_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

03.01.2013

21 Gameweek Premier League


Bardzo dobre rozpoczęcie nowego roku. Trafiłem bezbłędnie w kapitana i awansowałem w generalce. Dodatkowo spełniam postawiony sobie cel, więc tym bardziej jest dobrze. Podejrzewam, że podobnie odbiera to menedżer QPR. W końcu jego zespół dokonał niemożliwego.


Przed meczem nikt nie przypuszczał, że drużyna jest w stanie zdobyć Stamford Bridge. Chelsea była wielkim faworytem i chyba to zaszkodziło. Goście zagrali tak, jak należało się tego spodziewać. Defensywnie, momentami nawet całą jedenastką za linią piłki, ale z upływem czasu napór Chelsea malał. Rotacja składem miała pewne znaczenia, ale większe moim zdaniem zlekceważenie rywala. Zespół nie był gotowy mentalnie na taki pojedynek. Mecz, w którym nie idzie, a rywal walczy i chce coś zdobyć. Zmierzało to do remisu, ale Shaun Wright-Philips trafił do siatki i na tego gola Chelsea po prostu nie odpowiedziała. Była szansa, żeby złapać Manchester City, a zamiast tego trzeba martwić się o miejsce 3-4. Jest mecz zapasu, jest praktycznie pewny zakup napastnika, ale nerwy mogą się pojawić i będą przeszkadzać.

O nerwach może też mówić wspomniany Manchester City, ale z drugiej strony takie wydarzenia na treningu nie powinny się zdarzyć. Roberto Mancini bardzo długo wierzył w Mario Balotellego, ale chyba przestał. Co prawda to zamieszanie na treningu i wzajemne szarpanie się może rozejść się po kościach, ale zawodnik musi coś zrozumieć. On ma wielki talent, ale niestety nie potrafi go dobrze wykorzystać. Każda taka scysja powoduje, że oddala się on od wielkiego sukcesu w swoim życiu. Mancini ma problem, bo z jednej strony ma prestiż klubu i swojej pozycji, ale z drugiej poważniejsza kara dla rodaka może kompletnie zachwiać jego karierą. Dobrym rozwiązaniem byłoby wypożyczenie go do innego zespołu, gdzie Mario zrozumiałby o co chodzi w piłce. Bez tego jest na dobrej drodze do zmarnowania swojego talentu, a to zawsze szkoda. Sytuacja, gdy ktoś tak postępuje, jest zawsze smutna. Jak więc widać walka toczy się w tym momencie o coś większego, niż punkty w tabeli. Chodzi o dorosłe życie tego młodego chłopaka. Obawiam się jednak, że tutaj nie będzie wygranych, a przegrają dwie strony.

Wracając do piłki nożnej, mieliśmy w meczu Soton – Arsenal coś specjalnego. Dwóch polskich bramkarzy naprzeciw siebie. Jak dobrze sprawdziłem, taka sytuacja nie miała jeszcze miejsca w angielskiej ekstraklasie. Ktoś grał, a ktoś siedział na ławce? Tak, to już było. Ale dwóch naszych bramkarzy biorących udział w meczu? Tak na 99% nie było czegoś takiego w Premier League. Więcej powodów do zadowolenia może mieć Artur Boruc, bo po nerwowym początku, nie dał się pokonać Kanonierom, a samobój to coś, czego raczej się nie spodziewasz. Zresztą po ułożeniu ciała widać było, że pilnował raczej drugiego słupka bramki. Wojciecha Szczęsnego pokonała z kolei defensywa Arsenalu bardziej, bo tyle błędów nie ma prawa zdarzyć się w meczu zespołu walczącego o czołową czwórkę. Tak ogólnie to był bardzo słaby mecz drużyny gości. Bardziej niepokojące mogą być doniesienia, że Arsenal rozgląda się za bramkarzem. Simon Mignolet nie usiadłby na ławce, a Pepe Reina na pewno, a takie nazwiska padają w kontekście Kanonierów. Nie ma dymu bez ognia, więc chyba za problemy w defensywie odpowiada bramkarz. Tak to przynajmniej widzi klub. Strata dwóch punktów może zaboleć na koniec sezonu, a tak pewnie ten wynik jest postrzegany w klubie. Może to zakończyć się jakąś reakcją przed końcem okienka transferowego.

Następna kolejka 12 stycznia, ale ciekawy mecz może mieć miejsce 14, w poniedziałek. QPR – Tottenham, powinno, wróć, na pewno będzie ciekawie. Wiadomo dlaczego, prawda. Sobotni pojedynek Stoke z Chelsea to kolejny mecz, gdzie siła może pokonać technikę, albo odwrotnie. Natomiast w niedzielę dwa hity: Manchester United – Liverpool i Arsenal – Manchester City. Spodziewajmy się bramek ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz