_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

06.07.2013

Warsaw Tour


Trzeba trzymać się terminologii używanej na wyspie, stąd Warsaw Tour klik. Jak widać nazwa naszej stolicy jest rozpoznawalna wszędzie ;). Mówiąc poważniej, nazwy Walsall i Warsaw są podobne w wymowie, stąd takie właśnie nieporozumienia. Sam wyjazd jest pewną atrakcją dla mieszkańców wyspy, bo relacjonują go gazety, a wczorajszy mecz podobno transmitowała nawet lokalna telewizja. Czytałem o spotkaniach z lokalnymi trenerami, o wizytach w szkołach, wspólnych treningach z dziećmi, a sam mecz został rozegrany na stadionie imienia Dwighta Yorke'a. To najprawdopodobniej główny stadion na tej wyspie (bo to Tobago, a większość jest na Trynidadzie). Zwycięstwo jednak nie ma większego znaczenia, dobrze jest, że nie było urazów. Teraz jeszcze mecze jutro oraz za trzy dni i żeby było bez kontuzji. Za sam wyjazd klub nie dołożył nawet funta. Wszystko opłacił miejscowy związek piłkarski. No ale jest jeszcze druga sprawa, równie ważna. Nowy napastnik, nowy Yorke właśnie. Osobiście nie nastawiam się na nic, ale może uda się ściągnąć kogoś, kto zostanie pewną gwiazdą. W tym momencie brakuje przecież napastników, a bez nich trudno będzie o pozostanie w lidze. Ktoś te bramki musi strzelać. No ale na razie piłkarze mają mały urlop (którego nikt się nie spodziewał tak właściwie), a po powrocie wypadałoby pozyskać kogoś na następny sezon. Mam takie wrażenie, że skończy się to jednym wypożyczeniem i dwoma-trzema kontraktami, ale ostatnio moje wrażenie coś myli się mocno w kontekście Walsall. Więc zamieniłbym to na naście bramek i asyst. To wziąłbym w ciemno. Nowy sezon już za niecały miesiąc, pierwszy mecz 3 sierpnia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz