto mógłby je sprawić? 

Kolejna grupa powinna być spacerkiem dla Barcelony. Nie widzę tutaj za bardzo rywala, który będzie mógł zagrozić Katalończykom. O drugie miejsce powinny powalczyć dwa zespoły: Benfica i Spartak Moskwa. Celtic doszedł już do swojego sufitu. 

W ostatniej grupie mamy Manchester United, ale się zastawiam, czy rozgrywki w lidze krajowej nie okażą się ważniejsze. Chociaż przegrać taką grupę byłby wstyd. W końcu z kim, z Bragą? Z Galatasaray? Z całym szacunkiem to nie ten poziom. Drugie miejsce, sam nie wiem. Zdecyduje pewnie forma dnia. Przy każdym zespole można znaleźć plusy. 

Koniec fazy grupowej piątego grudnia. Finał na Wembley 25 maja 2013.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz