_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

30.08.2013

Losowanie Ligi Mistrzów


Chyba trzeba rozpocząć od podziękowań pod adresem warszawskiej Legii. Trafiłaby do silnej grupy, zebrałaby sześć dotkliwych porażek, więc po co nam to. Dlaczego kibice w Polsce mieliby denerwować się kolejnymi przegranymi? Oczywiście przeszły koło nosa gigantyczne jak na polskie warunki pieniądze (sam udział w fazie grupowej to prawie 9 milionów euro, a do tego doszłyby pieniądze za transmisje i zyski z samych meczów), ale przecież pieniądze zabijają romantycznego ducha sportu i przygody piłkarskiej. Dlatego Legia powiedziała Lidze Mistrzów głośne i wyraźne nie. Jednak 32 zespoły są na to głuche i podzielą się tym tortem ;)


W grupie A mamy Manchester United, który stał się jednocześnie faworytem do jej wygrania. Walka o drugie miejsce może być ciekawa, bo wszystkie zespoły mają swoje plusy i minusy. Dlatego najprawdopodobniej rozstrzygnie forma dnia i kto oskubie faworyta z punktów.

Następna grupa wydaje się łatwiejsza do przewidzenia, bo Real Madryt z Juventusem powinny bez problemów przebrnąć przez sześć spotkań grupowych. Galatasaray? Nie wiadomo, jak rozwinie się sytuacja w regionie i czy nagle mecze piłkarskie nie będą miały żadnego znaczenia.

W grupie C nie wyobrażam sobie za bardzo potknięcia się PSG, które zmierza po pierwsze miejsce. Awansuje też pewnie Benfica, a pozostałe zespoły powalczą o trzecią pozycję.

Kolejny angielski zespół mamy w grupie D i jak mam być szczery, to nie wiem czego spodziewać się po Manchesterze City. Cel jest jasny, a jest nim awans z grupy, ale problem pojawia się w momencie jego realizacji. Bayern jest faworytem do wygrania grupy, a CSKA do zajęcia trzeciej pozycji.

W grupie E mamy Chelsea i tak właściwie nie widać za bardzo konkurencji na pierwsze miejsce. Drugie miejsce dla Schalke też wydaje się dość prawdopodobne.

Ostatni angielski zespół, Arsenal, znalazł się w grupie F i będzie miał trudne zadanie. Marsylia to francuski futbol, tak bliski menedżerowi. Borussia Dortmund zagraża nam krzykliwymi tytułami o 'polskich' meczach (no i to finalista z tego roku). Napoli z kolei to Rafa Benitez i Gonzalo Higuain (a jednak zagra na Emirates w tym sezonie ;). Potrafię sobie wyobrazić, że Arsenal nie awansuje z grupy w tym roku. Tu są trzy bardzo silne zespoły, więc różnice będą najprawdopodobniej minimalne.

Grupa G stała się grupą marzeń, bo tak właściwie każdy zespół może myśleć o awansie. Faworytem jest oczywiście Atletico Madryt, ale Porto wcale nie jest daleko za nimi. Zenit to pewna niespodzianka, ale jak im wszystko wyjdzie, to mogą zajść daleko w tym sezonie.

No i ostatnia grupa, gdzie wygrane tytuły wręcz rażą po oczach. Razem jest ich 16, a więc tyle samo, co w pozostałych grupach (odliczając grupę B, gdzie jest ich 11). Na papierze wszystko jest jasne. Barcelona i Milan na dwóch pierwszych miejscach, Ajax z Celtikiem powalczą o trzecie. Tutaj chyba nic się nie zmieni.

Pierwsze mecze 17 września, a rozpiskę można znaleźć na stronie UEFA klik.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz