_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

13.10.2013

Colchester 1 - 1 Walsall



1-0 Freddie Sears 7'

1-1 Andy Taylor 90+7' (z rzutu wolnego, faulowany był Troy Hewitt)


Odpowiedź na pytanie, czy zespół jest w kryzysie, powinna być niestety twierdząca (cztery ostatnie mecze i trzy punkty tylko). Powtarza się sytuacja z roku poprzedniego, kiedy dopiero przebudzenie Willa Grigga dało wygrane i pozwoliło spokojnie złapać oddech. Teraz nie wiem, kto się ma przebudzić. Cieszy co prawda kolejna asysta Hewitta, ale rok temu było trzech dobrych, jak na standardy League One, graczy, a teraz z tym jest gorzej. Mimo wszystko jest wywalczony punkt, zdobyty tak właściwie ostatnim kopnięciem w meczu (faul miał miejsce sekundy przed ostatnim gwizdkiem arbitra). To pozwala zapomnieć o trafieniu w słupek, poprzeczkę czy wybiciu z linii (znów trzeba byłoby napisać o niewykorzystanej przewadze). No i o tym, że rok temu była dwubramkowa porażka. Brakuje napastnika, ale to wszyscy wiedzą. Może jeszcze statystyka 12 bramek w 11 meczach źle nie wygląda, ale 6 bramek w 9 już tak, a tak się stanie, jak wyłączymy dwa najlepsze mecze z równania. Na razie jest 10 miejsce w tabeli, 16 punktów na koncie i co ciekawe Walsall jest ostatnim zespołem, który ma różnicę bramkową na plusie (tylko 11 straconych bramek, a wyłączając analogicznie dwa najgorsze mecze, to 9 meczów i 6 straconych goli) . Następny mecz ze Stevenage w domu za tydzień w sobotę i przydałyby się trzy punkty.

PS To można uznać za kolejne potwierdzenie kryzysu, ale Dean Smith przedłużył kontrakt wiążący go z klubem do 2016 roku. Rok temu było bardzo podobnie, tylko że w ostatni dzień miesiąca.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz