_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

15.04.2013

33 Gameweek Premier League


Nie lubię takich kolejek, które po pierwsze są pocięte przez puchary, a po drugie kończą się w środku tygodnia. Zacznę jednak od meczu derbowego z poprzedniego tygodnia, mimo że nie ma on żadnego znaczenia dla tabeli.


Manchester City wygrał derbowy mecz, co pozwoli drużynie na ten niezbędny oddech na koniec sezonu. Mistrzostwa nie wygrają, to jest pewne, ale pozostałe walki raczej tak. Puchar Anglii jest bardzo realny, podobnie jak drugie miejsce w tabeli. Zastanawiam się jedynie, czy na miejscu Manchesteru United nie można mówić o rozczarowaniu. W przypadku wielu klubów wygranie tytułu to wielka rzecz, ale w przypadku United to będzie tylko tytuł krajowy. Na pewno pojawi się uczucie niedosytu, bo spodziewano się czegoś o wiele większego.

Podobne uczucie będzie towarzyszyć zespołowi, który zajmie piąte miejsce w lidze. To może być Tottenham, który sprawia wrażenie zespołu wykolejonego z formy. Porażka w pucharach z FC Basel może boleć. Nie tylko z powodów fizycznych (dogrywka teraz to wysiłek dla organizmów), ale głównie z psychicznych (jednak ktoś wykonuje karne podobnie jak Walsall na początku sezonu). Będę się powtarzał, ale jak sami piłkarze nie wierzą w miejsce w pierwszej czwórce, to nikt im nie pomoże.

Arsenal już wrócił na właściwie tory i nawet taki mecz z Norwich, który się nie układał, zakończył się zdobyciem trzech punktów. Karny budzi kontrowersje, ale umówmy się, widziałem już jedenastki dyktowane za takie zagrania, jak również puszczanie ich bez kary. To zależy od oceny arbitra, przede wszystkim on ma jedną parę oczu, a starć w polu karnym jest zawsze kilka. Przypomina to trochę tego sławnego karnego w meczu Austria - Polska, ale mówię, to nie były błędy. Kanonierzy już pewnie nie odpuszczą i będą w czwórce. Łukasz Fabiański z kolei chyba promuje swoją osobę, bo pogłoski transferowe sugerują, że po sezonie Arsenal kupi bramkarza. Jose Reina, czy Asmir Begović nie przyjdą siedzieć na ławce, więc kogoś będzie trzeba sprzedać.

Ostatnie miejsce dające ziemię obiecaną w Lidze Mistrzów przypadnie pewnie Chelsea. Czeka ich półfinał z FC Basel, ale już odpadli z FA Cup (słabo zagrali z Manchesterem City, było widać różnicę między zespołami) i pewnie skoncentrują się na walce o pierwszą czwórkę. Podobnie jak rywale mają nieciekawy terminarz, ale powinni spokojnie znaleźć siłę na pogodzenie rozgrywek. Jak im się to uda, to pierwszą czwórkę znamy.

Nie znamy za to obsady ostatniej trójki, szczególnie tego trzeciego zespołu. QPR i Reading już praktycznie spadły. 10 punktów straty na pięć meczów do końca to za dużo. Reading ma łatwiejszy terminarz i może wdrapie się na miejsce 18 nawet, ale otwartym pytaniem jest kto będzie tym trzecim nieszczęśnikiem. Pojawił się silny kandydat. Stoke.

To dziwi, bo nikt się tego nie spodziewał przed sezonem. Formę mają wyraźnie spadkową. Tylko jedna wygrana w 2013 roku, a meczów rozegrali trzynaście. To bardzo słabe wyniki i tak właściwie nie wiadomo, co poszło nie tak. Jedno jest pewne, potrzebują jeszcze sześciu punktów. Mogą to zrobić w dwóch następnych meczach, ale jak potkną się na QPR w następnej kolejce, to będzie bardzo źle. Kto by pomyślał, że to ten mecz będzie najciekawszy. Może się okazać, że to dwójka spadkowiczów.

Bo jak nie oni, to kto? Norwich? Oni mają mecz o sześć punktów z Raeding też w najbliższej kolejce. Sunderland już się pozbierał i nowy menedżer dał niezbędną dawkę energii. Aston Villa straciła dwa punkty remisując z Fulham, no i mają dość zdradliwy terminarz. Tylko że jest jeszcze Wigan. Obawiam się, że ich zwyżka formy przyszła w nieodpowiednich rozgrywkach. Mają przed sobą trudne spotkania i dopiero w maju mogą coś zdziałać, ale to może być za późno. Mecz ostatniej kolejki, z AV u siebie, może decydować.

Następna kolejka zaczyna się w sobotę. Oprócz wspomnianych już meczów Norwich z Reading i QPR ze Stoke, ciekawe zapowiada się pojedynek Sunderland - Everton. No i dwa mecze niedzielne, Tottenham - Man City i Liverpool - Chelsea. Zbliżają się rozstrzygnięcia po prostu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz