_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

31.12.2013

Grudzień w Premier League


Ostatni miesiąc przed otwarciem okienka transferowego. Co prawda zimowe kupowanie niesie ze sobą pewne ryzyko, ale dobry zakup może odwrócić losy sezonu. Nie mówiąc już o tym, że czasami to jedyny ratunek. Jednak żeby znaleźć się w sytuacji, która wymaga ratunku, trzeba było słabo grać. Odpowiedź kto słabo grał da nam podsumowanie miesiąca. Dla porządku poprzednie, gdyż często kończyłem myśli rozpoczęte miesiąc temu klik.



Miejsce 20 - West Ham (średnia 0,33 punktu na mecz; poprzednio 1,00)

Jednak najgorsze jest wciąż przed nimi, bo to zły moment na kryzys, a nawet bardzo zły. Przegrali aż cztery mecze w tym okresie, a w sześciopunktówkach, czyli meczach z rywalami walczącymi o to samo, zdobyli aż dwa punkty. W styczniu muszą coś wygrać.


Miejsce 19 - West Brom (średnia 0,50 punktu na mecz; poprzednio 1,25)

Można powiedzieć zwolnienie menedżera dało jakieś efekty, bo po trzech porażkach przyszły trzy remisy. Tyle tylko że poszukiwania nowego menedżera trwają, a zespół balansuje nad strefą spadkową.


Miejsce 18 - Aston Villa (średnia 0,67 punktu na mecz; poprzednio 1,50)

Tragicznie jeszcze nie jest, ale zespół prześladuje to, że nie wygrywa takich meczów, które powinien wygrać. W tym okresie trzy spotkania takie właśnie były, a punktów zero. Nie chcę być złym prorokiem, ale prędzej czy później skończą się dobre wyniki z silniejszymi rywalami.


Miejsca 15-17 ze średnią 0,83 punktu na mecz: Cardiff (poprzednio 1,00), Norwich (poprzednio 1,50) i Southampton (poprzednio 1,00)

Cardiff - prezes chyba doszedł do wniosku, że drużynie jest za łatwo w lidze, dlatego wyrzucił menedżera i podbił poziom trudności. Styczeń na zero nie wydaje się taki niemożliwy.

Norwich - ciągle utrzymują margines nad strefą spadkową, a to najważniejsza dla nich rzecz. Muszą jednak dalej konsekwentnie gromadzić punkty, bo co prawda wiele drużyn walczy o pozostanie w lidze, ale na końcu ktoś jednak spadnie.

Southampton - zderzenie się z czołówką było bardzo bolesne. Przez półtora miesiąca niczego nie wygrali, więc można zapomnieć o Lidze Mistrzów. Jednak środek tabeli dalej jest całkiem możliwy.


Miejsca 11-14 ze średnią 1,00 punktu na mecz: Fulham (poprzednio zero), Hull (poprzednio 1,50), Sunderland (poprzednio 1,00) i Swansea (poprzednio 1,00)

Fulham - jest progres, ale ta porażka z Hull, oj, może boleć. Oni są w strefie spadkowej i w każdym meczu muszą walczyć o trzy punkty. No a ten bagaż może pętać nogi.

Hull - może ten miesiąc nie był do końca udany, ale wygrali ten mecz, który mieli wygrać. Do tego dorzucili remisy i gromadzą konsekwentnie punkty. Mają zdecydowanie za silny skład jak na beniaminka, żeby zlecieć z ligi.

Sunderland - dla klubu kluczowy będzie styczeń, bo trzy mecze na cztery są z bezpośrednimi rywalami w walce o pozostanie w lidze. Delikatna nadzieja na uratowanie się jest, bo zespół się poprawia.

Swansea - jednak to rozbijanie się po Europie kosztowało za dużo sił. Nawet wyniki w pucharach były słabsze, ale najgorsze już raczej za nimi. No i musi odblokować się Michu. Drużynie brakuje jego bramek.


Miejsce 10 - Stoke (średnia 1,33 punktu na mecz; poprzednio 1,25)

No proszę, pokonali nawet Chelsea w grudniu. Mimo wszystko styczeń mogą skończyć na zero, a pięć punktów przewagi nad strefą spadkową to chyba za mało. No i fortunki (korzystne wydarzenia na boisku) chyba się skończyły.


Miejsce 9 - Crystal Palace (średnia 1,50 punktu na mecz; poprzednio 1,00)

Zjawił się nowy menedżer i od razu wyniki się poprawiły. Opuścili nawet strefą spadkową, ale ważne mecze przed nimi. Między innymi spotkanie ze Stoke, więc będą dodatkowe emocje.


Miejsce 8 - Newcastle (średnia 1,67 punktu na mecz; poprzednio 3,00)

Po dobrym listopadzie przyszedł słabszy grudzień, ale tego można było się spodziewać. Mocniejsi rywale, nieco słabsza dyspozycja, ale skończyło się w miarę dobrze. To chyba będzie zespół z czołówki, bo nie powinni polecieć w tabeli.


Miejsce 7 - Arsenal (średnia 1,83 punktu na mecz; poprzednio 2,25)

Niby słabszy okres, ale każdy marzyłby o takim miesiącu, bo Kanonierzy dalej są na pierwszej pozycji. Trochę dziwią dwa ostatnie wyniki, bo Arsenal z sezonu poprzedniego by je przegrał. Następny trudniejszy mecz to dopiero połowa lutego.


Miejsca 5-6 ze średnią 2,00 punktu na mecz: Liverpool (poprzednio 1,00) i Manchester United (poprzednio 2,00)

Liverpool - przyszła weryfikacja ich potencjału w święta i nie wypadło to za dobrze. Stracili nawet miejsce w pierwszej czwórce, co nie wydawało się za bardzo prawdopodobne. No i są za bardzo Suarozależni, a to jest słabość. W końcu wystarczy go powstrzymać, a dodatkowo nie utrzyma dobrej formy do maja.

Manchester United - mimo wszystko nie rozpędzałbym się z pochwałami, bo rywale nie byli aż tacy mocni, a zespół już się chyba dotarł z nowym menedżerem. W styczniu poważniejsza weryfikacja, wrócą puchary, w lutym Europa i zobaczymy, czy mogą osiągać takie wyniki, jak w latach wcześniejszych.


Miejsca 2-4 ze średnią 2,17 punktu na mecz: Chelsea (poprzednio 1,75), Everton (poprzednio 1,50) i Tottenham (poprzednio 0,50)

Chelsea - biorąc pod uwagę, jak wiele meczów w tym sezonie przegrali, to można mówić o cudzie, że są tak wysoko. Tracą tylko dwa punkty od pierwszej pozycji, a to można odrobić jednym meczem. Oni walczą o podwójną, a może nawet i potrójną koronę, więc będzie jeszcze o nich głośno.

Everton - jeden mecz im nie wyszedł, a za miesiąc derby. Do tej pory wiele rzeczy może się zmienić. Widać wyraźnie, że zespół może śmiało myśleć o miejscu w pierwszej czwórce, chociaż walka w czołówce będzie bardzo zażarta.

Tottenham - może jednak decyzja o zwolnieniu AVB była błędna?  W końcu on odpowiada za połowę tego wyniku. Pierwszy poważniejszy test nowego szkoleniowca to jutrzejszy mecz z Manchesterem United, a stawką jest dalsze uczestnictwo w wyścigu po złote runo, czyli Ligę Mistrzów. A pod koniec miesiąca czeka drugi Manchester. 


Miejsce 1 - Manchester City (średnia 2,67 punktu na mecz; poprzednio 2,25)

Prawie bezbłędny miesiąc, ale mecze na wyjazdach z zespołami w mniejszym, bądź większym kryzysie. Dlatego jesteśmy wysoko, a styczeń zweryfikuje potencjał drużyny. Trzy trudne wyjazdy pokażą nam, czy zespół uporał się ze słabością na obcych stadionach w lidze.

No i na koniec, wszystkiego najlepszego w Nowym Roku wszystkim czytelnikom :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz