_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

27.02.2014

Refleksje po środowych meczach Ligi Mistrzów (2)


Ale szybko przeleciały nam te mecze. Ledwie się zaczęła Liga Mistrzów wiosną, to już zakończyły się pierwsze spotkania wszystkich drużyn. Co ciekawe na osiem par, siedem i pół jest już praktycznie rozstrzygnięta. Ta połowa to Manchester United, ale to głównie z powodu 'to nie może się tak skończyć'. Tylko dlaczego mamy wierzyć, że będzie inaczej. Mecze środowe poniżej.


Chelsea przynajmniej nie przegrała, to już sukces. Trzy poprzednie angielskie zespoły zanotowały takie same wyniki, porażki 0-2. Można więc powiedzieć, że Chelsea jest ulepiona z innej gliny w tym wypadku. Szybko zdobyty gol ustawił mecz w Stambule, bo potem goście już niczego nie musieli (napastnik, no przydałby się). No a gospodarzom brakowało umiejętności, żeby przedrzeć się przez defensywę gości. Udało się tylko raz, a to za mało przy straconej bramce na swoim stadionie. W tej parze wszystko jest już jasne, w rewanżu Chelsea spokojnie potwierdzi awans.

Schalke natomiast weszło w buty Bayeru Leverkusen. Miał być Bayern, wyszedł Bayer, żartując można tak powiedzieć. Bardzo duża różnica umiejętności spowodowała, że wynik był taki, jaki był. Rewanż? Zastanowiłbym się, czy w ogóle go rozgrywać. W końcu walkower to tylko 0-3, a mecz w Madrycie grozi kilkoma bramkami. Chociaż teraz nie spodziewałbym się pogromu. Raczej wyniku na sensację bardziej, czyli remisu, bądź jednobramkowej wygranej Realu. Trudno mówić o wadach Schalke, czy zaletach Realu, skoro wynik to 1-6. Przynajmniej angielskie zespoły nie przegrały tak wysoko swoich meczów.

Rewanże od 11 do 19 marca.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz