_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

01.06.2013

Gdy zawodnik chce odejść ...


Sezon się zakończył tak właściwie (zostało kilka meczów jedynie w niektórych ligach), więc czeka nas tradycyjna zabawa 'zawodnik x chce odejść i zarabiać więcej w innym klubie'. Rozumiem, że to budzi negatywne emocje, ale czy możemy potępiać zawodnika za to, że chce zarabiać więcej? Nawet jak to zostanie obficie oblane sosem 'liczy się awans sportowy', 'chcę się dalej rozwijać' i tym podobne wytrychy?


Mówiąc w skrócie, ja nie potępiam. Nie oszukujmy się, piłkarzom chodzi o pieniądze, ale to zrozumiałe. Wbrew pozorom kariera piłkarza nie jest aż tak usłana różami, jakby się to nam wydawało. Inaczej jest na tym bardzo wysokim poziomie, bo tam płace są takie, że zmiany klubów mogą się odbywać w 100% z powodów sportowych. No i jeden sezon powinien wystarczyć, żeby nawet wnuki wnuków mogły z tego żyć, oczywiście przy odpowiednim zarządzaniu tymi pieniędzmi. Jednak co w przypadku, kiedy mówimy o piłkarzach z niższych lig? Nie zarabiasz dużych pieniędzy, które mogłyby rzucić świat na kolana. Kariera piłkarska potrwa zaledwie kilkanaście lat (Ryan Giggs mający prawie 40 lat to wyjątek od reguły, a nie reguła). Kariera po karierze? Ilu z nich zostanie trenerami, czy agentami piłkarskimi? Biorąc pod uwagę, że kontrakty podpisuje się średnio na trzy sezony, to takich dużych umów zawodnik podpisze może dwie. Wcześniej był młody, obiecujący, potem już w wieku emerytalnym, jak na piłkarza. To powoduje, że wynagrodzenie będzie mniejsze. No i ryzyko, że kariera się zakończy już teraz. Kontuzje, czasami powodujące,  że się już nie wraca, lub wraca w takim stanie, że trzeba obniżyć loty o jedną, albo kilka lig. Obniżka formy, więc już o grze na takim poziomie można zapomnieć. Wreszcie niedostosowanie się do nowego klubu, czasami nowych kolegów. Można znaleźć dużo takich rzeczy, które zahamują, bądź zastopują karierę piłkarza. Dlatego nie dziwię się, że zawodnik chce odejść i zarabiać więcej. Kto z nas zachowałby się inaczej? Oczywiście przed nami nie stoją takie wybory, ale kto na miejscu piłkarza zostałby w klubie, zgodziłby się zarabiać mniej, nie spróbowałby nawet gry na wyższym poziomie? W wielu przypadkach jest przecież faktyczna próba zmierzenia się z wyzwaniami, które do tej pory piłkarze mogli oglądać w telewizji. Tutaj wyższe zarobki są pewnym dodatkiem. Prawdziwym wyzwaniem jest pokazanie, że się jest dalej dobrym zawodnikiem. Jak piłkarz czuje się na siłach, żeby spróbować, to dlaczego mamy uważać, że to coś złego? W każdym takim przypadku pozostaje życzyć mu powodzenia, bo sukces w piłce nożnej osiągnąć trudno. No a o tym, siedząc przed komputerem, często się zapomina.

1 komentarz:

  1. To wszystko prawda jednak wprowadził bym pewne uzupełnienie a może raczej podział .
    Na zawodników młodych/rozwijających się ( 16-28 lat ) w tym przypadku to nie pieniądze ( jak często bywa ) a możliwości rozwoju piłkarza powinny wyznaczać ścieżkę kolejnych klubów .
    W przypadku zawodników pozostałych ( 28<)wartość kontraktów powinny mieć decydujące znaczenie .
    Jednak finalnie to poczucie spełnienia , satysfakcji oraz robieni tego co się kocha wpływa na formę piłkarza zatem na jego zarobki .

    OdpowiedzUsuń