_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

30.09.2014

Wrzesień 2014 w Premier League


Drugie podsumowanie i już można określić, kto będzie o co się bił. Na razie z grubsza, bo pewnie w następnych miesiącach to się trochę pozmienia, ale czasami drużyna już nie zejdzie z obranego kursu. Poprzedni miesiąc można znaleźć tutaj klik.


Miejsca 17 - 20 ze średnią 0,33 punktu na mecz

Liverpool (w poprzednim miesiącu 2,00) - Słabiutko, to takie najkrótsze podsumowanie. Tylko jedna wygrana w tym miesiącu, ale w Lidze Mistrzów. W krajowej te miejsca odjechały już na trzy punkty, co po sześciu meczach jest pewnego rodzaju osiągnięciem. Negatywnym rzecz jasna. Następny miesiąc zapowiada się na łatwy, więc jak nie będzie kompletu punktów, to może zacząć robić się gorąco.

Newcastle (poprzednio 0,67) - Pod koniec poprzedniego sezonu pisałem, że mają formę spadkową. Sezon się skończył, forma została. Nie czarujmy się, pół punktu na mecz to zdecydowanie za mało, więc los menedżera wydaje się przesądzony.

Queens Park Rangers (poprzednio 1,00) - Niepokojąca jest ta słabość drużyny, bo oglądając któryś mecz oni wyglądali jak spadkowicz. Nie jest przypadkiem, że są w strefie spadkowej, więc muszą zacząć grać lepiej. Czyli zdobywać punkty.

Swansea (poprzednio 3,00) - A po miesiącu tłustym przyszedł miesiąc chudy, jakoś tak mi się skojarzyło. Mieli trudnych przeciwników, ale mimo wszystko ten zjazd szokuje. Jak się drużyna szybko nie pozbiera, to strefa spadkowa zbliży się w okamgnieniu.


Miejsca 14 - 16 ze średnią 0,67 punktu na mecz

Burnley (poprzednio 0,33) - Mam coraz mocniejsze wrażenie, że oni spadną. Grozi im, moim zdaniem, zrobienie Derby. Czyli skończenie sezonu z dorobkiem zaledwie 11 punktów, albo coś w tych okolicach. Argumentów czysto piłkarskich, pozwalających mieć jakąś nadzieję, to za bardzo nie ma. Przynajmniej na dziś.

Hull (poprzednio 1,33) - Chyba jednak chcą zaprzeczyć moim słowom, bo jednak najprawdopodobniej włączą się do walki o pozostanie w lidze. Podejrzewam, że pogodzenie ze sobą tak wielu nowych graczy zajmie jeszcze kilka tygodni, a następny miesiąc mają trudny.

Tottenham (poprzednio 2,00) - Blisko miana rozczarowania miesiąca, bo jednak tych punktów można było zrobić minimum sześć, a nie zaledwie dwa. Ciekawe, czy to jeszcze ten mecz z Liverpoolem się odbija. W końcu po nim wszystko się malowniczo posypało, a remisu w derbach bym nie przeceniał za bardzo.


Miejsca 12 - 13 ze średnią 1,00 punktu na mecz

Aston Villa (poprzednio 2,33) - Nie skończyli miesiąca na zero, co jest sukcesem. Na więcej nie można było liczyć. Jeszcze tylko przetrwać dwa następne mecze w lidze i powinno być łatwiej, bo w ten sposób cała czołówka będzie już za nami.

Sunderland (poprzednio 0,67) - No nie do końca to są dobre wyniki, chociaż w porównaniu do poprzedniego sezonu to duża poprawa. Tylko że tym razem chyba nie będzie takiej końcówki, więc te wygrane trzeba byłoby gromadzić. Sprawia to wrażenie, jakby chcieli, a nie mogli.


Miejsca 9 - 11 ze średnią 1,33 punktu na mecz

Everton (poprzednio 0,67) - W tym momencie bliżej im do strefy spadkowej, niż do miejsc dających Ligę Mistrzów. Tylko że z silnymi od początku zdobyli dwa punkty, a ze słabszymi stracili już pięć, więc to się nijak nie rekompensuje. Trzeba się poprawić.

Stoke (poprzednio 1,33) - Zaszkodziła im wygrana z Manchesterem City, bo z piłkarzy zeszła pewnie presja i inaczej spojrzeli na ligę. Dlatego ten miesiąc nie był tak udany, jak mógłby być, ale im spadek z ligi nie zagraża, więc nie ma niebezpieczeństwa.

West Ham (poprzednio 1,00) - No proszę, pokonali Liverpool i prawie urwali punkty Manchesterowi United. I kto mówił, że ta liga nie jest ciekawa? Zespół sprawia wrażenie, że jest o wiele lepiej zbilansowany i nie jest już tylko zakładnikiem jednego, czy dwóch schematów na mecz. To powinno pomóc w następnych miesiącach.


Miejsca 7 - 8 ze średnią 1,67 punktu na mecz

Arsenal (poprzednio 1,67) - Pozyskali napastnika, ale trochę za często dzielą się punktami. Tylko muszą zadać sobie pytanie, o co tak naprawdę w tym sezonie będą walczyć, żeby się nie rozproszyć na wiele celów. Bo jak nie, to skończą z pustymi rękoma.

Manchester City (poprzednio 2,00) - Niby miesiąc dobry, bo dwa trudne spotkania, ale mam wrażenie, że nie są tak silni, jak rok temu na przykład. Trzy starcia z silnymi przeciwnikami (raz w LM, dwa razy w kraju) i ani jednej wygranej. To powinno niepokoić szefów klubu.


Miejsca 4 - 6 ze średnią 2,00 punktu na mecz

Leicester (poprzednio 0,67) - Prawie że sensacja miesiąca, ale ten sukces z Manchesterem United trochę ich rozbroił. No ale to zrozumiałe, że po takim meczu trudniej o odpowiednie zmotywowanie się. Spadek z ligi im raczej nie grozi, ale mecz z Crystal Palace pokazał, że to jeszcze nic pewnego.

Manchester United (poprzednio 0,67) - Ciągle nie wiem, którego Louisa Van Gala zobaczymy w Manchesterze. Czy tego odnoszącego sukcesy chociażby z kadrą, czy tego zwalnianego z Barcelony, lub z Bayernu. Na razie jeszcze nic nie jest przegrane, ale z drugiej strony zespół sprawia wrażenie, że jest tak niezbilansowany, iż można się zastanawiać jedynie kiedy wydarzy się katastrofa, a nie czy.

West Brom (poprzednio 0,67) - Po bardzo słabym początku, kiedy wydawało się, że położyli już głowę pod topór, wstali i wygrali dwa mecze. Przyda im się ta poduszka, bo następny miesiąc może być trudny, a grudzień może i łatwiejszy, ale jak się potkniesz, to prawdopodobnie nie wrócisz.


Miejsca 2-3 ze średnią 2,33 punktu na mecz

Chelsea (poprzednio 3,00) - Pozostanę przy swoim zdaniu, że jest Chelsea i 19 innych drużyn w tej lidze. Prawie wygrali z Manchesterem City, a od innych drużyn różni ich jedna zaleta - nie tracą głupich punktów. No ale październik będzie ciekawy, bo najpierw derby, a potem Old Trafford, więc nareszcie zobaczymy prawdziwy poziom drużyny.

Crystal Palace (poprzednio 0,33) - Może i ten mecz z Burnley nie wyszedł im do końca, ale potem wygrali, co mieli wygrać. Przede wszystkim załatali dziury w defensywie i nie tracą już tak wielu goli. Mając taki atak, to pomoże.


Miejsce pierwsze ze średnią 3,00 punktu na mecz

Southampton (poprzednio 1,33) - No proszę, niespodzianka miesiąca. Szybko te nowe klocki zostały dopasowane do siebie, znalazł się napastnik potrafiący strzelić im te ważne bramki, zespół się skonsolidował, więc nic dziwnego, że patrzą na tabelę z drugiego miejsca. Raczej na nim nie zostaną, ale rozpoczęli sezon znakomicie.

2 komentarze:

  1. Największe zaskoczenia : ManUtd i Southampton. Louis Van Gaal narazie się "nie sprawdza" krótko rzecz ujmując. Czy po sir Alexie Fergusonie zawisnęła klątwa na jego następcach, przez co nie potrafią oni zapanować nad drużyną? Southampton - Ronald Koeman świetnie prowadzi drużynę i mam nadzieję, że do wysokiego miejsca w Premiership, chociaż brakuje im jeszcze tego czegoś aby zawojować całą ligę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie Manchester United jest o dwa punkty od miejsc dających prawo gry w Lidze Mistrzów, więc nie jest źle. Tylko że następny łatwiejszy miesiąc to styczeń, a wcześniej minimum dwa zapowiadające się na trudne mecze w każdym miesiącu. Dlatego to może być ciekawe. No i też jestem ciekaw pojedynku z Southamptonem, bo podobno panowie menedżerowie się nie lubią za bardzo.

      Usuń