_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

15.11.2012

MŚ 2014 - mecze listopadowe


Ta mini kolejka eliminacji liczyła aż dwa mecze, więc to nic dziwnego, że nie była ona jakoś szeroko komentowana. Nie było nawet przerwy w ligach, więc już to pokazuje, jak ważne były to spotkania. Tylko że punkty z nich liczą się potem do tabeli. Polska nie grała, a o meczu towarzyskim z Urugwajem nie ma co się rozpisywać.


Miał nie wystąpić Luis Suarez, rywale mieli zagrać na luzie, a co wyszło, to wszyscy widzieliśmy. Na szczęście wyniki takich meczów nie mają żadnego znaczenia. Do historii i tak przeszedł Zlatan klik. Nie dość że cztery bramki, to ta czwarta, ech ... Czysta maestria.

Pierwszą grupą, w której rozegrano jakieś spotkanie o punkty, była ta z literką F. Irlandia Północna zremisowała z Azerbejdżanem po bramce w szóstej minucie doliczonego czasu gry. Tylko że wynik tego meczu i tak niczego nie zmienia. No ale czego można oczekiwać po starciu czwartej z piątą drużyną w tabeli. Na pewno nie tego, że rezultat wywróci grupę do góry nogami.

W naszej grupie Czarnogóra wyszła na prowadzenie wygrywając z San Marino, ale znów, ktoś się spodziewał innego wyniku? Gdyby Czarnogórcy nie zremisowali z Polską, to przewodziliby z kompletem punktów. Wiele wyjaśni się po meczach marcowych, bo Polska zagra z Ukrainą, co rozstrzygnie najprawdopodobniej kwestię trzeciej lokaty, a Anglia pojedzie do Podgoricy najprawdopodobniej.

Za rok odbędzie się pierwsze spotkania barażowe, rewanże odbędą się 19 listopada 2013 i poznamy wszystkich europejskich uczestników jadących do Brazylii.

27 komentarzy:

  1. Tak o meczu Polski z Urugwajem lepiej dużo się nie rozpisywać. Widać jaka jest różnica pomiędzy obiema nacjami. Luiz Suarez praktycznie sam wygrał mecz, jeśli partnerzy mu nie podawali, sam walczył o piłkę. Jest piekielnie silny jak i bardzo szybki. Zawodnik kompletny, aczkolwiek pamiętam go z czasów Ajaxu Amsterdam, gdzie seryjnie marnował sytuacje. Trochę pracy, lepszy klub i od razu widać poprawę. Robert Lewandowski jest w kryzysie (w reprezentacji), ale spokojnie obudzi się, niedługo znowu będzie nas cieszył swoją grą.
    Bramka Zlatana to coś wspaniałego, zarazem nieprawdopodobnego. Osobiście nie jestem entuzjastą talentu szwedzkiego piłkarza, ale trzeba przyznać, że bramki strzela nietuzinkowe...

    OdpowiedzUsuń
  2. Liga angielska ma swoje wymagania i albo się dostosujesz, albo nie zrobisz kariery. Luis Suarez wybrał to pierwsze i korzysta na tym reprezentacja. Robert Lewandowski natomiast, cóż, historia lubi się powtarzać i może mamy Krzysztofa Warzychę tej dekady. Chciałbym się mylić. No a Zlatan wpisał się w historię stadionu. Jemu nie przeszkadza czy gra w klubie, czy w reprezentacji. Szkoda jedynie, że w Anglii nigdy nie grał i chyba już nie zagra.

    OdpowiedzUsuń
  3. to jest własnie róznica miedzy Lewym a Ibra.Jak Lewemu w reprezentacji nie idzie to zaraz gadanie BO NAPASTNIK MUSI DOSTAWAC PODANIA OD POMOCNIKOW, jakos Zlatan potrafi i bez tego bramki strzelac! lewy wart 20-30milionów euro nigdy nie bedzie chyba ze w prima aprilis.

    OdpowiedzUsuń
  4. Doniesienia transferowe i mówienie o sumie, za jaką ktoś chce kupić gracza, to bardzo często działalność agentów i/albo niektórych dziennikarzy. Wystarczy popatrzeć na składy angielskich zespołów, co powinno skutecznie otworzyć oczy. Nie wierzyłem w transfer do Anglii przed tym sezonem i jak się okazało miałem rację.

    OdpowiedzUsuń
  5. michał zgadzam sie z toba ze o sumach i tej całej otoczce wokół transferu mysla agenci piłkarzy którzy jeszcze przy tym robia niezłe sumki dla siebie. ale sam klopp niedawno powiedział ze za małe pieniadze lewego nie pusci z klubu. po za tym moim zdaniem on sie do united czy innego wielkiego klubu nie nadaje.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wielkie kluby nie kupują graczy po jednym dobrym sezonie. Chyba że zawodnik jest młody, wtedy kupuje się potencjał, ale 24 lata to za dużo, żeby mówić o potencjale. Shinji Kagawa spędził dwa sezony w Dortmundzie, gra na pozycji, która nie była jakoś mocno obsadzona w Manchesterze, to i negocjacje zaczynały się z innego poziomu. No i jest o rok młodszy. W przypadku Lewandowskiego i United nie ma moim zdaniem tematu. Może będzie po sezonie, bardzo duże może.

    OdpowiedzUsuń
  7. na pewno Lewy zima nie opusci Dortmundu jesli dojdzie do transferu to latem. z kagawa to jest calkowicie oddzielny temat bo japonczyk nie chciał przedłuzyc kontraktu i borrussia musiała go sprzedac aby w nastepnym okienku transferowym nie oddac go za darmo. z tego co mowi prasa i sam lewandowski mam wrazenie ze lewy chce podazyc ta sama droga i zmusic dortmund do wypuszczenia go po tym sezonie. moim zdaniem transfer po sezonie nie do united ale do jednego z wielkich klubow jest pewny w 95%.

    OdpowiedzUsuń
  8. Z tą pewnością bym nie przesadzał, bo wiele będzie zależeć też od ruchów kadrowych w wielu klubach. Dla nas Robert Lewandowski jest jak Słońce. Jedyne na horyzoncie. Natomiast dla wielu klubów tych Słońc jest wiele. Nie uwierzę, że ci wielcy nie monitorują całego rynku. Dlatego Robert powinien myśleć o jednej tylko rzeczy: jak być lepszym piłkarzem. Nic innego go nie powinno interesować.

    OdpowiedzUsuń
  9. tak michał na pewno wielkie kluby monitoruja cały rynek i wybiora najlepsza opcje. jednak robert który sprawdził sie w niemieckiej lidze (jednej z lepszych lig europy) stał sie nawet jej gwiazda dla wielu klubów z topu moze byc nadzieja . Robert jest słońcem raczej dla borrussi niz dla nas bo wybacz ale mnie w kadrze nie przekonuje. Oczywiscie ze Robert musi myslec o tym jak byc lepszym piłkarzem ale tez nie zdziw sie ze wezmie pod uwage wzgledy ekonomiczne bo takie kluby jak united itp moge mu zaoferowac znacznie wiecej niz dortmund. Nie uwierze ze Robert zgodzi sie na to zeby zarabiac mniej zostajac w dortmundzie ale to jest tylko moje zdanie

    OdpowiedzUsuń
  10. W lecie zobaczysz Roberta siedzacego na ławce w jednym z BOGATSZYCH klubów byleby kaska na konto wieksza spływała tacy sa polscy piłkarze niestety. ne wybieraja gry a kase.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dla wielu rodaków Robert Lewandowski jest jak Słońce. Nie da się ukryć, że obecnie robi największą karierę w silnym, zachodnim klubie. Tylko że to jest stan na teraz. Nie wiem jak będzie wyglądało lato 2013. Pogoni za pieniędzmi nie rozumiem, bo na takim poziomie finansowym, jaki jest w Borussii, to już nie trzeba się zabijać o kolejne zera co miesiąc. Trzeba raczej zwracać uwagę na takie rzeczy jak pewność miejsca w składzie, możliwe do wywalczenia trofea, czy pozycja w zespole. Czasami lepiej być pierwszym na prowincji, niż drugim w Rzymie. Przekładając na realia piłkarskie, lepiej być czołowym napastnikiem w słabszym zespole, niż tym trzecim-czwartym w silnej drużynie.

    OdpowiedzUsuń
  12. brawo michał swiete słowa jednak jakbys mógł to wytłumaczyc polskim piłkarzom to moze cos z tego byloby. Z drugiej strony rozumiem piłkarzy ze chca wiekszych zarobkow kazdy człowiek pragnie wiecej zarabiac i byc na wyzszym stanowisku. Michał powiem tak granie jest wazne ale z drugiej strony tego medalu pomysl kariera trwa ok 10lat a to co wtedy zarobisz musisz miec na całe pozostale lata zycia.

    OdpowiedzUsuń
  13. Powiem tak, Amerykanie policzyli już jakiś czas temu, że zarobki w wysokości 50k dolarów na rok są w zupełności satysfakcjonujące dla człowieka. Można to zaokrąglić do 52k, bo tyle mamy tygodni. Już piłkarze na średnim poziomie potrafią tyle zarobić w tydzień, a przez rok zabezpieczają się na ponad 50 lat. Dlatego jak widzę, że piłkarz podejmuje decyzje myśląc o tym, jak więcej zarobić, to znaczy że się nie nauczył jak gospodarować pieniędzmi. W futbolu nie chodzi przecież o to, żeby zarabiać więcej, ale żeby osiągnąć tyle, ile mogę. Osiągnąć w sensie sportowym, a nie finansowym.

    OdpowiedzUsuń
  14. ok tak jest dla przecietnego kowalskiego ale kazdy chyba chciałby zarabiac wiecej niz zarabia do tej pory a nie tyle zeby starczyło mu na przezycie. Po za tym piłkarze w czasie tej 10letniej kariery zyja w takich warunkach jak najbogatsi (luksusowe hotele, samochody, domy, czasami nawet odrzutowce) przyzwyczajaja sie do tego i mysle ze nie chca rezygnowac z tego po przejsciu na sportowa emeryture. a jak wiesz zycie na takim poziomie nie kosztuje tyle co przezycie przecietnego człowieka. Dlatego ja tez chciałbym zeby piłkarze kierowali sie przy wyborze klubu tylko wzgledami sportowymi tym czy dany klub zapewni im miejsce w pierwszej jedenastce ale takie sa realia ze piłkarze musza tez myslec o aspekcie finansowym. Ok osiagniecie w sensie sportowym sa wazne i piłkarze zdaja sobie z tego sprawe ale z drugiej strony mysla o finansach i ja sie im troche nie dziwie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Zarobki zarobkami, ale ważniejsze jest znalezienie własnego poziomu. Poziomu, na którym piłkarz gra dobrze, czuje się dobrze i osiąga sukcesy. Nie wiem czy dla Roberta Lewandowskiego Borussia jest tym optymalnym poziomem. Kilka lat temu duże osiągnięcia w Celticu miał Artur Boruc. Potem kilka nietrafionych posunięć i obecnie jest trzecim bramkarzem w Świętych. Można zaprzepaścić swoją karierę sportową? Można. Dlatego Robert powinien zastanowić się spokojnie, gdzie podpisać następny kontrakt i nie kierować się tylko wysokością tygodniówki.

    OdpowiedzUsuń
  16. Michał rozdzielmy dwa tematy które zostały tu poruszone. 1. czym kieruja sie piłkarze przy wyborze klub? 2. co byłoby najlepsze dla Roberta Lewandowskiego? moim zdaniem piłkarze nie kieruja sie przy wyborze klubu tylko aspektem sportowym ale przede wszystkim finansowym. O tym sie wypowiedziałem. natomiast analizujac najlepsze opcje dla Roberta mysle ze pozostanie w Dormundzie tez nie jest takie dobre. W niemczech zdobył juz doświadczenie i ja nie widzę zbytnio jego dalszego rozwoju w tym klubie. oczywiscie ma zagwarantowane miejsce w podstawowej jedenasce klubu z niemiec gra regularnie ale czy tylko to pozwoli mu sie rozwinac. Osobiscie zgadzam sie z toba ze powinien sie zastanowic nad swoja przyszłośćia i rozwazyc co dalej? albo pozostanie w Dortmundzie (według mnie nic nie da) albo transfer do innego klubu ale jesli nie chce zmarnowac kariery to nie do zadnego united realu barcelony czy city gdzie jest pełno napastników tylko np do Arsenalu gdzie na szpicy jest tak naprawde tylko słabo spisujący sie Giroud a trenerem swietny fachowiec WENGER który zrobił juz z niejednego piłkarza gwiazde swiatowego formatu. a tak na marginesie mógłbys dac jakis nowy post chetnie przeczytam i skomentuje:)

    OdpowiedzUsuń
  17. michał a jeszcze co do Boruca którego uzyłes jako przykłady do zmarnowanie kariery. To kompletnie tego nie rozumiem przeciez Boruc nie zmarnował sobie kariery przez tzw. pogon za kasa tylko przez swoj '' TRUDNY'' charakter jak równiez pewne incydenty poza sportowe. Wygrał przeciez rywalizacje z freyem we fiorentinie ale zachowanie nie pozwoliło mu wykorzystac tej sytuacji. Jesli zmieni swoje zachowanie nie bedzie prowokował i zajmie sie tylko sportem to bedzie 1 bramkarzem w swietych z szansami na transfer do najlepszych. On nie zniszczył sobie kariery bo wybrał wieksza kase niz gre.

    OdpowiedzUsuń
  18. W przypadku Boruca chodziło mi o coś innego. Mógł być Gwiazdą w Szkocji. Zarabiał najlepiej w całej lidze (według prasy). Chciał spróbować czegoś innego, poszedł do Włoch. Tam też zarabiał duże pieniądze, ale nie zgodził się na obniżenie kontraktu. Dlatego został bez klubu. Teraz jest w Anglii, ale jednocześnie jest na zakręcie. To od niego zależy, co będzie za nim.
    Natomiast w przypadku Lewandowskiego sytuacja w ogólnym zarysie jest podobna. Ma szansę przejść do historii klubu, lub odejść i próbować czegoś nowego. Tylko jak szukamy klubu, to okazuje się, że to nie takie proste. W Hiszpanii tylko Real i Barcelona się liczą tak właściwie. We Włoszech? Zostanie to uznane za krok w tył. Francja? Podobnie. Anglia? Manchestery raczej odpadają, chociaż po sezonie może zwolnić się miejsce po Balotellim i Hernandezie. Z Arsenalem dałbym sobie spokój, a spróbowałbym w Liverpoolu. Tak właściwie tylko Suarez jest konkurencją, na razie przynajmniej. Chelsea? Tutaj tęsknią za Drogbą. Inne kluby zostaną uznane znów za krok w tył, ale byłyby dobrą szkołą futbolu w Anglii. Na kontynencie nie gra się zimą, a na Wyspach do końca lutego czeka kilkanaście spotkań w lidze, a do tego dochodzi Puchar Anglii. Bardzo często zawodnik przechodzący z kontynentu gaśnie w tym pierwszym pełnym sezonie. Dlatego pozostanie w Dortmundzie nie jest aż tak dziwne, na jakie wygląda na pierwszy rzut oka.

    OdpowiedzUsuń
  19. z Borucem z tego co było nagłosnione to bardziej celtic zrezygnował niz boruc wybrał włochy. ale co do lewandowskiego to piłkarz ten musi sie rozwijac a JA NIE widze na to szans w borrussi manchestery odpusciłbym bo w united jest rvp rooney i młody welbeck w city nawet jesli odejdzie balotelli to zostanie dzeko, aguero i tevez wiec ja tam dla lewego z jego umiejetnosciami miejsca nie widze. liverpool nie jest zła opcja bo w sumie jest tam tylko suarez w ataku ale czy to jest odpowiedni klub dla lewego to bym polemizował. czy mogłbys podac mi jakis racjonalny powód dla którego odrzucasz opcje arsenalu gdzie trener ma umiejetnosci aby zrobic z lewego swiatowego formatu napastnika. Niepokoi mnie tylko jedna rzecz zeby lewy nie zmarnował kariery jak irek jelen który był liderem auxerre, kochany przez kibiców, skuteczny przeszedł do lille klubu o lepszej renomie we francji gdzie grało sie o wyzsze cele niż utrzymanie we francuskiej lidze, gdzie była wieksza konkurencja i presja i nagle okazało sie ze jelen nie jest taki doskonały (DO TEGO DOSZŁY KONTUZJE ale nawet kiedy był zdrowy i dostawał szanse marnował doskonałe sytuacje i był nieskuteczny) i wiemy wszyscy gdzie teraz jelen wyladował... w Podbeskidziu outsiderze polskiej ekstraklasy. Według mnie lewy powinien opuscic borrussie przeniesc sie do jakiegos klubu najlepiej jak wspomnniałem Arsenalu i wziąć się do ciezkiej pracy zeby wywalczyc sobie miejsce w składzie i dac sobie szanse na wielka europejska kariere. jeszcze wspomne o reprezentacji nie ma co zwalac winy na pomocników za nieotrzymywanie podan tylko samemu wypracowywac sytuacje strzeleckie.

    OdpowiedzUsuń
  20. W przypadku Boruca podejrzewam, że połowy i tak nie wiemy, więc kto wie, czy obie strony nie doszły do wniosku, że trzeba to zakończyć, bo nie było szans na coś dobrego. Dobrze, kończąc temat Boruca. Dziękuję, że przypomniałeś Irka Jelenia, bo kto wie, czy relacja Jeleń-Auxerre nie będzie taka sama, jak Lewandowski-Borussia. Jest dobry w Borussii, ale nowy klub to nowe wyzwania i nie wiem, czy Polak da im radę. Łatwo mówić Real czy Manchester, ale Lewandowski miał na razie jeden dobry sezon. Ten się też zapowiada dobrze, ale kto zagwarantuje, że nie będzie jakiegoś kryzysu. Jak nie w Dortmundzie, to w nowym klubie. Zawodnik powinien samemu określić, czy zmiana klubu jest mu potrzebna i co chce tym osiągnąć.
    Dlaczego nie Arsenal? Hmm, to trudno wyjaśnić, ale nie czuję tego. Oni muszą zmieścić wielu pomocników do składu, a napastników to mają. Kto wie, czy Giroud nie zostanie wkrótce tym pierwszym napastnikiem z bardzo mocną pozycją, a reszta graczy będzie się musiała temu podporządkować.

    OdpowiedzUsuń
  21. Michał, w dalszym ciągu troszkę nie mogę sie z tobą zgodzic w kwestii Arsenalu. Jakich napastników oprocz Girouda ty masz na mysli? Chamack i arshavin sa juz na wylocie zostaje Podolski i Gerwinho ale oni lepiej czuja sie na skrzydłach niz na szpicy i co pokazuje ich ustawienie na boisku taka pozycje widzi dla nich Wenger. Według mnie juz teraz Giroud jest jedynym napastnikiem Arsenalu, a biorac pod uwage liczbe meczów która w sezonie rozgrywa Arsenal to drugi napastnik miałby bardzo duzo okazji na gre. Osobiscie oglądałem ostatnio mecz Arsenal - Tottenham i gra Girouda mnie na kolana nie powaliła, wiec sa szanse na wygranie z nim rywalizacji o miejsce w składzie.Ja osobiscie jako napastnika pasujacego do stylu gry Arsenalu widze Roberta Lewandowskiego. Z jednej strony oczywiscie jest ryzyko powtórki sytuacji która zaistniała w przypadku irka jelenia który zmieniajac klub praktycznie zniszczył swoja kariere ale z drugiej strony Lewandowski sie juz w Borrussi nie rozwinie i jesli chce byc jednym z czołowych napastników świata musi podjac ryzyko i isc do lepszej drużyny, nie powiesz mi chyba ze nie ma przypadków piłkarzy którzy przeszli do lepszej druzyny i zrobili miedzynarodowa kariere. Jakos Cazorla który przeszedł do arsenalu ze słabszego klubu niz nawet Borrussia, na pozycje na ktorej od kilku lat w tej druzynie jest olbrzymia konkurencja jest jednym z wyrózniajacych sie zawodników.

    OdpowiedzUsuń
  22. sprawdzajac kadre Arsenalu zauwazyłem jeszcze jednego napastnka Nicolasa Bendtnera (od 2 sezonów wypożyczany) ale jego koniec w arsenalu wydaje sie juz przesadzony!

    OdpowiedzUsuń
  23. Cazorla ma za sobą ponad 200 spotkań w La Liga, w stosunkowo silnym Villarealu, dwa tytuły mistrza Europy, w finałach MŚ nie zagrał z powodu kontuzji, czy rehabilitacji po niej, więc to zupełnie inny poziom wyjściowy. Nie sądzę, że Arsenal stanie do walki o Roberta. Zresztą oni za dużo też nie płacą. Proponowany kontrakt może nie satysfakcjonować zawodnika, tym bardziej, że przed tym sezonem wydali dużo jak na siebie. Dlatego nie oceniam wysoko szans scenariusza Lewandowski w Arsenalu. Już wyżej chyba oceniałbym Bayern.
    PS Arsenal musi przewietrzyć kadrę, ale nie zakładałbym się, że nastąpi to wkrótce. Nie w tej pięciolatce chciałoby się powiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
  24. Michał co do Cazorli to faktycznie moj błąd zły przykład. Arsenal na 100% stanie do walki o lewego bo nawet w telewizji zapowiadał to sam Wenger a ja nie sadze zeby kłamał.jakby to powiedział THE SPECIAL ONE to bym nie uwierzył:) Arsenal płaci swoim piłkarzom znacznie wiecej niz Borrussia a po za tym Wenger moze teraz wydac duza kase bo ja ma. Sprzedał ostatnio Fabregasa, RvP i Songa bendtner tez pewnie sprzeda i kupił tylko CAZORLE i GIROUDA na których zbyt duzo nie wydal wiec ma srodki na Lewandowskiego. Zreszta lewy nie jest taka droga opcja dla arsenalu. W bayernie lewego nie widze bo nie sadze ze lewy chciałby byc w borrussi która go ukształtowała jako piłkarza z łatą ZDRAJCY. Jeszcze jedna rzecza jest to ze sam mowiłes ze lewy nie powinien kierowac sie aspektem finansowym wiec.... dlaczego nie Arsenal.I tak dostanie podwyzke. Szczerze odnosze dziwne wrazenie ze jestes wielkim fanem innego klubu z anglii niz arsenal. mam racje? A co do tego poczekania na przewietrzenie składu ARSENALU to obys sie nie zdziwił bo w koncu WENGER przy braku trofeów sie za to wezmie. Mysle ze pod koniec tego sezonu.

    OdpowiedzUsuń
  25. Cena za Lewandowskiego to będzie jakieś kilkanaście milionów funtów. W teorii to nie problem dla Kanonierów, ale Wenger nie kupuje za bardzo zawodników nie mających przeszłości we Francji. Mertesackera kupił z Niemiec, ale to obrońca. Podolski to inna historia, bo trzeba było załatać dziurę po RVP. W słowa menedżera nie należy wierzyć, bo na końcu i tak jest ktoś, kto nadzoruje wydawanie pieniędzy i może mu się nie spodobać żądanie kontraktowe. Zresztą jak Arsenal skończy sezon na miejscach 3-4, to wzmacnianie składu skończy się na jednym graczu, ale młodym, z potencjałem.
    Czy lubię inny klub? Walsall, ale myślałem, że to widać po blogu :)
    Czekam na polską bramkę w Premier League i obawiam się, że jeszcze długo poczekam.

    OdpowiedzUsuń
  26. ok. zgadzam sie ze cena za lewego bedzie wysoka ale nie przesadzajmy. jesli arsene wenger bedzie chciał miec lewego u siebie to zarząd mu go spróbuje kupic. Po za tym jak juz chyba wspominałem lewy nie chce przedłuzac kontraktu z BVB wiec klopp bedzie zmuszony sprzedac go w lecie za obnizona cene jesli nie chce za 2 lata oddac go za darmo. Oficjalnie arsenal potwierdził ze kupi defensywnego pomocnika i napastnika a robert mimo ze jest troche wart jest jedna z tanszych opcji na pozycje napastnika. Zapomniałes o Cazorli którego wenger kupił z ''przeszłoscia'' w hiszpanii aha i wenger nie kupił PODOLSKIEGO na predce jako zapchajdziure po RvP bo obserował go od kilku lat tylko koln nie chciało go sprzedac. Lewy nawet z aklimatyzacja w Arsenalu miałby lepiej bo sa tam juz mowiacy po polsku PODOLSKI i 100procentowy polak Szczęsny. według mnie LEWY W LECIE W ARSENALU.

    OdpowiedzUsuń
  27. Jak to się mawia, pożyjemy, zobaczymy. Przynajmniej wtedy zakończy się czekanie na polską bramkę w Premier League :)

    OdpowiedzUsuń