_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

15.08.2013

Fantasy Premier League nowy sezon



Rozpocznę od obrazka, bo zgodnie z pewnym powiedzeniem jeden obraz wart jest więcej niż tysiąc słów. Poza tym od razu widać kogo mam w składzie i nie planuję już dalszych korekt. Zabawa zaczyna się w sobotę wraz pierwszym meczem, a to jest link klik.




W pewnym momencie zdałem sobie sprawę, że popełniam ten sam błąd, co sezon temu. Zaczęło mi zależeć na jakimś bliżej niesprecyzowanym celu, a zupełnie zapomniałem o dobrej zabawie. Dlatego ustaliłem sobie pewne założenia, które postaram się przestrzegać (grająca piętnastka na przykład), a potem zacząłem dopasowywać zawodników. Zacznę od napastników, bo przez cały sezon planuję grać trójką z przodu, no czasami ustawieniem 3-5-2. Rickie Lambert to moim zdaniem bardzo dobry zakup. 15 bramek w tamtym sezonie, a teraz zespół sprawia wrażenie, że pójdzie w górę. Edin Dzeko to moim zdaniem kolejny dobry zawodnik, no i chyba będzie pierwszym napastnikiem City. Romelu Lukaku ma zrobić Drogbę po prostu, czyli pełnić taką rolę, jak napastnik z Afryki swego czasu.

W linii pomocy starałem się przede wszystkim o jakość. Santi Cazorla to wszyscy wiemy, co on potrafi. David Silva powinien odgrywać bardzo ważną rolę w zespole, bo zanosi się, że będzie grał jako atakujący pomocnik, a tam czuje się znakomicie. Eden Hazard musi jedynie powtórzyć ostatni sezon. Tylko że teraz już wie, co to oznacza grać w Anglii. Emmanuele Giaccherini to z kolei szansa na kolejny dobry transfer do Anglii. Na papierze zanosi się na dobrego gracza, też będzie występować na pozycji atakującego pomocnika, więc grozi to asystami i bramkami. Jerome Thomas to moim zdaniem najlepszy wybór za tę cenę do składu. Skrzydłowy/napastnik, grał już na tym poziomie, powinien dać kilka punktów. Tak ogólnie mówiąc mam strasznie ofensywną piątkę w pomocy, ale taka jest specyfika FPL. Tutaj za grę defensywną jest mniej punktów, niż za asysty i bramki.

Na defensywę nie zwracałem zbyt dużej uwagi, z góry to mówię. Realny zespół buduje się od defensywy, ale w takiej zabawie obrońcom grozi za dużo minusowych punktów, więc nie liczę na wielkie zdobycze tej formacji. Po prostu są w składzie. Kolo Toure powinien grać w Liverpoolu i może to zakończyć się kilkoma czystymi kontami. Branislava Ivanovicia chciałem kupić sezon temu, ale coś mi nie zagrało, więc teraz naprawiam ten błąd. Ze statystyk wynika co prawda, że będzie miał słabszy sezon, ale w nie przecież nie gramy. Per Mertesacker powinien występować w Arsenalu na tyle często, że kilka punktów powinno wpaść przez sezon. Joey O'Brien to wynik pewnego kompromisu. Boczny obrońca, w miarę solidna linia defensywy. No a Daniel Fox to z uwagi na Walsall w karierze. Raczej nie będzie grał w pierwszym składzie, ale to nie ma większego znaczenia dla mnie. Wracając do byłych graczy Walsall zastanawiałem się nad tym, czy Matty Fryatt powinien być, czy nie, ale ostatecznie wolę trzech sprawdzonych graczy w napadzie. Problem pojawi się, gdy Troy Deeney trafi do Premier League.

W bramce postawiłem na duet bramkarski, a nie na jednego tylko golkipera. Oznacza to zmiany, bo chcę rotować zawodnikami i w miarę możliwości wybierać tego, który ma łatwiejszy mecz przed sobą. Jussi Jaaskelainen miał całkiem udany poprzedni sezon. Natomiast Artur Boruc to wiadomo. Dobry bramkarz i rodak. Dodatkowo jest dość tani, co jest zaletą. To nie jest drugi bramkarz, bo u mnie nie ma czegoś takiego jak pierwszy czy drugi golkiper.

Tradycyjnie wiele zależy od menedżera. Postanowiłem sobie, że dzień przed deadlajnem poświęcę 20-25 minut na rozmowę z zawodnikami ;). Mówiąc poważnie zastanowię się czy coś zmieniać, czy nie, kogo na kapitana, kogo ewentualnie sprzedać, kupić i tym podobne rzeczy. W poprzednich sezonach po kilkunastu kolejkach pojawiało się pewne zmęczenie zabawą, rozczarowanie słabymi wynikami, a to często oznaczało, że gra toczyła się na autopilocie. Nic nie robiłem, tylko podziwiałem. Nie wyszło do końca źle, bo na siedem sezonów zabawy (ogółem sezonów było dziewięć, ja grałem w ośmiu) miałem trzeci wynik punktowy rok temu. Tylko że jest coraz więcej zespołów w grze, dlatego trudniej o wyższe miejsce w generalce. No a zasada 10% zawsze obowiązuje i to się nie udało. Mam więc nadzieję, że będę bawił się znakomicie teraz i uda się to spełnić w tym sezonie :)

PS Już mam kontuzję w składzie, więc chyba coś się zmieni do jutra. Tego też nie lubię.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz