_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

14.02.2013

Liga Mistrzów mecze 12-13.02.2013


We wtorek goście, w środę zaś remisy. Tak można byłoby to podsumować, chociaż nie wiadomo jeszcze rzeczy najważniejszej. Kto awansował z tych par w środę. Jednak jak się popatrzy dokładniej, to praktycznie wszystko jest rozstrzygnięta. Ta Liga Mistrzów zrobiła się nam bardzo nudna. 


Celtic 0 – 3 Juventus

Tutaj już wiemy, kto awansuje, ale to nie może dziwić. Juventus bardzo szybko ułożył ten mecz po swojemu, bo gol w trzeciej minusie praktycznie przesądził wynik. Potem Celtic próbował, odbijał się od defensywy gości, może też od deficytu własnych umiejętności, a pod koniec kolejne dwa ciosy i tak właściwie nie ma już sensu rozgrywać spotkania we Włoszech. Wszystko z powodu błędów w defensywie. Tych goli można było uniknąć. Tylko że te umiejętności, co nie.

Valencia 1 – 2 PSG

Ile w wyniku dwumeczu może zmienić tak właściwie minuta pod koniec pierwszego spotkania? Przez 90 goście mieli ten mecz pod kontrolą. Co prawda nie mieli dużo piłki, ale fetysz posiadania futbolówki na nic się nie przyda, jak nie ma się napastników, ludzi którzy wepchną ją do siatki rywala. Tylko że w końcówce dwa wydarzenia, które mogą mieć wpływ na rewanż. Gol dla Hiszpanów daje jakieś tam promile nadziei, czerwona kartka dla Zlatana Ibrahimovicia znacząco je zwiększa, a rewanż może być ciekawy. Tym bardziej, że zabraknie w nim Marco Verratiego, a to może być duża strata. Kartki głupie, bo ci gracze nie powinni tak się zachowywać. Trener ma trochę pracy, zwłaszcza nad młodym Włochem przed sobą. Jednak Valencia dalej ma promile szans tak właściwie. 

Szachtar 2 – 2 Borussia

Czyli tutaj też wszystko jasne, bo nie sądzę, że w Niemczech ukraiński zespół zrobi coś ciekawego. Dwa razy prowadzenie dla gospodarzy w tym meczu zostało zaprzepaszczone, więc w rewanżu przyjdzie za to zapłacić. Czy Szachtar zaskoczył? Wiedziałem, że nie grali meczów, bo liga jeszcze się nie zaczęła na Ukrainie (wraca pierwszego marca), ale to nie ma przełożenia na wynik danego spotkania. Borussia ten chyba najtrudniejszy test zaliczyła na mocną czwórkę, więc teraz spokojnie może myśleć o finale (jak nie trafi się Barcelona po drodze). 

Real Madryt 1 – 1 Manchester United

Z tą angielską piłką nie jest tak źle, jak można byłoby przypuszczać, co nie. Manchester może i nie zagrał wielkiego meczu, ale miał gwiazdę w swoich szeregach. Dość niespodziewanie okazał się nią David De Gea. Przy okazji potwierdziły się praktycznie wszelkie przedmeczowe spekulacje, że Real jest słabiutki z przodu. Nie potrafił przełamać się przez defensywę Manchesteru, tak żeby zdobyć kolejne bramki. Korci żeby napisać, że w rewanżu wszystko może się zdarzyć, ale chyba nie teraz. Jose Mourinho wypuścił tak wiele dżinów, że nie ma już nad nimi żadnej kontroli. To dla niego nie skończy się dobrze. Mecz rewanżowy będzie się toczył do pierwszej bramki, ale o nią postara się raczej ktoś z Manchesteru.

2 komentarze:

  1. Dortmund w średniej dyspozycji w sumie był lepszy od Szachtara, ale u siebie Borussia gra w kratkę, więc jeszcze nie będzie bułka z masłem.

    Alex im starszy tym lepszy. Ligę już wygrał mając do dyspozycji drużynę w sumie taką sobie i pewnie Real też odprawią z kwitkiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Borussia już na 95% awansowała. Nie da sobie tego odebrać u siebie. Podobnie Manchester United, bo w Realu chyba pół szatni gra przeciwko swojemu menedżerowi, a porażka już teraz w Lidze Mistrzów spowoduje wywalenie Portugalczyka z klubu. Copa del Rey? Wątpię, że ktoś się tym przejmuje, a liga krajowa odjechała już tak dawno i daleko, że praktycznie prezes ma wolną rękę.

      Usuń