_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

23.05.2013

Finał Ligi Mistrzów 2013


Fantastyczna reklama Bundesligi zrobiła nam się w meczu wieńczącym tę edycję Ligi Mistrzów. Przed sezonem liczono niemal powszechnie na finał hiszpański, może angielski, a zamiast tego mamy dwie niemieckie drużyny w finale Ligi Mistrzów. To jest najlepszy wyznacznik siły Bundesligi. Ligi tak różnej od angielskiej Premier League, a jednocześnie równie emocjonującej. Wydaje się, że mamy faworyta tego finału, ale czy w takim meczu można mówić o faworytach? Zacznijmy jednak od drogi do finału. Najpierw zespół gości tego spotkania, czyli Bayern.


Na pierwszym miejscu zawsze wynik Bayernu, kursywą wyjazdy:

Faza grupowa:
Valencia 2-1
Bate 1-3
Lille 1-0
Lille 6-1
Valencia 1-1
Bate 4-1

1 miejsce w grupie F

Faza pucharowa:
Arsenal 3-1 oraz 0-2
Juventus 2-0 oraz 2-0
Barcelona 4-0 oraz 3-0

Analogicznie Borussia Dortmund, faza grupowa:

Ajax 1-0
Manchester City 1-1
Real Madryt 2-1
Real Madryt 2-2
Ajax 4-1
Manchester City 1-0

1 miejsce w grupie D

Faza pucharowa:
Szachtar Donieck 2-2 oraz 3-0
Malaga 0-0 oraz 3-2
Real Madryt 4-1 i 0-2

W lidze krajowej oba mecze między tymi zespołami zakończyły się wynikiem 1-1. W ćwierćfinale Pucharu Niemiec Bayern wygrał 1-0 na swoim stadionie.


Tak właściwie wydaje się, że kwestia faworyta jest jasna jak Słońce na niebie. Bayern w lidze krajowej wyprzedził Borussię o 25 punktów. Dorzucił do tego wygraną w meczu pucharowym. W lidze krajowej były dwa remisy, ale ten drugi mecz należy traktować jak sparing raczej, a nie poważne starcie. W Lidze Mistrzów mistrz Niemiec od porażki z Arsenalem zdemontował Juventus i Barcelonę, nie tracąc gola, a strzelając ich aż jedenaście. Zespół z Dortmundu wygląda o wiele słabiej na tym tle. Dwie wygrane, jeden remis i jedna porażka. Bramki 7-5. W meczach wyjazdowych statystyka jest jeszcze gorsza, bo Borussia wygrała tylko raz w tej edycji, w fazie grupowej w Amsterdamie. Znajomość zespołu rywala nie ma znaczenia tak właściwie. Oni o sobie wiedzą praktycznie wszystko. Zaskoczyć czymś rywala? W teorii łatwiej o to Borussii, ale mam poważne obawy, czy Bayern da się zaskoczyć. W końcu rok temu przegrał na swoim stadionie z Chelsea. To boli i naprawdę trudno mi sobie wyobrazić sytuację, że nie będzie w 100% przygotowany do tego meczu. Oczywiście Bayern może zagrać słaby mecz, a Borussia fantastyczny, tylko że klub z Monachium jest jeszcze silniejszy, niż rok temu. Czy Borussia może zrobić Chelsea z tamtego sezonu? Mimo pewnych podobieństw, takich jak pozycja faworyta Bayernu, nie wydaje się to możliwe. Chelsea miała przede wszystkim lepszych piłkarzy. To decydujący czynnik w takich spotkaniach. Borussia ma silną drużynę, ale Bayern jest na podobnym poziomie, a indywidualności ma lepsze. Dodatkowo niektórzy gracze klubu z Bawarii zdają sobie sprawę, że to może być ich ostatni mecz w koszulce Bayernu w europejskich pucharach. Nowy trener ułoży klocki po swojemu, dla niektórych piłkarzy zabraknie miejsca w składzie. Podejrzewam, że nie padnie wiele bramek, a sam mecz może przypominać szachy taktyczne bardziej, ale na końcu wygra Bayern.

2 komentarze:

  1. Witaj,
    Chciałem Cię ( jako twórcę tego bloga ) oraz Twoich gości zaprosić na portal blogbook.pl, który jest pierwszym w sieci serwisem zbierającym w jednym miejscu blogi i posty.

    Mam nadzieję, że i Twój blog dołączy do tego grona, a Tobie pozwoli zwiększyć rozpoznawalność oraz oglądalność Twoich wpisów.

    Serdecznie zapraszam i wierzę, że już niedługo przeczytam Twoje posty na blogbook.pl.

    Co zyskujesz na dodaniu swojego bloga ?
    1) Twój blog i posty mają więcej linków bezpośrednich, a więc pozycjonowanie google,
    2) wszystkie posty i blogi są otwierane bezpośrednio na stronie domowej, a więc statystyki,
    3) dostęp do szerszego grona czytelników zainteresowanych Twoją kategorią bloga, a czytających akurat inny blog


    Pozdrawiam i pozostaję do dyspozycji w przypadku pytań lub wątpliwości

    Michał Ludczyński ( twórca portalu )

    www.blogbook.pl


    PS.
    Nie musisz dodawać postów na blogbook.pl.
    Dzieje się to automatycznie po dodaniu Twojego bloga na stronę.

    OdpowiedzUsuń