_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

04.09.2015

Transfery w Premier League – lato 2015


Krótkie podsuwanie, bo zakończył się okres rozrzucania pieniędzy. Przepraszam, kupowania graczy. Następny zacznie się drugiego stycznia i potrwa do początku lutego. Na razie jednak trzeba przetrawić zakończone zakupy. Kluby wydały razem miliard funtów, czyli średnio 50 milionów każdy. No ale niektórzy trochę przesadzili z wydatkami, nie ma co ukrywać. Po kolei, krótkie podsumowanie, a wszystkie zakupy można znaleźć tutaj klik:


West Ham United

Nie ma co ukrywać, ciekawie brzmiące nazwiska. Kilku zawodników już znamy z boisk PL, kilku ma szansę zabłysnąć. Jednocześnie zniknęło kilka nazwisk, które kojarzyły się dość jednoznacznie z Premier League. No ale to nowe czasy i nowi bohaterowie.


West Bromwich Albion

Też nie ma za bardzo do czego się przyczepić, no może jedynie do tego, że zostawili sobie w szatni odbezpieczony granat. Mowa oczywiście o niedoszłym transferze z klubu, którego bohaterem miał być Saido Berahino. On jest młody, ktoś źle mu podpowiedział, ale na końcu to jego decyzja i on poniesie za to konsekwencje w razie czego. Padły po prostu słowa, które paść nie powinny, bo wszędzie liczy się dyplomacja. W razie czego klub jest przygotowany do życia bez Saido. A czy on jest przygotowany do życia bez klubu pokaże czas.


Watford

Mam wrażenie, że poszli trochę w ilość, a nie jakość, no ale takie są z reguły losy beniaminka. Muszą jedynie pamiętać, że nie z każdego chaosu rodzi się coś dobrego.


Tottenham Hotspur

Byłbym trochę rozczarowany, bo Heung-Min Son raczej nie przestraszy reszty ligi. Sprawia to wrażenie, że jadą z zaciągniętym hamulcem, a to za dobrze nie wróży. Cała nadzieja w tym, że Harry Kane się wykopie spod tej presji.


Swansea City

Bez większych fajerwerków, takie to było okienko. Małymi kroczkami do celu, czyli jak najwyższej pozycji w tabeli.


Sunderland

Na papierze wygląda to w miarę dobrze, na boisku może być pewien kłopot. Nie powinni za bardzo wybiegać myślami w przyszłość, bo z utrzymaniem się może być kłopot, jak coś nie wypali.


Stoke City

Ściągnęli głośne, jak na swoje możliwości, nazwiska. Może być coś z tego ciekawego, ale jednocześnie pojawiło się coś, czego nie lubi za bardzo menedżer. Czyli presja i parcie na wynik. Ciekawe, jak to się rozwinie.


Southampton

Gdyby masowa wyprzedaż była niezbędna przy sukcesie, to wielkie kluby sprzedawałyby co sezon szatnię. Wracamy do tego, co było rok temu. Nadzieja, że zakupy szybko się zaaklimatyzują i dadzą coś pozytywnego klubowi. Bo jak nie, to może być problem.


Norwich City

Nie ilość, a jakość, no ale powiedzmy sobie szczerze, na lepszych zawodników nie mogli liczyć. Jak na sezon walki w ogonie tabeli powinno w miarę wystarczyć, ale znów, jeden przypadek losowy może wszystko malowniczo rozwalić.


Newcastle United

Nie do końca widzę tę jakość, o której myślałem na zakończenie poprzedniego sezonu, słysząc zapowiedzi prezesa. Trochę za dużo może, a za mało na pewno moim zdaniem.


Manchester United

Też mają granat w szatni, bo szansa na transfer do Realu może być jedna na całe życie. Nie mają takiej pozycji, jaką mieli kilka lat temu. To wymaga innej pracy na rynku transferowym, przede wszystkim z innego poziomu się startuje. W FM był bardzo fajny gadżet, ukryj zawodników, którzy nie chcą trafić do twojego klubu. W Manchesterze tego zabrakło. A czy Anthony Martial jest nowym futbolowym cudem, czy zgrabnie napompowanym produktem reklamowym, dowiemy się w trakcie sezonu, może dwóch.


Manchester City

Nie doszło do zmiany menedżera, stary dostał kredyt zaufania. Posprzątali szatnię, wzmocnili się w pomocy, są nowe nogi w defensywie, na razie wygląda to dobrze. Sezon to zweryfikuje i tak,


Liverpool

Kolejny sezon, kolejny ważny zawodnik odszedł z klubu. Nie da się jednak ukryć, że nie mogą poradzi sobie z nieobecnością Luisa Suareza. Nikt się nie kwapi, żeby strzelić jego bramki. Kto wie, może teraz będzie inaczej.


Leicester City

Nowy menedżer, nowe klocki, nowy porządek. Jak wyjdzie z tego utrzymanie się w lidze, to nikt nie będzie narzekał.


Everton

Dopiero pod koniec okienka ruszyli do aktywniejszej pracy, ale to wszystko sprawia wrażenie prowizorki. Nie wiem po prostu, czy menedżer wytyczył jakiś cel, do którego klub dąży, czy to już wszystko dryfuje bez większego sensu.


Crystal Palace

Posprzątana ładnie szatnię i zawodnicy, którzy nie byli w planach menedżera, już są poza klubem. Do tego wzmocnienia i jak widać stać ich na zrobienie ciekawego wyniku.


Chelsea

Nie do końca tego spodziewałem się po mistrzu Anglii. Oni mają za dużo graczy, ale menedżer z jakiegoś powodu nie chce, bądź nie może dać im szansy na grę w pierwszym zespole. Stąd ten tabun wypożyczeń. Trudno w tym dostrzec głębszą myśl, jak rozpatrujemy budowę zespołu na kilka sezonów do przodu. Chyba że chodzi o wpompowanie do ligi kilkudziesięciu graczy ze swojej szkółki.


Aston Villa

Na chwilę obecną wydaje się, że mądrze zainwestowali pieniądze ze sprzedaży swojej gwiazdy. Także posprzątali szatnię, wypożyczyli, bądź nie przedłużyli umów z wieloma graczami. Na chwilę obecną chyba jest pewien pomysł na sezon.


Arsenal

Zaczęli od mocnego uderzenia, skończyli mocno przeciętnie. Rozumiem problemy menedżera, że nie było za bardzo zawodnika, który z miejsca wzmocniłby pierwszą jedenastkę. Z drugiej strony to jest też pokazanie zaufania graczom w składzie. Ufam wam, wierzę w was. Zawodnicy, którzy nie spełnili pewnych wymagań w klubie, są już poza nim.


AFC Bournemouth

Pozbyli się graczy, którzy na pewno nie daliby sobie rady w lidze. Też będą szukać bramek i punktów. Osobiście nie lubię sytuacji, że ktoś spada z ligi i nigdy nikomu jej nie życzę. Z drugiej strony transfery na kolana za bardzo nie rzucają. Tylko że tutaj był inny problem – pieniądze były, chętnych za bardzo nie było. A jak już, to dobrzy na 2-3 ligę najwyżej, a nie na Premier League.

2 komentarze:

  1. Nie powiedziałbym, że Watford poszedł w tylko w ilość. Jak na swoje możliwości kupili nawet solidnych zawodników. Ibarbo chociażby, według mnie koleś swoją szybkością możne zamieszać kilka razy obrońcami.

    Tottki słabo, Kane bez formy... a może po prostu w swojej optymalnej dyspozycji, a jedynie poprzedni sezon był przebłyskiem?

    United wtopa z De Geą i przepłacenie za młodziaka.

    Chelsea trochę dno. Falcao strzelił ładną bramkę głową, ale raczej to jest transfer na ławkę. Ivanović gra fatalnie, a nadal w składzie, gdzie Azpi powinien przejść na prawą a na lewej Baba, skoro już tyle kosztował. Pedro póki co okazuje się perełką (której nie specjalnie chciałem) w dobie kryzysu Hazarda, ale ten ma zawsze trudne początki. Brakuje tak hucznie zapowiadanego transferu Pogby, a szkoda, bo przy obecnej dyspozycji Fabregasa i Matića bardzo by się przydał.

    City... City idzie po mistrza i mówię to jako kibic Chelsea. Wierzę, ze CFC się podniesie, pytanie czy zdąży zrobić to w porę, a tego się obawiam, bo obrona dno, środek pola dno, a z niepewnym tyłem to i przód gra słabo.

    OdpowiedzUsuń
  2. Watford poszedł w ilość, jeśli chodzi o menedżerów. Jak dobrze liczę to pięciu przez rok. Zresztą to nie ma znaczenia, bo liczy się przekucie zawodników w solidny zespół.
    Tottenham mnie trochę rozczarował, bo jak Kane jest bohaterem jednego sezonu, to jest problem. Może się odblokował ze Szwajcarią, następne mecze to pokażą. Chociaż postarałbym się o kogoś, kto zdejmie trochę presji z jego głowy.
    United postarali się zatrzymać bramkarza, ale w styczniu nie wiem, czy uda się ten numer zrobić jeszcze raz. A co do młodego, za długo interesuję się piłką, bo już kilku zawodników miało łatkę drugi Henry. Większej kariery nie zrobili.
    Chelsea na razie zastępowała zawodników, jedynie Pedro jest nowym elementem, ale nie oszukujmy się, nie daje on gwarancji rozegrania całego sezonu i walki na kilku frontach. Czołówka na koniec jest moim zdaniem dość pewna, ale ile utarczek z całym światem będzie.
    No a City prawdopodobnie postara się zrobić coś dużego w Europie, bo mistrza Anglii już zdobyli, więc wiedzą jak on smakuje. A sukces w LM (przynajmniej półfinał) byłby czymś nowym.

    OdpowiedzUsuń