_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

05.05.2015

Walsall FC podsumowanie sezonu 2014/2015


Czternaste miejsce (rok temu 13); punktów 59 (poprzednio 58); stosunek bramek 50-54 (poprzednio 49-49).

14 wygranych, 17 remisów i 15 porażek (u siebie 8-8-7, na wyjazdach 6-9-8; sezon temu 7-7-9 i 7-9-7)

Puchar Anglii – porażka w 1/256 ze Shrewsbury Town (powtórka pierwszej rundy)

Puchar Ligi – porażka w 1/64 z Crystal Palace

Johnstone’s Paint Trophy – porażka w 1/2 z Bristol City, czyli w finale

Do tego dochodzi wygrana w Walsall Senior Cup (to rozgrywki na poziomie hrabstwa; występował tam tak właściwie drugi skład) oraz w Midland Youth Cup (gdzie grał zespół U-18).

Najlepszy strzelcy: Tom Bradshaw (17 bramek, do tego trzy w pucharach, razem 20 w sezonie), Jordy Hiwula-Mayifuila 9 bramek w lidze, Jordan Cook 5 i Romaine Sawyers 4.

Przed sezonem pisałem tak klik. Można powiedzieć, że był ekstremalny wynik, bo po raz pierwszy zespół zagrał na Wembley. Menedżer zostanie do lata 2016, jeśli rzecz jasna nie będzie znów wariackiej jazdy w lidze. Podczas finału tak pomyślałem, że on kiedyś będzie pracował w Premier League. Niekoniecznie z Walsall, ale on wciąż się uczy. Mam nadzieję, że latem zobaczymy tego efekty. Pierwszy zarzut, jaki można było postawić, to brak planu B. Pewnej elastyczności w składzie i taktyce. W trakcie sezonu menedżer chyba odrobił lekcje. Może przestanie wymyślać koło na nowo i nie będzie żonglował pozycjami, gdzie ktoś ma grać. Na poziomie trzeciej ligi nie ma potrzeby, żeby pojawiały się jakieś nowości. Wystarczy tylko dobrze grać w piłkę. Dużo bramek nie było, ale to z powodu rzeczy, które można zaliczyć do drugiego minusa. Czyli nie do końca udanych umów przed sezonem. Nie dziwi mnie, że dziś z klubem pożegnał się Ashley Grimes, bo to jednak niewypał. Defensywa też zagrała dobrze, bo gdyby nie ostatni mecz i osiem goli w plecy, to może byłoby nawet na delikatny plus. Jednak następny sezon będzie bardzo ważny. Są pieniądze, bo oprócz Wembley dochodzą wpływy za klauzule przy sprzedażach. Dlatego trzeba mądrze je zainwestować i nie zadowalać się ilością, a w końcu postawić na jakość. Jak znowu zobaczę zawodnika takiego jak Mathieu Manset, to się wku ... mocno zdenerwuję ;). 12+19 meczów w lidze w dwóch klubach i ZERO bramek.


  • Lista graczy zwolnionych z klubu: Ben Purkiss, Mal Benning, Jake Heath i wspomniany już Grimes.

  • Zawodnicy, z którymi trwają negocjacje: Richard O’Donnell (marne promile szans, że podpisze nową umowę z Walsall), James O’Connor (prawdopodobnie zostanie), Adam i James Chambers (prawdopodobnie zostaną, chyba jako gracze-trenerzy), Paul Downing (też chyba zostanie), Craig MacGillivray (ciekawe czy będzie 1, czy jednak 2 w bramce), oraz kilku młodych zawodników, którzy chyba też zostaną.

  • Ważne umowy z klubem mają: Andy Taylor, Jordan Cook, Romaine Sawyers, Tom Bradshaw, Sam Mantom, Anthony Forde, James Baxendale, Kieron Morris i Rico Henry. Szczerze mówiąc trudno mi sobie przypomnieć tak dobrze wyglądający skład na koniec sezonu. Czasami wyglądał gorzej nawet pierwszego sierpnia.

  • Czas na koncert życzeń: jeden środkowy obrońca, żeby miał kontrolę nad własną defensywą (czasami brakowało kogoś, kto po prostu będzie warczał i pilnował swoich kolegów), środkowy pomocnik (Michael Cain naprawdę sprawdził się, więc może kolejne wypożyczenie), skrzydłowy (ktoś, kto nie będzie bał się ruszyć z piłką przy nodze na defensora rywali; oni w końcu mają się bać, a jak mają przed sobą zawodników na siłę przerabianych na skrzydłowych, to o to trudno) oraz napastnik (jakby udało się na sezon ściągnąć Hiwulę, to byłoby super). Dodatkowo lekarz, który zrobiłby porządek ze ścięgnami najlepszego napastnika. Miło by było, jakby pojawił się też trener od gry ofensywnej, bo czasami zespół zapędza się o jedno podanie za daleko i nic z tego nie wychodzi. No i musi pojawić się nowy kapitan, bo niestety ale Adam Chambers raczej nie do końca zdał egzamin. Czasami zespół był za potulny i nie pokazywał wszystkich atutów. Od zawodnika mającego opaskę wymaga się po prostu więcej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz