_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

23.04.2015

Refleksje po rewanżach 1/8 Ligi Mistrzów


Dotarliśmy do fazy, że zostały tylko cztery drużyny. Bardzo znajome cztery drużyny, gdyż co roku praktycznie widzimy te same trzy zespoły. Przynajmniej w ostatnich latach. Tylko ten czwarty do brydża się zmienia. Po kolei ćwierćfinały, a tak pisałem przed meczami klik:


Atletico Madryt 0 – 1 Real Madryt

Bardzo długo utrzymywał się wynik bezbramkowy, ale to chyba głównie z powodu nieskuteczności zespołu Realu. Goście myśleli już tylko o rzutach karnych i tak jak w finale rok temu, nie udało im się tego osiągnąć. Do dogrywki zabrakło kilku minut. Tylko czy Real jest taki silny, żeby zagrać i wygrać finał? Pewnie zobaczymy w półfinale.


Juventus 1 – 0 Monaco

Mówiłem, że już jedna bramka dla francuskiego zespołu będzie sukcesem. Może i defensywa zagrała dobrze, bo Juventus pokazał, że może strzelić kilka bramek. Tylko że jak zawodzi ofensywa, to dobra gra obronna nie wystarczy do awansu. W rewanżu w strzałach celnych było 1-1, a już to świadczy, że Monaco było bardzo daleko od awansu.


PSG 1 – 5 Barcelona

Miała być jedna bramka, a wyszła największa porażka tej rundy. Francuski zespół nie trafił ani z formą, ani z taktyką na te mecze. Zamiast 110%, dał z siebie tylko kilkadziesiąt, a Barcelona nie jest aż tak słaba, żeby nie poradzić sobie z takim przeciwnikiem. Bolesna porażka, bo ambicje były wielkie.


Porto 4 – 7 Bayern

Wiem, że to może będzie odważne, ale ja zabrałbym jednak defensywę na taki mecz, jak rewanż w Monachium. Bayern zrobił drużynie Porto to, co zrobiła drużyna Niemiec Brazylii w półfinale Mistrzostw Świata. Brakowało mi w zespole Porto kogoś, kto nada grze pewnej arytmii, a to wybiłoby z równowagi niemiecki zespół. W końcu presja ciążyła na nich, wystarczyło więc zagrać uważnie w defensywie i nie tracić głupio bramek. Zamiast tego niemiecki walec rozjechał Portugalczyków w niecałe pół godziny i nie brał jeńców.

Ostatnie losowanie tej edycji Ligi Mistrzów w piątek w południe. Podejrzewam, że każdy chce trafić na Juventus, bo druga para grozi nam wielkimi meczami. W końcu niezależnie od tego, czy Bayern trafi na Barcelonę, czy na Real, to powinny być emocje. A jak nie, to czekają nas kolejne Derbi Español.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz