_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

04.02.2013

25 Gameweek Premier League


Trafiłem w kapitana :). Marouane Fellaini zdobył 15 punktów i dzięki niemu kolejka na zielono. Jednak wpis po tej serii spotkań będzie ciut inny. Skupię się na mojej własnej prognozie, jak się skończy ten sezon, bo w tej kolejce nic się nie działo ciekawego, prawda. 


Rzut karny dla Chelsea? Mógł być, ale obawiam się, że niczego on by nie zmienił. Chyba nikt nie wie, dokąd zmierza londyński zespół. Tak samo nikt nie wie, gdzie zakończy QPR, bo remis w meczu z Norwich to porażka. Jednak po 25 meczach można pobawić się w prognozowanie tego, co się stanie. W końcu 13 są szczęśliwe, więc to może się sprawdzić, a do końca sezonu czeka nas trzynaście meczów. Nie mówiąc o tym, że lubię się tak bawić. 

Pierwsze miejsce Manchester United, oni nie dadzą sobie tego już odebrać. Będą momenty kryzysowe, słabsze wyniki, ale dociągną na pierwszej pozycji. Musiałaby nastąpić olbrzymia katastrofa w składzie, żeby sąsiedzi złapali do nich dystans. Wicemistrzostwo Manchester City. Są silni w tym sezonie, ale nie aż tak. Może to mieć pewne konsekwencje latem, ale równie dobrze nic się nie zmieni. Miejsca 3-6 też już są praktycznie jasne, niewiadomą pozostaje kto zajmie którą pozycję. W porządku alfabetycznym Arsenal, Chelsea, Everton i Tottenham. Każdy z tych zespołów ma lepsze i gorsze strony, nie zdziwię się, jak zdecyduje forma dnia i bezpośrednie mecze. Mam jedynie delikatne przeczucie, że dwa zespoły z Londynu zajmą miejsca dające prawo gdy w Lidze Mistrzów. Everton jest trochę za bardzo nierówny, żeby wedrzeć się w okolice podium. Liverpool na siódmej pozycji też nie będzie miał dużej konkurencji. Oni mogą powalczyć o szóste miejsce, bo coś więcej to za rok dopiero. 

Potem są górne stany średnie, czyli miejsca 8-12. Tutaj widzę Newcastle, West Brom, Stoke, Swansea i Fulham. Te zespoły są dość solidne, mają dobrych zawodników, swoje atuty, ale jednocześnie nie są w stanie bić się z czołówką na równych warunkach. Mogą wygrać bitwy, ale nie wojnę w tabeli. Miejsca 13-15 to niższe stany średnie. Sunderland, West Ham i bardzo odważnie Southampton. Ten ostatni klub może dziwić, ale jeśli odnaleźli oni właściwą ścieżkę, to zostaną na przyszły sezon. 

Końcówka tabeli, czyli zespoły z miejsc 16-20 i zaczynają się schody. Norwich, Reading, Aston Villa, Wigan i QPR. Norwich ma poważny kryzys formy, bo ostatnia wygrana miała miejsce w połowie grudnia. Przełamanie się może przyjść za późno. Reading imponuje formą, ale nie wiadomo, jak długo to potrwa. Tym bardziej, że czeka nas przerwa, a to może zaszkodzić. Aston Villa zmierza pewnie do Championship, bo traci za dużo bramek. Nie zdziwię się, jak spadną, chociaż to można jeszcze odwrócić. Wigan ma kolejną huśtawkę nastrojów. W poprzednim sezonie uratowali się dobrym finiszem, jak będzie teraz trudno powiedzieć. No i QPR. Potrzebują siedmiu wygranych do końca sezonu, tak to trzeba nazwać. Chociaż były sezony, gdzie leciało się nawet z 40. O ile dobrą wiadomością jest uszczelnienie defensywy, tak złą nieskuteczny atak. W pięciu ostatnich meczach bilans bramkowy to 2-1. Remisami się nie utrzymają. Najmniejsza liczba punktów na siedemnastym miejscu to 34. To pokazuje, jakie wyzwanie czeka QPR. Kto więc spadnie? Podejrzewam, że rozstrzygnie to ostatnia kolejka dopiero. Wcześniej będzie trwała zacięta walka i decydować mogą takie detale, jak bilans bramkowy, forma bramkarza, napastnika, czy nawet arbitra. Zlecieć z ligi, bo pomylił się sędzia, to byłoby coś dużego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz