_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

27.10.2012

Wybory w PZPN


Rzadko piszę o polskiej piłce, ale okazja do takiego wpisu jest dość znacząca. Mamy nowego prezesa, Zbigniewa Bońka. Kończąc wpis po meczu z Anglią napisałem Do 22 marca wiele może się zdarzyć w naszym futbolu. Oby te korzystne zmiany miały przełożenie na lepsze wyniki reprezentacji klik. Jak widać oczekiwania, z mojej strony przynajmniej, są dość wysokie. 


To zrozumiałe. Polska piłka już od dawna nie pokazuje w żaden sposób swojego potencjału, który na pewno jest. Pod względem ludności jesteśmy na ósmym miejscu w Europie. Rywale, z którymi niedawno przegrywaliśmy, czy remisowaliśmy spotkania, zmieściliby się w naszej stolicy. Problemem jest przekucie tego potencjału na wyniki, no i tu zaczynają się schody. 

Od osoby prezesa wiele zależy, ale jednocześnie nie jest on przecież wszechmocny. Zaczyna mając potężny kredyt zaufania i poparcie wielu osób, ale wchodzi też na pole minowe. Reforma polskiej piłki będzie trudna i wiele będzie zależeć od ludzi, którymi się otoczy i którzy będą realizować jego plany. Prezes jest od pewnej wizji, a jej szczegóły, to właśnie rola współpracowników. Jedna delikatna pomyłka może skutecznie zniweczyć jakiekolwiek zamierzenia, nawet jak będą one najpiękniejsze na świecie. Rozumiem, dlaczego bardzo trudno znaleźć jakieś plany co dalej, na czas po wyborach. Ujawnienie ich przed głosowaniem mogłoby tylko zaszkodzić, bo przecież one mogą być dość rewolucyjne. Oczekuję tego, co pewnie wielu kibiców. Racjonalnych decyzji, które można uzasadnić. Więcej technokracji w związku. Więcej szkolenia młodych piłkarzy, tak żeby za kilka lat Robertów Lewandowskich w kadrze było na pęczki, a w obronie Damienów Perquisów z Polski po kilku na pozycji. Z polską piłką jest źle i Zbigniew Boniek jest chyba ostatnią osobą, która może ją uleczyć. Jak się nie uda, to obawiam się, że kolejnego rozczarowania może ona już nie przeżyć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz