_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

08.06.2013

MŚ - 7 kolejka eliminacji


Coś nam się zdewaluowało pojęcie zwycięskiego remisu. Niby po podziale punktów w Kiszyniowie mamy szansę na awans, wciąż, ale prawda jest niestety inna. Te eliminacje przegraliśmy, bo zespół Mołdawii wygrał tylko jeden mecz, z zawsze groźnym San Marino, zremisował z rozbitą wówczas Ukrainą, ale przegrał z innymi rywalami. Dlatego nie powinniśmy się oszukiwać, że mamy jakieś szanse. Nie mamy, a na miejscu selekcjonera podziękowałbym i zrezygnował. Widać wyraźnie, że kadra nawet nie stoi w miejscu, a cofa się i to dość dramatycznie. Nie chodzi o wynik tego meczu, a o to, co pokazała reprezentacja w drugiej połowie. Grać tak samo, jak Mołdawia? To sztuka, która może być nagrodzona tylko zwolnieniem.


W grupie A Chorwacja przegrywa u siebie ze Szkocją, co jest sensacyjnym wynikiem. Teraz już wiemy, że dwa pierwsze miejsca w grupie zajmie Belgia i właśnie Chorwacja, ale walka między nimi może być bardzo ciekawa. Jednak to dopiero w październiku, a do tego czasu wiele może się zmienić. Wystarczy, że forma piłkarzy stanie na głowie.

W kolejnej grupie Czesi zremisowali z Włochami, ale to chyba nie na wiele im się zda. Duńczycy mają w miarę łatwy kalendarz, mecz w zapasie jeszcze, więc to oni są faworytem do drugiego miejsca. Bułgaria? Chyba nie. Jakoś tego nie czuję.

W grupie C dzielą i rządzą Niemcy, a za nimi 11 czerwca będą trzy drużyny z 11 punktami najprawdopodobniej. Nie chciałbym wskazywać, kto z trójki Austria, Irlandia i Szwecja zajmie drugie miejsce, bo zdecyduje najprawdopodobniej forma dnia i jeden może tylko wynik.

Następna grupa i chyba pożegnaliśmy Turcję. Ten remis z Węgrami u siebie może dużo kosztować na koniec, bo już nie ma za bardzo miejsca na odrobienie tych strat punktowych. Na początku września Rumunia zagra z Węgrami, co rozstrzygnie najprawdopodobniej kwestię drugiej pozycji.

Z grupą E jest kłopot, bo tam chyba nikt nie chce awansować. Szwajcaria może, po wygranej z Cyprem dziś, mieć cztery punkty przewagi nad drugim zespołem. No a o sukcesie będzie mógł zawsze mówić zdobywca drugiego miejsca, niezależnie kto nim będzie.

W kolejnej grupie awans przypieczętowała Portugalia, bo po wygranej z Rosją mają już bezpieczny zapas nad Izraelem i nie stracą tej przewagi. Zaskakuje za to Luksemburg, bo bije się o piąte miejsce i ma na to szanse.

W grupie G spore pretensje do siebie powinna mieć Słowacja, bo remis z Liechtensteinem? Ktoś powie nie ma już słabych przeciwników w Europie, ale strata punktów praktycznie eliminuje ten kraj z walki o drugie miejsce. Swoją drogą oni popisowo przegrali swoją szansę. Dwa mecze, dwa remisy, mundial w telewizji.

No i nasza grupa. Obudziła się Ukraina, bo po zwycięstwie w Czarnogórze ma szansę nawet na pierwsze miejsce. Dwa mecze z San Marino, Polska i Anglia u siebie. 12 punktów? To nie wydaje się niemożliwe. Czarnogóra włączyła sobie hamulec, bo teraz ich przewaga nad resztą drużyn może stopnieć i to szybko. My mamy pewne czwarte miejsce. Na piąte nie spadniemy, na trzecie nie awansujemy. 

Mecz w ostatniej grupie i wygrana Finlandii z Białorusią niczego nie zmienił. Tandem Hiszpanii z Francją dojedzie na dwóch pierwszych miejscach, tu nie będzie niespodzianek.

11 czerwca zostanie rozegranych kilka spotkań, ale nie mających aż takiego znaczenia. W sierpniu Irlandia Północna zagra z Rosją (zaległy mecz, zaplanowany początkowo na marzec i odwołany z powodu opadów śniegu), no a emocje i kwestia kto awansuje rozstrzygnie się jesienią. Do tego czasu można żyć marzeniami o awansie. To nam zawsze się udaje.

1 komentarz:

  1. Najbardziej irytują mnie komentarze naszych ekspertów sportowych. Przed meczem wielkie poruszenie, że ten mecz musimy wygrać itd... a po remisie? "oczywiście dalej mamy szanse na awans". Paranoja, nie pamiętam już meczu reprezentacji gdy nie musiałem się za nią wstydzić.

    OdpowiedzUsuń