_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

25.07.2014

Ashley Grimes w Walsall FC


W takim razie to jest ten napastnik. Na papierze nie wygląda to dobrze. Zaczynając jednak od początku, karierę rozpoczął w akademii Manchesteru United, ale nie przebił się do drużyn seniorów. Potem akademia Boltonu, ale znów fiasko. Mając 16 lat podpisał umowę z Manchesterem City, ale przez dwa lata nie zagrał w pierwszym składzie. Jedynie w 2007 wystąpił cztery razy na wypożyczeniu dla Swindon. Na trzy lata trafił do Milwall, ale rozegrał tam zaledwie siedem meczów od pierwszej minuty. W 2010 został wypożyczony do Lincoln City. Zagrał prawie 30 meczów we wszystkich rozgrywkach i strzelił prawie 20 bramek, ale niestety zespół spadł z League Two. Następny klub to Rochdale, gdzie przez dwa sezony był podstawowym zawodnikiem. Strzelił 18 bramek, co jest pewnym osiągnięciem, bo gole z reguły zdobywa do końca danego roku. Nic więc dziwnego, że został zwolniony i trafił do Bury. Podpisał dwuletnią umowę w 2013, ale grał coraz mniej i nie strzelił żadnej bramki. No i podobno nie dogadywał się z menedżerem. Nic dziwnego, że teraz rozwiązał umowę za porozumieniem stron i trafił do Walsall. Na rok, więc można spodziewać się czegoś wielkiego. Tak tak, trafia zawodnik, który ma coś do udowodnienia sobie i światu, w ostatnim tak właściwie momencie, żeby kariera wyglądała jakoś bardziej okazale. 27 lat to w końcu dużo jak na napastnika. Opinie fanów z poprzednich klubów sugerują, że może być kimś, kto dołoży nogę lub głowę, bo podobno ma ten instynkt do gry w polu karnym. W innych zespołach miał raczej kłopot, żeby grać na pozycji tego pierwszego napastnika. Craig Westcarr zaczynał z niższego poziomu, a okazało się, że mając taką linię pomocy za plecami może strzelać gole. Dlaczego więc tutaj miałoby być inaczej. Nie zdziwię się, jak na koniec sezonu będzie miał dwucyfrowy dorobek bramkowy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz