_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

26.10.2012

3 kolejka Ligi Mistrzów


Półmetek fazy grupowej, czas kiedy można już formułować pewne wnioski, a jednocześnie moja porażka w Fantasy Champions League. Tak się dzieje, kiedy nie trafia się w kapitana. W tej zabawie kwestia jego wyboru jest o wiele ważniejsza, niż w Fantasy Premier League. Tam jest 38 kolejek i można nadrobić straty punktów. Tutaj tylko sześć i to praktycznie niemożliwe. Podobnie straty punktów w tabeli. Nadrobienie tego to bardzo trudne zadanie. No ale przejdźmy do poszczególnych grup.


W pierwszej bez niespodzianek, Porto i PSG na dwóch pierwszych miejscach. Tutaj już nic się nie zmieni. Awansują właśnie te dwa zespoły. Tak właściwie tutaj nie było i najprawdopodobniej nie będzie żadnej niespodzianki.

W następnej grupie Arsenal przegrał z Schalke. Zaskakujące, bo poprzednio Kanonierzy u siebie przegrali z rywalem z kontynentu w 2003 roku. Zastanawia mnie czy to jakiś kryzys, czy jednak wypadki przy pracy. Fakt faktem, że Arsenal gra ostatnio słabo. W Lidze Mistrzów to nie przeszkodzi w awansie do fazy pucharowej, tylko że znów padną pytania o zasadność decyzji menedżera.

W grupie C przebudził się Zenit, ale to na razie tylko jedna wygrana. Odniesiona w mało przekonującym stylu. Jest jeden punkt straty do Milanu, ale wyjazd do Włoch czeka. Malaga już tak właściwie pewna jest awansu.

W ‘polskiej’ grupie Borussia pokonała Real Madryt, z dużym udziałem Roberta Lewandowskiego. Prawdopodobnie czeka nas drugi Krzysztof Warzycha. Wybitny piłkarz klubowy, ale nie reprezentacyjny. Niemiecki klub może delikatnie myśleć o awansie, ale nie może w tym myśleniu się rozpędzać. Dwa następne wyjazdy będą trudne, a mecz z Manchesterem City na koniec fazy grupowej może mieć duże znaczenie. Anglicy mają na razie tylko punkt, a oczekiwano na pewno więcej. Nie wiem, czy cierpliwość właścicieli jest na tyle duża, że zaakceptują oni kolejną porażkę w Europie. Patrząc na grę drużyny mam wrażenie, że mogłoby być lepiej. Ciekawe czy Roberto Mancini też to czuje. To są jednak zagadki na przyszłość.

W grupie E przegrała Chelsea, co można powiedzieć podsumowuje ten nienajlepszy dla angielskich zespołów tydzień. Londyńczycy mają tyle problemów pozaboiskowych, które pewnie mają swój wpływ na szatnię, że nie można tutaj mówić o jakieś dużej niespodziance. Rywale w tym momencie są na pierwszym miejscu w grupie i pewnie tak zakończą rywalizację. Gdyby Juventus nie rozczarował i nie zremisował w Danii, to byłby drugi, więc rywalizacja włosko-angielska zapowiada się ciekawa.

W grupie F trzy zespoły mają po sześć punktów. Bate ma jednak przed sobą dwa trudne wyjazdy, a Valencia i Bayern zmierzą się dopiero w piątej kolejce. Kto wie, czy mecz Bayern – Bate na koniec nie rozstrzygnie kwestii drugiego miejsca. Oba zespoły mogą przystępować do niego mając po 9 punktów, a więc zwycięzca weźmie wszystko. Jak Valencia utrzyma formę, to nikt nie odbierze jej pierwszej pozycji.

W przedostatniej grupie byliśmy bardzo blisko mega sensacji, bo taką byłaby na pewno strata punktów przez Barcelonę z Celtikiem. Szkocki zespół bardzo dobrze gra na wyjazdach, ale nie sądzę, że podtrzyma to na swoim stadionie. Dlatego nie zajmie drugiego miejsca w grupie. Spartak Moskwa wygrał dopiero pierwszy mecz, ale oni chyba bez większych problemów wdrapią się na drugą pozycję.

W ostatniej grupie o mało co, a Manchester United dołączyłby do przegranych angielskich zespołów, ale odwrócił losy meczu z Bragą. Po 20 minutach było jednak 0-2. Kwestia drugiego miejsca nie jest w żaden sposób rozstrzygnięta, no może poza tym, że wykreślamy Galatasaray. Turecki zespół ma bardzo małe szanse na odrobienie strat i włączenie się do walki.

Następna kolejka odbędzie się 6-7 listopada. Oprócz rewanżu w Madrycie, ciekawie zapowiada się mecz Milanu z Malagą i Chelsea z Szachtarem Donieck. No i po tej kolejce już będzie wiadomo, kto na pewno nie awansuje w pewnych grupach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz