_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

30.10.2013

Podsumowanie października w Premier League


Czas na nikogo nie czeka, dlatego podsumowanie kolejek z tego miesiąca będzie zanim się on zakończy. Rok temu podsumowanie wyglądało tak klik, a miesiąc wcześniej tak klik. Jak mamy szukać odwołań do poprzedniego sezonu, to już znamy jednego spadkowicza i mistrza kraju. Tylko że tak nie można robić. Historia się powtarza, ale to nie takie proste do odczytania. Po kolei zespoły:


Miejsce 20 - Crystal Palace (średnia zero! punktów na mecz; poprzednio też zero)

Spadną z ligi, no nie. Co z tego, że strzelili dwie bramki, jak stracili aż dziewięć. To już nawet ta zmiana menedżera niewiele pewnie da, bo w składzie brakuje jakości, a tego nie zrekompensuje nazwisko szkoleniowca. Ktoś sobie jedynie zapaprze życiorys.


Miejsca 15-19 ze średnią 0,33 punktu na mecz: Aston Villa (poprzednio 2,00); Cardiff (poprzednio 1,33); Hull (poprzednio 2,33); Norwich (poprzednio 1,00) i Stoke (poprzednio 0,33)

Aston Villa - gdyby nie wygrana z Arsenalem na dzień dobry sezonu, to zespół tkwiłby w strefie spadkowej. Równie sensacyjna była wygrana z Manchesterem City, ale w październiku drużyna przestała strzelać bramki. Na razie zespół ratują wyniki z silnymi, ale jak one się skończą, to będzie źle.

Cardiff - mieli trudne mecze, więc jeden punkt nie dziwi. Właściwie to sukces, bo zdobyli go na boisku Norwich. Co prawda czuję, że mogą polecieć, ale kto wie, co się wydarzy do maja.

Hull - zaczynają przegrywać z kontuzjami, bo mają wielu zawodników wyłączonych z gry. Dlatego tylko punkt, ale też trudne wyjazdy, bo zwiedzali stadiony Evertonu i Tottenhamu. W następnym miesiącu czekają ich dwa mecze, które muszą wygrać.

Norwich - mogą mieć duże pretensje do siebie, bo zremisowali z Cardiff na swoim stadionie. Środek tabeli im jeszcze nie odjechał, ale muszą zacząć wygrywać. Na razie dokonali takiej sztuki tylko dwa razy, a to za mało.

Stoke - drużynie potrzebny jest jakiś wstrząs, bo wspominając wygrane w sierpniu można obudzić się w maju w strefie spadkowej. Jeszcze są bezpieczni, ale mam wrażenie, że powtarza się sytuacja tego menedżera z QPR.


Miejsce 14 - West Bromwich Albion (średnia 0,67 punktu na mecz; poprzednio 2,33)

Słaby wynik i mocny zjazd, ale mieli trudnych rywali w tym miesiącu. Dodatkowo ciągle muszą sobie poradzić z brakiem Romelu Lukaku, a takie rany nie zaleczą się w tydzień, czy dwa. Nie strzelają wielu bramek, więc będzie trudno o dobre wyniki.


Miejsce 13 - Sunderland (średnia 1,00 punktu na mecz; poprzednio zero)

Wystartowali, ale nie powinniśmy zapominać, że na razie była jedna wygrana, a efekt nowości menedżera jeszcze obowiązuje. Może się szybko okazać, że zmienił się trener, a nie zmieniły się wyniki.


Miejsca 10-12 ze średnią 1,33 punktu na mecz: Newcastle (poprzednio 1,00); Swansea (poprzednio 1,33) i West Ham (poprzednio 0,33)

Newcastle - przecieka im defensywa i to bardzo. Może jak wrócą obrońcy polepszą się wyniki, bo potencjał ofensywny w zespole jest. Problem w tym, że on często nie wystarcza. Spadek im jednak nie zagraża.

Swansea - chyba widać wpływ meczów w pucharach europejskich, bo coś te wyniki nie wyglądają tak kolorowo. Na razie jest wysoka pozycja w tabeli, ale zamieniamy jedno zwycięstwo z porażką i ocieramy się o strefę spadkową.

West Ham - trudno trafić ich wyniki. Pokonali Tottenaham na wyjeździe, przegrali z Manchesterem City u siebie, a na dokładkę bezbramkowo zremisowali ze Swansea. Mam wrażenie, że nie mogą się do końca przełamać.


Miejsca 6-9 ze średnią 2,00 punktu na mecz: Everton (poprzednio 3,00); Fulham (poprzednio 0,33); Manchester City (poprzednio 1,33) i Tottenham (poprzednio 2,33)

Everton - Manchester City rozdziewiczył im sezon, ale potem się pozbierali i wrócili do wygrywania. David Moyes się pewnie cieszy, bo Everton jest nad Manchesterem United w tabeli ;). W tym roku czekają ich jeszcze trudne spotkania i po nich zobaczymy, o co będzie walczył zespół.

Fulham - wygrali dwa mecze, ale bez przesady, oni to musieli wygrać. Listopad będą mieli trudny, bo czekają wymagający rywale, a piłkarze klubu sprawiają wrażenie, że nie mają formy.

Manchester City - chyba można wykluczać ich z walki o tytuł w tym sezonie. Mają problem w bramce, bo Joe Hart przechodzi trudny okres, mają problem z grą na wyjeździe, bo udało się tylko wygrać na stadionie West Hamu, reasumując: nie zapowiada się to dobrze. Oczekiwania były na pewno większe. Jedno oczko wyżej od Manchesteru United w tym sezonie nie jest sukcesem.

Tottenham - porażka z West Hamem to jedna rzecz, ale przykryła to wypowiedź menedżera po ostatnim meczu ligowym. Przypomina się od razu Roy Keane, który swego czasu ukuł termin prawn sandwich brigade. Różnica polega na tym, że piłkarz może, menedżer nie do końca. Pod koniec następnego miesiąca czekają ich trudne mecze, które mogą okazać się decydujące.


Miejsca 2-5 ze średnią 2,33 punktu na mecz: Arsenal (poprzednio 3,00); Liverpool (poprzednio 1,33); Manchester United (poprzednio 1,00) i Southampton (poprzednio 2,33)

Arsenal - są dalej na pierwszym miejscu, ale nie są mocnym faworytem w walce o tytuł. Jak podtrzymają średnią (22 punkty na 27 możliwych), to skończą sezon z dorobkiem umożliwiającym zdobycie mistrzostwa. Elementy składowe potencjalnego sukcesu są, tylko ta Chelsea ...

Liverpool - docierają się, tak można to powiedzieć. Mają fenomenalną parę napastników, chyba najlepszą w lidze, bo dysponującą zarówno młodością, jak i doświadczeniem. Jednak ona nie wygra wszystkiego sama, bo zaczęła przeciekać defensywa. Ostatnie czyste konto to pierwszy września, ale jak to się poprawi, to klub będzie wysoko.

Manchester United - zanim zaczniemy pisać laudację pod adresem zespołu, to spójrzmy z kim grał. Wtedy pomysł na chwalenie powinien wylecieć szybko z głowy. W tym miesiącu pokonali przeciwników, których musieli pokonać. Jednak to wciąż nie jest kandydat do walki o podium.

Southampton - dziewięć meczów, trzy stracone gole. To najlepsza defensywa w lidze. Ktoś może powiedzieć nieprzetestowana, bo brakuje tych silnych rywali, ale o sezonie często decydują pojedynki z tymi małymi, a tutaj Święci radzą sobie znakomicie.


Miejsce 1 - Chelsea (średnia 3,00 punktu na mecz; poprzednio 1,33)

Oni pójdą w górę tabeli, bo następny trudny mecz mają dopiero w święta, kiedy zagrają z Arsenalem. Tylko czy to jest trudny rywal, mając w pamięci spotkanie w Pucharze Ligi. Wydaje się, że Jose Mourinho już znalazł odpowiedzi na kilka pytań stojących przed zespołem i teraz czeka nas metodyczne dopisywanie trzech punktów z każdego meczu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz