_

Polecany post

Premier League - zapowiedź sezonu 2017/2018

Nowy sezon, nowe nadzieje, orkiestra wciąż gra, ale to może być ostatni sezon na bogato. Albo jeden z ostatnich. Rozumiem, że światy pol...

24.01.2016

Walsall 1 - 1 Blackpool


1-0 Jason Demetriou 66' (asysta Andy Taylor)

1-1 Danny Philliskirk 90+4'


Takie dość mieszane uczucia po tym spotkaniu. Z jednej strony goście przyjechali po wychłostaniu Scunthorpe 5-0, więc pewnie chcieli kontynuować tę formę. Drugie Rochdale się kroiło. Z drugiej, w kontekście sezonu, to dwa punkty stracone. Zwłaszcza że pod koniec zmiany przeprowadzone przez menedżera zaburzyły trochę rytm gry. No ale uznajmy, że to po prostu wypadek przy pracy i tyle. Inną kwestią jest to, czy menedżer odnajduje się w pracy. Sam gol, no cóż, za dużo winy nie można mu przypisać, ale zabrakło odpowiedniej uwagi moim zdaniem. W końcu zamieszanie po rzucie wolnym, dość statyczny mur, więc to powinno budzić niepokój. Inne wyniki ułożyły się na tyle szczęśliwie, że za dużych strat nie ma. Można jedynie mówić o niewykorzystanej szansie. Trzecia pozycja w tabeli, cztery punkty i mecz zapasu nad Wigan. Lider wyżej o punkt, ale znów, WFC ma mecz w zapasie. Natomiast dogonienie Burton robi się bardziej skomplikowane. Punkt straty i to oni mają mecz w zapasie. Trzeba po prostu poczekać, aż wszystkie zespoły rozegrają taką samą liczbę spotkań. Duża część zaległości zostanie odrobiona we wtorek, kiedy Walsall pojedzie do Fleetwood. Jak dobrze kojarzę to ten mecz został przełożony, więc wypadałoby wygrać. Na plus mecz wyjazdowy, na minus gospodarze walczą o pozostanie w lidze. Dlatego może być trudno.

George Evans został kupiony przez Reading, co ciekawe podobno odrzucił ofertę z Brentford (miałem rację, inny klub w drugiej lidze). Słowa menedżera, że nie wiąże go okienko transferowe, można zrozumieć jako liczenie na jakieś wypożyczenie. Zakupów nie będzie, a wciąż może odejść 1-3 graczy. Ktoś nowy przebywa na testach, ale do podpisania kontraktu to jeszcze daleka droga. Niby z Bournemouth, ale to junior, którego kariera zahamowała. 22 lata, niby dużo, ale na poziomie trzeciej ligi zagrał aż jeden mecz. Reszta meczów niżej, ale też niewiele.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz