_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

10.09.2014

Pierwsza kolejka eliminacji EURO 2016


No to pierwsza kolejka eliminacji do Euro 2016 za nami. Rozbita na trzy dni, co jest pewną nowością. Trudno zgadywać jakie będzie to miało przełożenie na występy poszczególnych zespołów. Na pewno trudniej opisać to w jakiś sensowny sposób, ale spróbujemy.


Na początek pierwsza grupa, która grała ostatniego dnia. Nie wiem, czy to można uznać za niespodziankę, no ale Holandia przegrała z Czechami na wyjeździe. Guus Hiddink pracował jednak z kadrami narodowymi wcześniej, więc powinien wiedzieć z czym to się wiąże. Można mówić o tym, co dotknęło Niemców, czyli pewnym rozprężeniu po Brazylii, no ale ten drugi gol … Nie dziwię się, że selekcjoner jest lekko mówiąc wkurzony na swoich graczy. Na razie to początek eliminacji, ale nie tak to miało wyglądać. Podobne myśli ma pewnie Turcja, bo też nie zakładała takiej porażki w Islandii. Czerwona kartka nie powinna być usprawiedliwieniem za dużym, tym bardziej, że drugi gol to praktycznie własnoręczna robota bramkarza. Następny mecz, z Czechami, Turcy muszą zagrać inaczej. Czytaj o wiele lepiej.

W grupie B rozegrano tylko dwa mecze i oba zakończyły się wygranymi gości. O ile wygrana Walii była praktycznie pewna, tak Cypr nieco zaskoczył pokonując Bośnię i Hercegowinę. Można szukać porównań do poprzednich eliminacji, ale tam była Francja w drugim meczu, który wygrała. Teraz pierwszy mecz, słabszy rywal, niewykorzystany karny, no i zbyt pomnikowa defensywa. To znaczy równie ruchliwa, co pomnik na monumencie. Walka o drugie miejsce może być jednak ciekawa, bo każda reprezentacja ma jakieś luki w składzie.

Grupa C i spora niespodzianka, bo Luksemburg urwał punkty Białorusi. Swoją drogą gol po wyrzucie piłki z autu? Na miejscu selekcjonera Białorusinów miałbym spore pretensje. W drugiej połowie gospodarze chyba kondycyjnie przestali wytrzymywać, ale dowieźli remis. Mogą więc być zadowoleni. Hiszpania zdemolowała Macedonię, bo w końcu musiała jakoś odreagować Brazylię. No a Ukraina za łatwo pozwoliła Słowacji na bramkę. Rozumiem trudną sytuację w kraju, ale bez przesady. W następnej serii spotka się Białoruś z Ukrainą, więc to się robi pomału mecz o sześć punktów.

Nasza grupa zaczęła się od planowych wygranych faworytów. No może ta wygrana Irlandii w Gruzji nie była aż tak spodziewana, ale trzy punkty są. Tylko że to będą trudne wyjazdy do Tbilisi, niezależnie od tego, kto będzie grał. Niemcy w końcu skończą ze świętowaniem Brazylii, bo następne mecze, grane w taki sposób, wywołają jakąś reakcję. No a Polska, hmm. Z jednej strony są trzy punkty, z drugiej niepokoi mnie łatwość, z jaką Gibraltar przedzierał się w pierwszej połowie przez naszą linię pomocy. Z innymi reprezentacjami grozi nam wejście w rolę niedzielnego rywala. Za miesiąc gramy dwa razy u siebie, ale zero punktów mnie nie zdziwi nawet trochę. Na razie liderujemy, ale prawdopodobnie ten mecz nie będzie miał żadnego znaczenia w ewentualnej klasyfikacji zespołów z trzeciego miejsca w grupach. Dlatego ważne mecze dopiero przed Polską.

W grupie E Anglicy nie są tacy słabi, bo teoretycznie najtrudniejszy rywal został pokonany na swoim stadionie. Nie ukrywajmy, Szwajcarzy mieli swoje okazje, ale trzeba je wykorzystywać. To jest coś, co potrafią silne zespoły. Anglia ma jakiegoś napastnika w końcu, bo Wayne Rooney troszeczkę się zagubił. Jego to ganianie po składzie w Manchesterze kosztowało dość dużo. Natomiast Danny Welbeck wchodzi do klubu, gdzie będzie pierwszym napastnikiem, a mając taką linię pomocy za plecami, to będzie strzelał gole. Podejrzewam, że prędzej czy później zaczną się porównania do Gary’ego Linekera, bo dobra gra w klubie przełoży się na bramki w reprezentacji. Walka o drugie miejsce może być ciekawa, bo skoro Estonia ma już trzy punkty, to na pewno spróbuje napsuć krwi Helwetom.

W kolejnej grupie pierwsza sensacja, bo za taką trzeba uznać wynik meczu Węgry – Irlandia Północna. Faworyt moim zdaniem nie dźwignął wagi tego meczu. Można było się spodziewać, że goście będą się bronić i nie rzucą się do otwartej walki, ale to był problem gospodarzy. Paradoksalnie ten gol na 1-0 chyba rozbroił w pewnym stopniu drużynę, bo te błędy w defensywie były duże. Tak więc Węgrzy zaczynają od falstartu. Podobnie Grecja, ale tam chyba wszyscy mówią, że nie byli za bardzo gotowi do eliminacji. Pewnie się rozkręca w późniejszych spotkaniach. Mieli cały mecz tak właściwie, bo bramkę stracili w 10 minucie z karnego, ale nie potrafili zmusić bramkarza Rumunii do kapitulacji. Nie pomogła nawet czerwona kartka dla zdobywcy gola. Za miesiąc Grecja wyjeżdża do Helsinek i zobaczymy inny zespół. Finowie wygrali pierwszy mecz, z Gibraltarem tej grupy, więc na razie wszystko jeszcze jest możliwe.

W grupie G planowo Rosja, bo nie mogła mieć problemów z pokonaniem Liechtensteinu. Równie planowo Czarnogóra, natomiast trochę zawiodła Szwecja. Z drugiej strony w eliminacjach do MŚ w Brazylii też był mecz z Austrią i wtedy skończyło się to wygraną gospodarzy. Tak więc może nie do końca dobrze, ale na pewno lepiej, niż poprzednio. Spoglądając w historię to trudne mecze dla Szwedów. Na pięć spotkań przed tym starciem Austria wygrała cztery razy. 

Grupa H zgodnie z planem. Włosi planowo wygrali z Norwegią, Chorwacja z Maltą, a Białoruś Bułgaria z Azerbejdżanem. Taka może być ostateczna trójka na koniec, bo chyba nic się nie wydarzy niespodziewanego. W połowie października powinny być emocje, bo najpierw Bułgaria zagra z Chorwacją, a potem pojedzie do Norwegii. Te mecze pewnie wiele wyjaśnią. 

No i ostatnia grupa. Mówiłem, że Portugalia ma jakiś dar do psucie kuponów, prawda. Nie grał Cristiano Ronaldo, ale wydawało się, że to nie jest tylko on i 10 koszulek. Jednak jak nie wykorzystujesz stwarzanych sobie okazji, to tak kończą się mecze. Dania miała pewne problemy, ale uporała się z Armenią. Za miesiąc Portugalia przyjeżdża do Kopenhagi i jak nie wygra, to ich sytuacja w grupie stanie się trudna.

Następne kolejki eliminacji 9 i 12 października.

2 komentarze:

  1. Masz błąd w opisie grupy H. Zamiast Bułgarii wpisałeś Białoruś :)

    romanowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie błąd. Dziękuję za zwrócenie uwagi :)

      Usuń