_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

27.08.2013

Wnioski po meczu Manchester United - Chelsea

Na początku ostrzegam, że to będzie także coś nowego u mnie na blogu. To znaczy takie ujęcie danego spotkania, ważnego z punktu widzenia ligi. Z góry mówię, że nie każdego meczu, bo czasami brakuje czasu, weny, ochoty czy innych czynników, ale to był pierwszy hitowy mecz tego sezonu, więc nie można tego nie skomentować.



  • Trudno uznać, że to był wielki mecz. Miałem wrażenie, że Jose Mourinho przegrał ze sobą. Przegrał z tym, że mógł zostać menedżerem Manchesteru United i nie został z powodu swojego zachowania. Może to była gra obliczona na sprowokowanie Portugalczyka, może coś innego, ale nie wiemy, jakie były rozmowy na linii SAF - Mourinho i czy padły jakieś nieoficjalne obietnice.
  • Taktyki meczowe też pozwalają wyciągnąć pewne wnioski. Chelsea przyjechała po 0-0. Dlatego skopiowała Barcelonę wystawiając nastu pomocników i zagęszczając jak się da środek pola. Manchester United natomiast rzucił wszystko, ale nie sforsował obrony rywala. Zespół grał trójką napastników, ale mimo wszystko groźniejsza była Chelsea. W strzałach celnych wygrała 4-3, a w drugiej połowie zastanawiałem się, czy dalej gra Robin Van Persie.
  • Chelsea można do pewnego stopnia usprawiedliwiać faktem, że w piątek czeka ją mecz o Superpuchar Europy, dlatego ten mecz mógł być zasłoną dymną. W lidze jest jeszcze 36 meczów, a w Superpucharze tylko jeden. Mourinho stać na takie coś. Chelsea zagrała jak Barcelona, ale to może być kolejna zmyłka przed starciem w Pradze.
  • Wątpliwości za to nie ma, że koniec okienka transferowego może być bardzo ciekawy dla piłkarzy Chelsea. Juan Mata, Romelu Lukaku i Demba Ba głównie pokrywają się kurzem na ławce rezerwowych (w lidze zagrali razem 170 minut na 810 możliwych). Dodatkowo menedżer musi przewietrzyć szatnię, bo jak na razie całą jedenastkę może złożyć z pomocników. Brakuje moim zdaniem środkowego obrońcy (przy tych nazwiskach, które są, można postawić pewne znaki zapytania), a przede wszystkim napastnika. Fernando Torres to raczej nie jest odpowiedź. Jose Mourinho ma swoich nowych nietykalnych i w ich składzie nie ma bohaterów poprzedniego sezonu.
  • O transferach Manchesteru United chyba nie ma co mówić. Za tydzień będzie już po okienku i co prawda nie zdziwię się, gdy ze składu zniknie Wayne Rooney (do Spurs, mają pieniądze i nie walczą o tytuł, a co), a pojawi się w końcu Marouane Fellaini, ale też nie sądzę, że zespół zagra w tym składzie ponad 40 spotkań w sezonie. Dla Davida Moyesa najpoważniejszym problemem będzie zmierzenie się z faktem, że ważne spotkania zacznie rozgrywać co trzy dni, a nie co miesiąc. Liga krajowa, Liga Mistrzów, puchary krajowe, powołania reprezentacyjne i nagle okaże się, że kołdra sięga zaledwie do pasa. Poza tym nie wyobrażam sobie za bardzo takiego pressingu we wszystkich meczach ligowych.
  • Na koniec, ten mecz nie dał nam tak właściwie żadnej odpowiedzi. Manchester United jeszcze nie stanął przed poważnym wyzwaniem w tym sezonie, dopiero wrzesień będzie pierwszą poważniejszą próbą (Liverpool i Manchester City na wyjeździe, pierwszy mecz Ligi Mistrzów i pierwszy mecz w Pucharze Ligi) i dopiero wtedy będzie można wyciągać wnioski, czy Moyes da sobie radę. No a Chelsea Mourinho zmierza po tytuł, chociaż tak właściwie po kilka tytułów w tym sezonie.

PS Plusy i minusy FPL
Jose posłuchał, nie zagrał Romelu Lukaku ;), zniknął więc jeden minus z wczoraj. Zająłem miejsce 27 tysięcy z kawałkiem w tej kolejce, co należy uznać za fantastyczny rezultat. Były zmiany w składzie, wyleciał Lukaku wraz z obrońcą i zobaczymy, jaki będzie efekt. Tutaj na szczęście nie ma okienka transferowego ;)






























Brak komentarzy:

Prześlij komentarz