_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

25.10.2015

Colchester United 4 – 4 Walsall


0-1 Romaine Sawyers 11’ (asysta Anthony Forde)

0-2 Milan Lalković 30’ (asysta Adam Chambers)

1-2 George Moncur 49’

2-2 Marvin Sordell 52’

2-3 George Evans 57’ (asysta Adam Chambers)

3-3 Owen Garvan 60’

4-3 Darren Ambrose 80’

4-4 James O’Connor 90+1’ (asysta Jordan Cook)


Mieszane uczucie po tym spotkaniu. Z jednej strony cztery bramki zdobyte i żadnej nie strzelił Tom Bradshaw. Z drugiej cztery stracone. Mam wrażenie, że defensywa była zbyt miękka i niektórych bramek można było uniknąć. Chyba jest lekki kryzys, ale skoro będąca w nim drużyna strzela cztery gole i wyrywa punkt, to można powiedzieć, że jest dobrze. Mógł być nawet komplet, ale Kieron Morris trafił w słupek pięć minut po ostatnim golu. Lider na tym boisku przegrał, więc to też o czymś świadczy. Zostaje drugie miejsce w tabeli, a w następną sobotę przyjeżdża wspomniany lider. Spotkanie z Gillingham to kolejny już mecz o pierwsze miejsce w tabeli. No ale to chyba taki sezon, kiedy każdy mecz ma taką stawkę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz