_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

14.08.2014

Czekając na Godota


Czyli na wyrok w sprawie Legii. Sądzę, że to będzie kazus rozpatrywany na wielu uczelniach, bo tak właściwie nie da się podjąć dobrej decyzji. Żeby to było tak proste, jak kradzież lizaka w sklepie ...

Zawodnik karę odcierpiał, nie grał trzech meczów, więc teoretycznie brakuje podstaw do ukarania. Ale nie zostało dopilnowane odpowiednie zgłoszenie, co jest małym błędem formalnym. Tylko że przed sądem można byłoby taką sprawę wygrać, w końcu liczy się efekt. Była kara polegająca na tym, żeby zawodnik nie grał. No i nie grał. Tak samo Celtic mógłby wygrać, gdyby wynik nie został zweryfikowany, bo złamanie reguł rozgrywek miało miejsce. W końcu nie dopilnowano procedur. Dlaczego szkocki zespół miałby się litować? W końcu to ich pieniądze w razie czego. Idźmy dalej, Legia wraca do Ligi Mistrzów. Z kim ma zagrać w czwartej rundzie eliminacji? Nie można dokonać prostej zamiany Celtic - Legia, bo to rodzi kolejne sprawy drużyny, która powinna zostać rozstawiona, a nie została z tego powodu. W końcu w starciu dwóch rozstawianych zespołów ktoś odpadnie (Łudogorec albo Steaua, pierwszy mecz mają za pięć dni). Powtarzamy losowanie? Boję się, że to wszystko już pojechało dalej i na nikogo nie czeka. Koszty odwołanych rezerwacji, hoteli, lotów, planów taktycznych i tak dalej to niezbyt korzystny znak na wizerunku UEFA i Ligi Mistrzów. Dlatego to tak długo trwa, bo obawiam się, że tego węzła gordyjskiego nie da się przeciąć. Chyba trwa ustalanie kto, ile, komu i na jakiej podstawie prawnej ma zapłacić. W końcu teraz chyba tylko to może wyprostować sytuację. Z naciskiem na słowo chyba. Mocnym naciskiem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz