_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

06.06.2014

MŚ Brazylia 2014


Impreza zacznie się za kilka dni, ale już można pobawić się w małą zapowiedź. Jedna uwaga, nie lubię pisać wstępów. Druga: bardzo trudno prognozować, co się wydarzy. W sezonie ligowym wszystkie plusy i minusy się bilansują. Jednak proszę spróbować przewidzieć, jaki będzie wynik kilku rzutów monetą. Prędzej czy później padnie wynik z końca skali i taka sama sytuacja może zdarzyć się w mistrzostwach. Dlatego najlepiej powiedzieć o swoich odczuciach przed finałami. Po kolei grupy.


W pierwszej mamy Brazylię i trzy inne drużyny. Brak awansu gospodarzy z pierwszego miejsca jest raczej niemożliwy. Tam jest za dużo nadziei włożonych w zespół, a stawką jest spokój wewnętrzny w kraju. Dziwnie brzmi? Niekoniecznie, bo tam jest dużo napięcia, które musi się jakoś pozytywnie rozładować. Szanse na drugie miejsce w grupie są rozłożone moim zdaniem pół na pół między Chorwacją, a Meksykiem. Te zespoły zagrają ze sobą dopiero 23 czerwca i chyba nic nie będzie rozstrzygnięte do tego czasu.

Z drugiej grupy awansują najprawdopodobniej piłkarze Holandii i Hiszpanii, chociaż Chile jest pewnego rodzaju niespodzianką. W końcu te mistrzostwa to ich kontynent. Za kogo do następnej rundy? Mam delikatne wrażenie, że już prędzej za Hiszpanię, bo nie sądzę, że to będzie ich impreza. Dostrzegam pewien kłopot z napastnikami, a szczepionkę na tiki-takę już chyba wszyscy zażyli. Tytuł po raz ostatni obroniła Brazylia ponad pół wieku temu, a to o czymś świadczy. Holandia? Do tej pory po dobrym turnieju mieli słabszy. Lata 70? Wtedy mieli dużo lepszych graczy. 

Grupa C jest chyba najsłabsza na tym turnieju. Trudno mi sobie wyobrazić, że ktoś z tej grupy przedrze się nawet do 1/8. Kolumbia jest faworytem do wygrania grupy, a kto awansuje razem z nimi? Grecja wydaje się być bardzo słaba, a Japonia ma pewien potencjał do niespodzianki, ale mieć potencjał, a wyniki, to dwie zupełnie różne rzeczy. Czyli zostaje Wybrzeże Kości Słoniowej, ale bez przesady, bo Didier Drogba nie zrobi wszystkiego. No ale jak to się mawia, na bezrybiu i rak ryba.

Kolejna grupa ma przynajmniej jakiegoś faworyta, a jest nim Urugwaj (Suarez, Cavani, Forlan; dla nich to praktycznie ostatnia szansa na duży sukces w finałach MŚ). Pierwszy trudniejszy mecz dla nich może być dopiero w 1/8, a dopiero później starcie z Argentyną (bo tak to się zapowiada). Nie będę zdziwiony, jak skończą na miejscu 3-4, a może nawet zahaczą o finał. O drugie miejsce powalczy Anglia z Włochami, co najprawdopodobniej zakończy się kolejną batalią o jakaś centralną ligę juniorów, żeby talenty angielskie mogły się rozwijać. Tylko że ten sposób jest jałowy, bo najlepszym czynnikiem wpływającym na rozwój jest ten ekonomiczny, a tutaj nie zapowiadają się żadne zmiany. Zresztą nieważne, kto awansuje. I tak skończy się na Brazylii w 1/8.

Grupa E, niby też słaba, ale mimo wszystko silniejsza od grupy C. Francja prawdopodobnie z pierwszego miejsca, a z drugiego chyba Szwajcaria. Ekwador, czy Honduras to nie ten rozmiar kapelusza po prostu, a większość zawodników gra lokalnie. W kadrze Hondurasu jest za to Carlo Costly, który kiedyś występował w Polsce w barwach GKS Bełchatów. To też pewien wyznacznik siły składu. No a Francja potem trafia na kogoś z grupy G i skończy się prawdopodobnie głośnym merde.

W następnej grupie znajdziemy bardzo prawdopodobnego finalistę (dlatego grupa F), czyli Argentynę (co tam Messi, jak najprawdopodobniej z ławki będzie wchodził Aguero czy Lavezzi) i kandydata na czarnego konia, czyli Bośnię i Hercegowinę. Nigeria będzie chyba tym najpoważniejszym rywalem, ale nie sądzę, że będzie równie głodna sukcesu. Jak daleko zajdzie BiH? Prawdopodobnie tylko do meczu ze zwycięzcą poprzedniej grupy. A jak dalej, to już będzie czekał ktoś naprawdę silny.

Grupa śmierci, czyli G. Każdy zespół może tutaj mówić, że z innej grupy miałby większe szanse na awans i … to prawda. Niemcy to niemal zawsze faworyt, najgorsze miejsce w finałach to 10, ale w 1938 roku. 60 lat później było siódme, co zaowocowało dużymi zmianami, które wyszły raczej na korzyść kadrze. Portugalia, żartując można powiedzieć dobudówka do Cristiano Ronaldo, ale też mówi się o niej nieprzypadkowo Brazylia Europy. Ghana nie lubi odpadać w grupie, teraz zgodnie z prawem serii byłby półfinał. No a USA to dużo wiedzy włożone w coś, co wiele osób stara się zrozumieć na nos. Teoretycznie Amerykanie mają największą szansę na odpadnięcie w grupie, bo dobre finały przeplatają ze słabymi. Jednak nie zakładałbym się o nic, bo tutaj będzie niespodzianka, niezależnie od wyniku. No ale zwycięzca może śmiało myśleć o półfinale, gdzie będzie Brazylia.

No i ostatnia grupa, która też ma potencjalnego czarnego konia, czyli Belgię. Najtrudniejszy mecz zagrają w 1/16, bo na pewno trafią na kogoś silnego z poprzedniej grupy. Potem czeka Argentyna, która raczej wygra swoją grupę, a jak się uda ich pokonać, to będzie prawdopodobnie Urugwaj w półfinale i Brazylia w finale. Ale łatwi rywale, prawda. Drugie miejsce? Niewiele zmienia. Trochę szkoda tej złotej generacji, ale ona pewnie błyśnie na Euro 2016. Wróć, będzie musiała błysnąć, żeby nie zapisać się jako stracone pokolenie. Drugie miejsce najprawdopodobniej Rosja, ale w następnym meczu będzie czekał ktoś z grupy G, więc na za dużo bym nie liczył.

Mój typ na półfinały: Brazylia – Niemcy i Argentyna – Urugwaj.

Składy: klik.

2 komentarze:

  1. Grupa A-Brazylia i Chorwacja
    B-Holandia i Hiszpania
    C-Kolumbia i Japonia
    D-Jestem duzo mniej optymistyczny jeżeli chodzi o Urugwaj.Doceniając siłę ofensywną mam wrażenie,że w tylach ten zespół prezentuje się znacznie gorzej.Stawiam na awans Italii i Anglii.To będzie pożegnanie z MŚ dla Gerrarda,Lamparda i Rooneya prawdopodobnie.Jest cala masa młodych,zdolnych która w połaczeniu z doświadczeniem wymienionej trójki może dać Anglii wiele radości.Italia,tradycyjnie już im więcej afer i problemów przed MŚ tym lepszy wynik vide "tottonero" Espana 82,"calciopoli"Niemcy 06 i teraz "calcioscommese"która co prawda wybuchła jeszcze przed Euro 12 ale konsekwencje trwają do dziś
    E-Francja i Szwajcaria
    F-Argentyna i Bośnia
    G-Niemcy i Portugalia
    H-Belgia i Rosja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Michał Grygianiec7 czerwca 2014 16:21

      Najpoważniejszym problemem dla Anglii i Włoch będzie pogoda, bo Urugwaj zna to dobrze. Dla Europejczyków to będzie problem, pytanie tylko jak duży. No ale w Europie trudno o temperaturę w okolicach 30 stopni, przy wilgotności ponad 70%, a takie będą warunki w pierwszym meczu. Ktoś musi odpaść, a Urugwaj to aktualny mistrz kontynentu i czwarta drużyna poprzednich finałów w RPA. Moim zdaniem to mocny faworyt do wygrania grupy.

      Usuń