_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

29.07.2015

Przed starciem z Bazyleą



Na razie poznański Lech zrobił w pucharach wszystko to, na co liczono. Teraz jednak wyzwanie będzie o wiele większe, bo rywal przyzwyczaił się do gry w Lidze Mistrzów. Hurtowo zdobywane tytuły mistrza kraju może nie mówią zbyt wiele, ale to pokazuje, że zespół ma pieniądze i nie musi grać z presją osiągnięcia wyniku. Co prawda starcia z silniejszymi są esencją Ligi Mistrzów, ale osobiście nie nastawiałbym się na awans. Po prostu musi zajść za dużo rzeczy, żeby myśleć o kolejnej rundzie mistrza Polski w LM. Nie tylko Lech musi zagrać dwa mecze na światowym poziomie, ale również jego rywal musi dwa razy zagrać na poziomie wręcz podwórkowym. Dodatkowo na drodze do Ligi Mistrzów stoi jeszcze jeden rywal, który może i będzie zapowiadał się na słabszego przeciwnika, ale trzeba z nim wygrać. Można rzec, że po wygranej z FC Basel już nikt nie powinien być straszny, ale najpierw trzeba poradzić sobie z tym rywalem. Nie za bardzo wierzyłbym w wiadomości, że po transferach to nie do końca ta sama drużyna, która poradziła sobie w poprzednim sezonie z Liverpoolem i przeszła fazę grupową. Nie sądzę, że pracują tam amatorzy, którzy nie zdają sobie sprawy z wagi tego pojedynku. Dlatego to będą trudne spotkania. W miarę silny europejski zespół, który nie zlekceważy naszego zespołu. To chyba najgorsza możliwa kombinacja. No ale zobaczymy, co pokaże mistrz Polski.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz