_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

02.04.2013

Marzec w Premier League



Poprzednie podsumowanie, klik. Cóż można powiedzieć, zima się nie skończyła, ostatni śnieg ma spaść podobno jutro, ale idzie wiosna. Też podobno. W Premier League to był dziwny miesiąc. Niektóre zespoły wszystkie mecze grały u siebie, niektóre wszystkie, bądź prawie wszystkie na wyjazdach, przerwały się pewne serie, zaczęły nowe i tym podobne historie. Jak co miesiąc w Premier League.




Miejsce 20 - Reading (średnia zero! punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 1,00)
Forma odpowiadająca pozycji w tabeli. Zespół obrał kurs na Championship i tego już nic nie zmieni. Jest nowy menedżer, ale to pomoże jak umarłemu kadzidło. Trudni rywale? Tego można było się spodziewać przecież.

Miejsce 19 - Stoke (średnia 0,25 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 1,00)
Coś nie mogą się wstrzelić z formą w tym roku. Jedna wygrana w lutym, a potem kryzys, kryzys, kryzys. Przestali strzelać bramki (w marcu tylko jeden gol, jeszcze z karnego), więc to prosty sposób na sprawienie sobie kłopotów. Raczej nie spadną, chociaż jak się postarają, to kto wie.

Miejsca 17-18
Sunderland (średnia 0,50 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 0,00)
Doczekaliśmy się zmiany menedżera, może to da efekty. Pozytywne efekty. Jak nie, to czeka ich spadek z ligi. Bardzo trudny terminarz przed nimi i mają kłopoty ze strzelaniem bramek. Po prostu ich przyszłość to jedna wielka niewiadoma.

Norwich (średnia 0,50 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 1,67)
To jakiś motyw wspólny się zrobił, oni też nie zdobywają bramek. Aż jeden marcowy gol i aż dwa punkty na kolana nie rzucają. Jak się zacięli w połowie grudnia, to nie mogą się przełamać. Lutowa wygrana z Evertonem to tylko pojedynczy przypadek.

Miejsca 15-16
Swansea (średnia 0,75 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 1,00)
Wygrali Puchar Ligi, na rozpędzie pokonali Newcastle, a potem trzy przegrane. Może jeszcze się pozbierają, ale chyba już myślą o następnym sezonie. Ten się dla nich zakończył.

Newcastle (średnia 0,75 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 2,00)
Poprzedni sezon był nadzwyczajnie dobry, ten jest nadzwyczajnie zły. To nie jest przypadek, że zajmują miejsce 15 w tabeli, a więc praktycznie 10 pozycji niżej, niż rok temu. Utrzymać się utrzymają, ale na coś więcej trzeba zaczekać.

Miejsce 14 - West Bromwich Albion (średnia 1,00 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 2,00)
Środek tabeli, tam zmierzają i tam pewnie zakończą sezon. Poprawienie pozycji wydaje się niemożliwe, bo zespoły wyżej są mocniejsze. Rozpęd się skończył, za nimi nie widać za bardzo kogoś, kto może ich dogonić, więc ich sezon już się chyba zakończył. Trzeba go tylko dograć.

Miejsca 12-13
Aston Villa (średnia 1,50 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 1,33)
Jest nadzieja, bo dwie wygrane, walka z Liverpoolem i pozostanie w lidze może stać się rzeczywistością. Pod koniec kwietnia czeka ich sześciopak z Sunderlandem, no ale muszą do tego dołożyć jakieś punkty.

Tottenham (średnia 1,50 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 3,00)
Zacytuję kabaret Tey, skecz Maluch: - kierunek dobry, a przed nami ... przed nami w szerokiej perspektywie ... nowego programu ... jak my ten zakręt wyrobimy, to ja nie wiem; - zakręt to pół biedy, ale cały czas jest pod górę. No i nie dość że pod górę, to zakrętów czeka na drużynę wiele. Łatwo zapowiada się dopiero majowy mecz z Sotonem, a do niego same trudne spotkania z zespołami walczącymi o coś. Dlatego może być bardzo trudno utrzymać miejsce w pierwszej czwórce, bo sezon nie skończył się na derbach z Arsenalem.

Miejsce 11 - Southampton (średnia 1,75 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 1,33)
Trudny terminarz, porażka z QPR na początku miesiąca, a potem wzięli się do pracy. Może i menedżer nie mówi po angielsku, ale z piłkarzami jakoś się dogaduje. W końcu ktoś musiał przekazać zalecenia taktyczne na mecz z Liverpoolem, czy z Chelsea. Trudno mówić, że walczą o pozostanie w lidze, raczej o finisz na jak najwyższej pozycji.

Miejsca 4-10
QPR (średnia 2,00 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 0,33)
Miesiąc całkiem udany, ale jednocześnie przypieczętowali swój spadek z ligi. Spotkania z Aston Villą nie wygrali i coś pękło w zespole. Wszystkie dobre wcześniejsze wyniki wyleciały przez okno. Siedem punktów na siedem kolejek przed końcem to za dużo.

West Ham (średnia 2,00 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 1,00)
Tam gdzie trzeba wygrać, to wygrali. Mają jeszcze mecz z Reading na koniec, a więc praktycznie już są pewni pozostania w lidze. Teraz mogą walczyć o jak najlepszą pozycję w tabeli i o nic więcej.

Chelsea (średnia 2,00 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 1,00)
Podsumowanie miesiąca obarczone jest jedną wadą, kluczowy mecz rozegrali pierwszego kwietnia. W lidze walczą o pierwszą czwórkę i to raczej spełnią. Trudne wyjazdy, ale dadzą raczej radę.

Wigan (średnia 2,00 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 1,33)
Który to już raz ratują się końcówką sezonu. Trzy wygrane w czterech ostatnich meczach, w miarę znośny terminarz, jak niczego nie popsują sami, to zostaną.

Fulham (średnia 2,00 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 1,33)
Tylko dwa mecze w marcu, więc taka średnia zasługuje na uznanie. Tym bardziej, że to były dwa wyjazdy. Wiadomo, że nie będą bić się o pierwszą czwórkę, ale górna połówka tabeli będzie ich.

Arsenal (średnia 2,00 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 3,00)
Ta porażka z Tottenhamem mogła być oczyszczająca. Doprowadziła ona do zmian w składzie i wyszły one na dobre klubowi. W tym momencie wydaje się, że wepchną się na miejsce w pierwszej czwórce, a to przecież główny cel zespołu obecnie.

Manchester City (średnia 2,00 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 1,33)
Już się pogodzili ze stratą tytułu, więc zabrali się do pracy i wygrywania meczów. Mogą zakończyć sezon samymi wygranymi, bo ich problemy tkwiły w głowie, a nie w braku umiejętności.

Miejsce 3 - Liverpool (średnia 2,25 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 1,33)
Nie potrafią ustabilizować formy, szczególnie na własnym stadionie, ale po słabym początku sezonu czują się coraz mocniej. Liga Mistrzów? Raczej nie w tym roku, ale za sezon będą się bić o miejsce w czwórce.

Miejsce 1-2
Everton (średnia 3,00 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 0,33)
Trzy mecze na własnym stadionie, dwaj rywale nie tacy silni i proszę, jak ładnie to wygląda. Tylko że nie pomoże to w walce o miejsca 3 i 4. Wyjazdy mają fatalne przed sobą i to pewnie zdecyduje.

Manchester United (średnia 3,00 punktu na mecz; w poprzednim miesiącu 3,00)
Co miesiąc tak samo, ale się zastanawiam, czy wraz z Robinem Van Persim nie przyszły też wyniki takie, jak w Arsenalu. Ligę wygrają, co było do przewidzenia (za duża motywacja u nich, posypali się rywale), ale w pucharach same klęski. No a Holender się zatarł na amen. Od 20 stycznia zdobył tylko jednego, nie mającego większego wpływu na wynik, gola. Wtedy, kiedy jego bramki były potrzebne, on niczego nie strzelił. Ani z Realem Madryt, ani z Chelsea. Oczekiwania były większe.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz