_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

03.11.2015

Październik 2015 w Premier League


Dlaczego podsumowanie poprzedniego miesiąca jest dopiero trzeciego dnia następnego? Z jednego prostego powodu, ostatnia kolejka października zaczęła się ostatniego dnia miesiąca. Dlatego dla mnie trzy mecze z tej kolejki, mimo że zostały rozegrane w listopadzie, są wciąż zaliczane do października. Wiem, że to nie jest do końca intuicyjne rozwiązanie, ale staram się podsumowywać kolejki w danym miesiącu. Poniżej kluby, a poprzedni miesiąc klik.


Miejsca 19-20 ze średnią 0.00 punktu na mecz!

Aston Villa (poprzedni miesiąc 0.00) - drugi miesiąc na zero, no cóż, to prawdopodobnie zwiastuje spadek z ligi. Od teraz nowy menedżer w każdym meczu gra o sześć punków, a to może być trudne. W klubie trochę za dużo rzeczy stało na głowie, a teraz będzie trudno o optymistyczne nastawienie.

Norwich (poprzedni miesiąc 1.67) - co zyskali we wrześniu, stracili w październiku. Niby było blisko, bo trzy porażki o bramkę, ale za to punktów nie dają. Trudne miesiące widać na horyzoncie.


Miejsce 18 ze średnią 0.25 punktu na mecz

Bournemouth (poprzedni miesiąc 1.00) - miesiąca na zero nie było, ale jeden remis na cztery mecze to za mało. Ujmując rzecz ogólnie - liga już poznała, jakie są mocne i słabe strony każdego zespołu i drużyna płaci teraz za nadmiar tych drugich.


Miejsce 17 ze średnią 0.75 punktu na mecz

Chelsea (poprzedni miesiąc 1.33) - jedna wygrana na miesiąc, a kwestia obrony tytułu wydaje się być przesądzona. Szkoda jedynie, że Jose prawdopodobnie nie przetrwa do meczu z Arsenalem, bo to mogłoby być ciekawe. Na razie jednak trudno uznać, że coś w zespole funkcjonuje dobrze. Za dużo pomyłek, żeby mówić o zwykłym kryzysie.


Miejsca 12-16 ze średnią 1.00 punktu na mecz

Crystal Palace (poprzedni miesiąc 1.00) - niby wciąż jest blisko, ale jednak daleko. Zgoda, rywale byli trudni, ale w piłce chodzi o to, żeby z nimi wygrywać.

Everton (poprzedni miesiąc 2.33) - skończyli dobrze miesiąc, ale to jest ten sam Everton co wcześniej. No i te same problemy. Niby mieli mocnych rywali, ale też tracą za dużo bramek jak na mój gust. Trudno w takich warunkach zbudować zespół zdolny do walki o górne miejsca.

Newcastle (poprzedni miesiąc 0.33) - z całym szacunkiem, ale pokonanie Norwich to nie jest duży wyczyn. Zespół jak miał, tak i dalej ma problemy ze strzelaniem bramek. Chyba czekają na wstrząs, czyli zwolnienie menedżera, bo jakoś nie wydaje mi się za bardzo możliwe dogranie sezonu w taki sposób jak obecnie.

Sunderland (poprzedni miesiąc 0.00) - fajnie, było blisko. Tylko że fakty są takie, że drużyna jest 19 i będzie musiała wydzierać punkty każdemu, a jak się nie uda, to zleci z ligi. W tym sezonie walka o pozostanie w Premier League będzie bardzo zacięta i mogą decydować nawet bramki.

Swansea (poprzedni miesiąc 0.33) - po bardzo dobrym sierpniu, gdzie można było widzieć zespół nawet wśród drużyn bijących się o pierwszą czwórkę, dwa następne miesiące wygasiły nadzieje. Chyba można już zespół wykreślać z kategorii niespodzianka sezonu i przenieść do kategorii nudy środka tabeli.


Miejsce 11 ze średnią 1.25 punktu na mecz

Manchester United (poprzedni miesiąc 3.00) - co tam miesiąc. To jeden mecz boleśnie zweryfikował potencjał drużyny. Po nim Manchester już nie był tym samym Manchesterem, tak samo jak bokser celnie trafiony, już nie będzie tak aktywny w ringu. A że jest krytyka za styl? No jak się jest wysoko, to wszystkie wpadki są wyraźniejsze.


Miejsca 9-10 ze średnią 1.50 punktu na mecz

Liverpool (poprzedni miesiąc 1.33) - oni jeszcze zdążyli wygrać z Chelsea i zmienić menedżera. Będą walczyć o czołową czwórkę, a nowy szkoleniowiec będzie się uczył, jak to jest być w Anglii.

West Brom (poprzedni miesiąc 1.33) - chyba już pisałem, że ich średni poziom może czasami zaboleć. Wytyczyć po prostu granice, których nie będą w stanie pokonać. Stąd wygrane ze słabszymi, ale jednocześnie porażki z silniejszymi, przynajmniej na chwilę obecną.


Miejsca 6-8 ze średnią 1.75 punktu na mecz

Stoke (poprzedni miesiąc 1.33) - nie do końca potwierdzili, że są faktycznie silni. Powinni zakończyć miesiąc z bilansem czterech zwycięstw, a zamiast tego przydarzyły się dwie wpadki. Widmo spadku odsunęło się daleko, ale walka o wyższe miejsca w tabeli to już chyba ponad ich obecne siły.

Watford (poprzedni miesiąc 2.00) - widać, że wiara w siebie i swoje umiejętności popycha ich w dobrym kierunku. W miarę bezpieczny dystans nad strefą spadkową pozwala na kilka słabszych meczów w razie czego.

West Ham (poprzedni miesiąc 2.33) - muszą nauczyć się wygrywać te mecze, które muszą wygrać. Szkoda byłoby tych dobrych wyników z silnymi, jak zostaną one zaprzepaszczone w starciach z tymi małymi, którzy myślą tylko o tym, żeby nie przegrać.


Miejsca 4-5 ze średnią 2.00 punktu na mecz

Southampton (poprzedni miesiąc 1.33) - całkiem dobry miesiąc, ale nad głowami zbierają się problemy. Menedżer może zmienić pracę, a bez niego to już nie będzie to. Sami piłkarze, bez odpowiedniego kierownictwa, nie zrobią dużo.

Tottenham (poprzedni miesiąc 3.00) - zadyszka może nie pozostawiła dużych śladów, ale weryfikacja potencjału nastąpi w listopadzie. Derbowy miesiąc rozstrzygnie, czy zespół faktycznie może włączyć się do walki o pierwszą czwórkę.


Miejsca 2-3 ze średnią 2.50 punktu na mecz

Leicester (poprzedni miesiąc 1.33) - wszyscy fani zespołu powinni ściskać kciuki, żeby Jamie i Riyad nie stracili formy. Bo jak stracą, to zespół nie będzie już tak wysoko fruwał. Tylko że w grudniu dopiero czekają trudne mecze. Listopad jeszcze zapowiada się miło.

Manchester City (poprzedni miesiąc 1.00) - liga krajowa w normie, to ta druga jest w tym momencie ważniejsza. Dlatego mam wrażenie, że jak trzeba będzie wybierać, to Liga Mistrzów będzie na pierwszym planie. Mistrzostwa krajowe już chyba nie smakują tak bardzo.


Miejsce 1 ze średnią 3.00 punktu na mecz

Arsenal (poprzedni miesiąc 2.00) - no i na razie potrafili zagrać miesiąc bez strat. Tylko że w Premier League jeden miesiąc to jeszcze nic. Dopiero ich seria potrafi rozstrzygnąć, czy zespół będzie walczył o tytuł. Tradycyjnie zespół pierwszy w danym miesiącu potem notuje spadek formy. Dlatego trzeba zobaczyć, jakie straty poniosą Kanonierzy za miesiąc.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz