_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

01.01.2013

Grudzień w Premier League


Tradycyjne podsumowanie, tym razem za grudzień. Przed nami styczeń, a więc otwarte okienko. Można byłoby się przeziębić, ale to tylko transfery. Będziemy więc bombardowani plotkami i ploteczkami, z których sprawdzi się pewnie co setna. Na razie jednak podsumowanie poprzedniego miesiąca: 


Miejsce 20 – Reading (średnia 0,57 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 1,00)

To już chyba wszystko jasne, pociąg Premier League odjeżdża bardzo szybko. Tylko jedna wygrana, odniesiona jeszcze na koniec miesiąca. Co prawda można mówić o pozytywnej zwyżce formy, bo po remisie przyszła wygrana, ale pozostanie w lidze można będzie uznać za cud. Nic nie wskazuje na razie na to, że się utrzymają. 

Miejsce 18 – 19
Fulham (średnia 0,67 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 0,60) 

Drugi miesiąc zakończony w strefie spadkowej. Zagrożenia na razie nie ma, ale z pomysłów walki o czołowe miejsca już się wyleczyliśmy na amen. Przypomina to trochę Bolton z tamtego sezonu, co na pewno nie jest dobrym znakiem. Muszą się poprawić w styczniu. Trzeci słaby miesiąc to będzie już za dużo.

Wigan (średnia 0,67 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 1,20) 

Też jedna wygrana i jeden remis, co nie jest dobrym znakiem. Słaby miesiąc i pozostają pytania, co dalej. Zdobywają punkty tam, gdzie muszą i grają dość ciekawy futbol, więc może im się uda. Poprawili się też w defensywie, bo jak przegrywają, to z reguły jedną bramką. Tylko że patrz następny zespół.

Miejsce 17 - West Ham (średnia 0,80 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 1,00)

Dużo porażek, też jedną bramką, ale to nie sprawia, że się dostaje punkt. Co ciekawe pokonali Chelsea, ale potem zabrakło argumentów. Kryzys? Jakiś delikatny na pewno tak. Styczeń zapowiada się im łatwy, więc powinni się odkuć.

Miejsca 15 – 16 
QPR (średnia 0,83 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 0,40)

Na koniec sezonu wzięliby taką pozycję w tabeli w ciemno. Jest lepiej niż w poprzednim miesiącu, ale trudno byłoby o gorsze wyniki. Niepokojące jest to, że odrodzenie po zmianie szkoleniowca szybko się skończyło, a potem zespół wpadł w czarną dziurę. Chyba się z niej nie wygrzebie, bo Leo Messi nie przejdzie do QPR. No i to dalej osiem punktów straty do 17 miejsca. Tu nic się nie zmieniło przez miesiąc.

Aston Villa (średnia 0,83 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 1,40)

Niczego nie wygrasz z dziećmi, co nie. Manchester United pokazał, że jednak można, a klub AV pokazuje nam, czym grozi brak doświadczenia w linii defensywnej. W grudniu tracili średnio prawie trzy bramki na mecz, a w trzech pierwszych spotkaniach tego miesiąca zaledwie dwa gole. Zepsuło się coś od meczu z Chelsea i teraz trzeba znaleźć lekarstwo. Im szybciej tym lepiej, bo liga nie będzie czekać.

Miejsca 13 – 14 
Newcastle (średnia 1,00 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 0,20)

Dwie wygrane, ale do tego cztery porażki. No ale jest lepiej, niż miesiąc temu. Jednak najważniejsza bitwa w styczniu będzie dotyczyła pozostania w zespole Demby Ba. Dlatego wyniki na razie nie mają większego znaczenia. Tym bardziej, że jedyne co im zagraża, to środek tabeli. 

Southampton (średnia 1,00 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 1,60)

Można powiedzieć realizują swój plan i budują cegiełka po cegiełce swoje utrzymanie się w lidze. Tylko jak za szybko w to uwierzą, to nie będzie ratunku. Trudny następny miesiąc może sprawić, że będzie zero punktów, a to skomplikuje ich sytuację w tabeli. 

Miejsce 12 - West Brom (średnia 1,20 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 2,40)

Gorzej, ale zespół chyba przetrwał kryzys formy. Nie oddają łatwo punktów, zdobywają je tam, gdzie powinni, w skrócie walczą o jak najwyższe miejsce na koniec sezonu. Przydałby im się jedynie napastnik, bo strzelają mało bramek. W sześciu ostatnich meczach tylko cztery, a to nie rzuca na kolana.

Miejsce 11 - Sunderland (średnia 1,29 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 0,80)

W przypadku tego klubu można powiedzieć, że najgorsze już chyba za nimi. Wygrali trzy razy w tym grudniowym maratonie siedmiu spotkań. Spadek z ligi już im raczej nie grozi, więc teraz czas na marsz w górę tabeli. Ciekawe tylko czy dokupią kogoś w styczniu. 

Miejsce 10 - Swansea (średnia 1,33 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 1,80)

Czyli wykreślamy ich z walki o pozostanie w lidze. Co prawda zdarzyły im się dwie porażki w tym miesiącu i dwa remisy, ale dwie wygrane pozwalają utrzymać dystans nad strefą spadkową. Skończą sezon najprawdopodobniej w górnej połówce tabeli, no chyba że jakiś wielki kryzys stanie na ich drodze.

Miejsce 9 - Norwich (średnia 1,50 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 1,80)

Mamy mocną stabilizację formy, ale trochę bym się obawiał. Trzy ostatnie mecze to trzy porażki, więc niezbyt dobry prognostyk na przyszłość. Silni rywale trochę to usprawiedliwiają. Problem w tym, że w styczniu też czekają na zespół. 

Miejsca 7 – 8
Stoke (średnia 1,67 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 2,00)

Dorzucili cztery remisy w grudniu, dlatego ich wynik mógłby być lepszy. Z drugiej strony nie przegrali meczu w tym miesiącu, co jest pewnym osiągnięciem. No ale remisy dużo nie dają. Zanosi się, że za miesiąc obie te passy zostaną przerwane.

Manchester City (średnia 1,67 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 2,20)

Są bardzo nisko jak na mistrza kraju, ale to efekt dwóch porażek. Na pewno formy na grudzień nie było, bo wyniki to pokazują. Jednak jeśli z nich wyłoni się ten najmocniejszy skład, to kto wie. Może na koniec sezonu będzie to decydującym czynnikiem.

Miejsce 6 - Everton (średnia 1,83 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 1,20)

Sprawiają wrażenie zespołu, który trochę walczy ze sobą. W grudniu było lepiej, bo przedarli się do czołówki za ten miesiąc, ale już jest dystans do pierwszej czwórki. Muszą poprawić się w obronie, bo po raz ostatni czyste konto zachowali 22 … września. Ponad trzy miesiące temu.

Miejsce 5 - Liverpool (średnia 2,00 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 1,20)

Nie rozpędzałbym się z pochwałami, bo mieli bardzo łatwy terminarz za ten miesiąc. Trudniejsze spotkanie, ze Stoke, przegrali. Podobnie jak z Aston Villą u siebie, co zaskakuje. Widać bardzo wyraźnie, że jest to zespół środka tabeli, a jeden Luis Suarez obsadza tam wiele ról. W styczniu pewnie się to zmieni, to znaczy zostanie ktoś kupiony do ataku. Chyba.

Miejsce 4 - Tottenham (średnia 2,17 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 1,20)

Upiory się pochowały, ale jak łypną okiem spod podłogi, to mamy porażkę (z Evertonem), lub remis ze Stoke. Stać ich na dobre mecze, ale jednocześnie nie sprawiają wrażenia takiego zespołu, który będzie groźny sam z siebie. Bardzo często decyduje forma poszczególnych zawodników, a nie forma całego zespołu. Dlatego każdy miesiąc może być trudny, bo każdy mecz jest pewną niespodzianką.

Miejsca 2 – 3
Arsenal (średnia 2,40 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 1,20)

Przegrali na inaugurację miesiąca, a potem się rozpędzili i zdobyli komplet punktów. Może rywale nie byli za silni, ale z nimi też trzeba wygrywać. Koniec końców bardzo wysoka pozycja za ten miesiąc i chyba najlepszy okres w tym sezonie. Zespół dojrzał po prostu. Ciekawe na jak długo, to inne pytanie. 

Chelsea (średnia 2,40 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 0,80)

A może jednak to mistrzostwo nie będzie aż tak niemożliwe, jak się wydawało? Przegrali pierwszego, ale potem wygrali wszystko. Z Japonii wrócili nieco zdenerwowani porażką, więc musieli to jakoś odreagować. Kto wie, jak to się rozstrzygnie na koniec sezonu. 

Miejsce 1 - Manchester United (średnia 2,67 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 2,40)

Byłoby idealnie, gdyby nie remis ze Swansea. Ciekawe tylko, jak to się dalej potoczy. W obronie powinno być lepiej, bo wrócił Nemanja Vidić, ale czekają trudne mecze z Realem już niedługo, a w lidze każdy mecz będzie bojem o trzy oczka. No i jak długo w formie będzie RVP.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz