_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

17.03.2013

Dwa mecze Walsall



Walsall 2 - 0 Tranmere

1-0 Will Grigg 50' (z rzutu karnego, a faulowany był Febian Brandy)
2-0 Craig Westcarr 57'


Walsall 2 - 2 Crawley

0-1 Jamie Proctor 52'
0-2 Paul Hayes 71'
1-2 Jamie Paterson 90'
2-2 Will Grigg 90+2' (asysta Andy Taylor)

60 punktów, to cieszy. Spadek już na pewno nie grozi. Grozi za to walka o miejsca barażowe, a nawet o automatyczną promocję (to tylko siedem punktów, a meczów do końca jeszcze też siedem). Cieszy jednak coś innego, w zespole narodził się duch drużyny obecny w czasach Raya Graydona. To bardzo dawno temu, więc to doskonały powód do zadowolenia. W drugim meczu zespół musiał zmierzyć się z kilkoma klątwami, które prześladowały go wcześniej. Klątwa nominacji do nagrody menedżer miesiąca, nominacji do gracza miesiąca (Will Grigg; nagród nie było dodajmy), wizyty dzieci ze szkół (tysiąc biletów rozprowadzono po szkołach), beznadziejne (podobno) boisko, powrót byłego gracza (Mat Sadler), no i gwiazda wieczoru w Football League Show. Dodatkowo w 90 minucie było 0-2. A jest remis. Do końca sezonu trudne mecze, bo tylko jeden z zespołem środka tabeli, ale to może pomóc. W tym roku zespół przegrał tylko jedno spotkanie. Odnalazł się napastnik (pięć ostatnich meczów z bramką Grigga, a razem to już 18 w sezonie). Dlatego jak jest szansa walki o miejsce w czołówce, to trzeba z niej skorzystać. Co prawda zespół może równie dobrze stanąć i tracić punkty, ale co z tego? Gdyby przed sezonem ktoś powiedział, że Walsall będzie mieć 60 punktów na siedem spotkań przed końcem, to chyba nikt by mu nie uwierzył. Rozumiem, że przywieje to scoutów innych zespołów, że nie uda się utrzymać składu (David Grof już podobno się pożegnał, bo dzisiaj ćwierkał z Paryża, ale i tak nie dostałby kontraktu na przyszły sezon*; Paterson, Grigg to takie gorące nazwiska teraz), że może dopaść obniżka formy i tysiąc innych powodów. Z drugiej strony jest szansa, że do klubu na trochę trafi znów Flo Cuvelier, więc kto wie, co się stanie. Na razie cieszmy się chwilą :)

* czyli to już pewne, kontrakt został rozwiązany; Grof próbuje swych sił we Francji

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz