_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

14.06.2013

Nowy trener bramkarzy :)


Zrobiło nam się lato z pożegnaniami. Najpierw z klubu odszedł Roy Whalley, ważny dyrektor odpowiadający za działalność komercyjną klubu, a teraz Mick Kearns, legenda klubu mająca na koncie ponad 250 spotkań, a potem będąca dyrektorem (odpowiadał za kontakty ze społecznością lokalną, kibicami; chociaż szczegółów nigdzie tak właściwie nie można się doszukać za co właściwie odpowiadał) i trenerem bramkarzy. To ostatnie łatwiej ocenić, no i tak właściwie sukcesów za dużych nie miał, ale to i tak nie miało większego znaczenia. No, chociaż ostatni sezon i zamieszanie między słupkami (dwóch bramkarzy na kontrakcie w klubie, do tego cztery wypożyczenia) na pewno nie wystawia pozytywnej oceny. Mimo wszystko był ważną postacią w klubie, będącą bardzo często na pierwszej linii walki między kibicami, a prezesem, co na pewno nie było niczym miłym. Jego zastępcą został Neil Cutler, no i to właśnie o nim miałem napisać tę notkę ;)

Kariery piłkarskiej za dużej nie zrobił. Zwiedził wiele klubów, ale bardzo często był drugim, trzecim bramkarzem, a potem zaczął przegrywać z kontuzjami. Prawie 70 meczów w Stoke i wygranie baraży do drugiej ligi to chyba największe osiągnięcie. Od 2007 był trenerem bramkarzy, chociaż odwieszał karierę piłkarską, gdy klub potrzebował rezerwowego golkipera. Najpierw Bury, potem Scunthorpe United. Teraz dołącza do Walsall, bo to miejsce jest bliżej jego domu. No i biorąc pod uwagę sytuację z bramkarzami w klubie, może się okazać, że będzie grał Liam Roberts (19 lat to już wystarczający wiek dla bramkarza), a Cutler będzie rezerwowym, grającym trenerem.

A właśnie, kontrakty. Nową umowę podpisali bracia Chambers. Adam na dwa lata (!), a James na rok. Na froncie napastników na razie cisza, oprócz pogłosek, że podpisali umowy z innymi klubami. Podejrzewam, że trwają negocjacje i przeciąganie liny o sto funtów więcej. Wkrótce jednak to zacznie się wyjaśniać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz