_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

01.04.2014

Marzec w Premier League


Miała być zacięta walka o pozostanie w lidze i mistrzostwo, a okazuje się, że została już tylko ta druga rywalizacja. Walka o utrzymanie się jest rozstrzygnięta na 90%, no chyba, że ktoś dostanie potężny zastrzyk formy, pozwalający na wygranie wszystkiego. Albo rywale skapitulują całkowicie. Poprzedni miesiąc klik.



Miejsce 20 ze średnią 0,25

Sunderland (poprzednio 1,00) - budzimy się i to szybko. Ucieka sezon, bo tylko punkt w tym miesiącu poważnie komplikuje sytuację. Miało być łatwiej po zakończeniu Pucharu Ligi, a powtarza się Wigan. Tym bardziej, że łatwe mecze się właśnie skończyły. Kwiecień może przynieść zaledwie jedną wygraną, a to może rozstrzygnąć walkę w dole tabeli. Na chwilę obecną to już Cardiff ma chyba większe szanse.


Miejsce 18-19 ze średnią 0,60

Fulham (poprzednio 0,50) – rozumiem, że byli trudni rywale, ale Cardiff powinni pokonać. Zamiast tego była porażka i widmo spadku spogląda bardzo odważnie w oczy. Do końca sezonu potrzebują … minimum czterech wygranych. Patrząc w terminarz teoretycznie one są, ale skoro zespół wygrał raz na 12 prób w tym roku, to dlaczego teraz ma to zrobić 4 razy na 6?

Hull (poprzednio 1,75) – bariera 40 punktów nie pękła, brakuje do niej siedem kilometrów, znaczy się oczek. No ale to można porównać do takiego dystansu. Wiem, że mają FA Cup na głowie, ale znów, Wigan nikogo niczego nie nauczył? W kwietniu muszą wygrać dwa mecze.


Miejsce 16-17 ze średnią 0,80

Cardiff (poprzednio 1,00) – niby grają lepiej, niby mają więcej punktów, ale wciąż za mało. Poprawili grę ofensywną, ale jednocześnie defensywa wpuściła więcej bramek. Wciąż są trzy punkty, a czwarty z bramek, od 17 miejsca w tabeli, co korzystną rzeczą na pewno nie jest. Od teraz muszą wygrać wszystko, prawda jakie to proste.

Norwich (poprzednio 1,00) – to utrzymanie się rodzi się w bólu, trudzie i znoju, ale mają już 32 punkty i dwa kluczowe mecze w kwietniu, które muszą wygrać. Bo jak nie, to na więcej raczej nie ma szans. Dwa punkty z tego miesiąca zgubili.


Miejsce 12-15 ze średnią 1,00

Arsenal (poprzednio 1,75) – dla klubu będzie dobrze, jak ten kryzys się zakończy teraz, bo jak nie, to czwarte miejsce odjedzie do Liverpoolu. Muszą być w formie na początku kwietnia, bo dwa spotkania w tym czasie będą decydować o wyniku sezonu. No i trzeba jak najszybciej wyrzucić z głowy ten łomot z Chelsea.

Crystal Palace (poprzednio 1,00) – oni kochają sytuacje, gdy rywal zwalnia ich z obowiązku myślenia na boisku i mogą grać prosto i skutecznie. Dlatego była wygrana z Chelsea. O utrzymaniu się może decydować ostatni mecz z Fulham w Londynie, ale muszą pokonać Cardiff za kilka dni.

Swansea (poprzednio 1,00) – potrzebowali tej wygranej nad Norwich jak powietrza i to im się udało. Problem w tym, że nie mają przed sobą łatwych meczów. Całkiem możliwe, że skończą kwiecień z 2-3 punktami tylko.

West Brom (poprzednio 0,75) – przed nimi starcie z Norwich, które muszą wygrać. Następny łatwy mecz to dopiero ostatnia kolejka, więc za dobrze to nie wygląda. Po meczu z Cardiff miałbym pretensje do zawodników, bo powinni dowieźć trzy punkty. Nie chodzi o doprowadzenie do stanu remisowego prowadząc dwiema bramkami, ale o brak umiejętności zabicia czasu, gdy było to potrzebne.


Miejsce 9-11 ze średnią 1,20

Newcastle (poprzednio 0,75) - im brakuje celu do walki. Wyżej ósmego miejsca nie awansują, niżej 10 nie spadną. Dlatego te wyniki są takie średnie, można to tak nazwać. W końcu piłkarze muszą wiedzieć, o co walczą, a nie sądzę, że o kontrakty na przyszły rok. Menedżer z kolei walkę wziął za bardzo do serca ;)

Tottenham (poprzednio 1,75) - mam wrażenie, że oni suną przez sezon już tylko siłą rozpędu i niczym innym. Menedżer nie potrafi zainicjować jeszcze raz tego składu, by zaczął on wygrywać. No ale może to dobrze, bo jak uda się nie awansować do Ligi Europejskiej, to przynajmniej odpadnie konieczność rozegrania minimum ośmiu spotkań. W przyszłym sezonie to może pomóc, dlatego trzeba się starać wylądować na siódmym miejscu i udawać smutek z tego powodu.

West Ham (poprzednio 3,00) – tak na 95% nie spadną, czyli mogą się cieszyć. Ten miesiąc był słabszy, ale kluczowy pojedynek (z Sunderlandem) wygrali. Co prawda ta końcówka sezonu wygląda źle, ale trzy punkty do końca powinni zdobyć. Nie mówiąc o tym, że 37 też może wystarczyć.


Miejsce 8 ze średnią 1,50

Aston Villa (poprzednio 0,25) - pierwsze dwa mecze bardzo dobre, ale po Chelsea coś się skończyło. Rozumiem, że wygrana z londyńczykami to powód do chwały, ale liczą się przecież zawsze punkty. Dwa ostatnie spotkania to aż osiem bramek straconych, wręcz strach się bać. Spadek z ligi im raczej nie grozi, chociaż jak powtórzą się te wyniki ...


Miejsce 5-8 ze średnią 1,80

Chelsea (poprzednio 2,50) - gdy wydawało się, że nic nie odbierze tytułu, szklany pałac zaczął pękać. Nie wiem, czy to są skutki tej ujawnionej rozmowy telefonicznej, czy coś innego dzieje się w szatni, ale szanse na mistrzostwo zmalały. Co prawda dalej są, ale The Blues nie mają już pole position w tym wyścigu. Rozbicie Arsenalu to tylko bonus dla menedżera.

Manchester United (poprzednio 1,25) - average team, tak to można najkrócej, ale celnie, podsumować. Słabszych rywali pokonują praktycznie jak chcą, ale z silniejszymi mają stabilizację 0-3. Z pierwszą czwórką można się pożegnać, bo zdecydowanie za dużo zależy od wyników innych drużyn, ale Liga Europejska jest całkiem prawdopodobna.

Southampton (poprzednio 1,75) - przegrali z Liverpoolem, ale to zrozumiałe i z Tottenhamem, co trochę zaskakuje. Zobaczymy, jak się spiszą w kwietniu, bo pewnego poziomu nie sforsowali ani razu w tym sezonie.



Miejsce 4 ze średnią 2,50

Manchester City (poprzednio 1,33) - trzy trudne wyjazdy do końca sezonu, to jest najważniejszy wniosek z tego miesiąca. Co prawda mają lepsze wyniki niż sezon temu, ale teraz jest więcej drużyn marzących o tytule. Dlatego jest blisko, ale jednocześnie bardzo daleko, jeśli przypomnimy sobie starcie z Arsenalem.


Miejsce 3 ze średnią 2,60

Stoke (poprzednio 1,25) - złapali formę wtedy, kiedy trzeba. Teraz pozostanie w lidze nie jest już ich problemem. Jak dobrze pójdzie, to zakończy się górną połówką tabeli, a to będzie sukces. Odnalazł się zapomniany Peter Odemwingie i od razu miało to przełożenie na wyniki.


Miejsce 1-2 ze średnią 3,00

Everton (poprzednio 1,00) - zaczął bym się obawiać, bo do tej pory każda drużyna kończąca miesiąc na pierwszym miejscu potem notowała słabsze wyniki. Tylko Manchester City jakoś to przełamał. Mecz kluczowy dla zespołu będzie w następnej kolejce. Jak pokonają Arsenal, mogą myśleć o pierwszej czwórce. Jak nie, to najprawdopodobniej czeka ich dość bolesny upadek.

Liverpool (poprzednio 2,50) - jak wygrają wszystko do końca sezonu, to mają tytuł. To byłoby bardzo miłe ukoronowanie przejścia na emeryturę Sir Alexa Fergusona. Jednak dalej mam wrażenie, że prędzej czy później się potkną. Co prawda widać metę, ale terminarz mają trudny i jeszcze w kwietniu może skończyć się szarża po tytuł.

Na koniec najlepsza wiadomość, podsumowanie za miesiąc będzie ostatnim ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz