_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

11.05.2014

Podsumowanie transferów w Premier League (sezon 2013/2014)


Tradycyjne podsumowanie ruchów transferowych. Bardzo subiektywne, ale nikt nie protestował, jak je tworzyłem ;). Przede wszystkim liczy się stosunek ceny do wkładu w zespół. No a sumy transferowe za portalem transfermarkt.co.uk klik.


Rozczarowania

Wyróżnienie specjalne: Nicolas Anelka – West Brom za darmo z Juventusu Turyn

Skoro za darmo, to trzeba było się postarać, żeby trafić na tę listę. No i Francuz wiele zrobił. Kontuzje, tylko dwie bramki, wykonał za to gest quenelle, który zaowocował 5 meczami zawieszenia. Zawodnik potem zerwał kontrakt z klubem po prostu. Podejrzewam, że część problemów zespołu w tabeli wzięła się z postawy francuskiego napastnika.


5: Pablo Osvaldo – Southampton za ponad 13 milionów z Romy

Przeskok z ligi włoskiej do angielskiej okazał się zbyt dużym szokiem dla piłkarza. Po prostu nie poradził sobie z fizyczną stroną gry na wyspach. Z tym jak ostro potrafią grać obrońcy. Niby trzy gole, ale też bijatyka na treningu i styczniowe wypożyczenie do Włoch. Jednocześnie to był drugi transfer klubu.


4: Andreas Cornelius – Cardiff za 7,6 miliona funtów z FC Kopenhaga

O tym, jak bardzo udany był ten zakup, najlepiej świadczy fakt, że już w styczniu wrócił do Kopenhagi. Chyba za wcześnie spadły na niego zainteresowanie medialne, wymagania i kwota transferowa, za jaką trafił do klubu (przez chwilę to był rekordowy transfer). Dodatkowo to jeden z powodów, dlaczego drogi menedżera i klubu się rozeszły. Ani razu nie zagrał w pierwszym składzie, zaliczył ledwie ponad 110 minut. Nic więc dziwnego, że nie zdobył choćby jednej bramki.


3: Ricky van Wolfswinkel – Norwich za 8,8 miliona funtów ze Sportingu Lizbona

To napastnik, od którego oczekiwano zdobywania bramek. W pierwszym meczu sezonu zdobył gola, ale potem? Okrągłe zero. Można powiedzieć, że ma na sumieniu menedżera klubu, bo Chris Hughton liczył na jego bramki i się nie doczekał, oraz klub, który awansował do Championship. Tylko że to nie tylko Holender zawiódł. Jednak oczekiwania wobec tego gracza były chyba największe, biorąc pod uwagę sumę transferową (to klubowy rekord).


2: Kostas Mitroglou – Fulham za ponad 13 milionów funtów z Olympiakosu Pireus

Mówisz Mitroglou, słyszysz Marlet (też rekordowy transfer, który nie wyszedł). Trudno uciec od tego porównania, gdyż tylko jeden występ od pierwszej minuty, od stycznia, robi wrażenie. Został kupiony w jednym celu: strzelić kilka bramek, zapewnić kilka punktów. Podejrzewam, że raczej nie oczekiwano spadku z ligi. Tym bardziej, że zawodnik przegrał też chyba swoją szansę na wyjazd do Rio (trochę za dużo tych urazów). Chyba jedynie Manchester United się ucieszył z tego transferu, bo zawodnik nie zagrał w Lidze Mistrzów. 


1: Roberto Soldado – Tottenham za 26 milionów funtów z Valencii 

Rozumiem, że trzeba było jakoś zapełnić lukę po pewnym skrzydłowym, ale ten transfer jednak nie zdał egzaminu. Tylko sześć bramek (cztery z karnych), ale aż pięć w poprzednim roku kalendarzowym. Nie oszukujmy się, liczono na coś więcej w kontekście walki o pierwszą czwórkę. Zwłaszcza za takie pieniądze. Tylko Erik Lamela kosztował więcej, chociaż też trudno powiedzieć, żeby to był udany zakup. 


Oczarowania 


5: Wilfred Bony Swansea za ponad 12 milionów funtów z Vitesse Arnhem

Klub potrzebował jego bramek, tym bardziej, że nie robił tego Michu. No ale skoro płaci się takie pieniądze, to dostaje się efekty (czyli 17 goli). Co prawda można zadawać sobie pytania, czy dałby sobie radę w mocniejszym zespole, ale to nie ma w tym momencie znaczenia.


4: Loïc Rémy: QPR – Newcastle United, wypożyczenie na sezon z QPR

To wypożyczenie kosztowało ponad 2 miliony funtów, ale się opłaciło. Nie tylko z powodu 14 bramek, ale dlatego, że bardzo często był jedynym atutem ofensywnym zespołu. Bardzo jestem ciekaw, jak sprawdziłby się w mocniejszym zespole, bo z całym szacunkiem, ale QPR i Newcastle takimi drużynami nie były.


3: Gareth Barry: Man City – Everton bezgotówkowe wypożyczenie z Man City 

To jedna z przyczyn, dlaczego Everton miał tak dobry sezon. O jego roli najlepiej świadczy mecz jego dwóch drużyn, kiedy nie mógł zagrać i od razu Everton przegrał walkę w środku pola z Manchesterem City. Nie sądzę, że zostanie w zespole, bo mimo swojego wieku pokazał, że jeszcze wiele może, a latem kończy mu się kontrakt z City.


2: Mathieu Flamini Arsenal wolny transfer, poprzednio Milan

Wrócił do swojego klubu, tak można powiedzieć i pokazał, czego brakowało Arsenalowi. Co prawda trudno go zauważyć na boisku. Nie strzela goli, nie interweniuje w bramce, ale taki zawodnik jest bardzo potrzebny w każdym zespole. Można to porównać do mrówki, która cierpliwie i metodycznie pracuje, żeby w całym mrowisku żyło się lepiej.


1: Martin Demichelis Man City za 4,4 miliona funtów z Atletico Madryt

Odrobinę na przekór wielu komentarzom, w których argentyński obrońca został spisany na straty. Owszem, nie jest za szybki i ma swoje wady. Jednocześnie linia defensywy z nim była druga w lidze, tuż za autobusami w Chelsea. Od momentu, gdy był w klubie, nie zagrał w ośmiu meczach ligowych. Tylko dwa z nich zakończyły się na zero z tyłu. Z nim 12 na 27 spotkań. No i dwa trofea na koncie.

4 komentarze:

  1. Rozczarowania
    1.Lamela-ze względu na skalę talentu.15 goli w SerieA w zeszłym sezonie i 30 mln funtów zapłacone przez Spurs.Imho odrodzi się,ale nie w tej lidze.
    2.Soldado-gdyby wcześniej przewidziano powrót do formy Adebayora pieniadze z transferu Bale poszłyby na wzmocnienie środka obrony
    3.Fellaini-byłem przekonany ,że z łatwością zastąpi Fletchera w podstawowym składzie.Tymczasem to taki trochę symbol łapanki transferowej Moyesa i zarządu
    4.Mitroglu-jeszcze kilka miesięcy temu mocny kandydat do zastapienia R.Lewandowskiego w Borusii...Opatrzność czuwała nad Kloppem
    5.Holtby-nijak nie potrafię zrozumieć dlaczego najpierw w Tottenhamie a później w Fulham Niemiec się nie sprawdził.Tym bardziej ,że w obu klubach poczatek miał udany

    Oczarowania:
    1.Erikssen-piłkarz który w tym sezonie pokazał zaledwie odrobinę swoich wielkich umiejętności.W przyszłym powinien zastąpić Bale'a całkowicie
    2.Speroni-jeden z dwóch głównych architektów cudownej metamorfozy CP
    3.Bony-sprawił,że kibice Swansea powoli zapominają o Michu
    4.Jedinak-z Antypodów na Wyspy Brytyjskie
    5.Willian-bardzo ruchliwy,nowoczesny pomocnik.Taki w stylu Mourinho,co to dobrze atakuje,ale jeszcze lepiej broni

    OdpowiedzUsuń
  2. Jednak Mitroglou jest na prowizorycznej liście graczy do Rio. Duże ryzyko moim zdaniem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakby nie patrzeć to jedyna gwiazda w tej najsłabszej od wielu lat reprezentacji Grecji.Ma poważne oferty z Włoch ,więc prawdopodobnie ?? wkrótce wróci do wielkiego grania.Potencjał bardzo duży.Całą piłkarską edukacje przeszedł w Niemczech,więc podstawy,że będzie piłkarzem dużego formatu są

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie on pierwszy, nie ostatni, kto nie poradził sobie z Premier League. Tylko że nie grał regularnie od połowy listopada, bo ciągła kontuzja. 90 minut zagrał w marcu, a wcześniej na początku listopada. Można założyć, że się wyleczył, ale to ryzyko brać zawodnika zupełnie bez rytmu meczowego. No chyba, że aż tak źle jest z kadrą Grecji.

      Usuń